Richard MasonerCyclelicious

Rygorystyczne przestrzeganie terminów ważności umieszczonych na opakowaniach sprawia, że mnóstwo wciąż nadających się do spożycia produktów trafia do śmietników. W wyniku badania przeprowadzonego przez specjalistów z Natural Resources Defense Council (NRDC) i Harvard Law School’s Food Law and Policy Clinic okazało się, że wiele osób przedwcześnie pozbywa się jedzenia z lodówki, a wynika to głównie z niewłaściwego zrozumienia oznaczeń typu „najlepiej spożyć do”, stosowanych przez producentów.

REKLAMA
Brak wiedzy przyczyną marnotrawstwa
Jak wskazują autorzy badania, większość konsumentów wierzy w to, że daty ważności na opakowaniach wyznaczają granicę, po której spożycie danego produktu staje się niebezpieczne. Tymczasem terminy te nie mają nic wspólnego z ryzykiem zatrucia pokarmowego lub chorób przenoszonych wraz z pożywieniem. Dostarczają one informacji o świeżości pokarmów i używane są przez producentów do przekazania, kiedy jedzenie uzyskuje optymalną jakość. Oznacza to, że wraz z chwilą osiągnięcia terminu ważności dany produkt nie staje się niejadalny. W wielu przypadkach po upływie daty przydatności nie zmieniają się ani właściwości, ani smak pokarmu, co oznacza, że „przeterminowane” jedzenie nie musi wywoływać dolegliwości chorobowych, takich jak wymioty (więcej o objawach zatrucia pokarmowego przeczytasz na abcZdrowie.pl).
Zdaniem specjalistów, stosowane przez amerykańskich producentów jedzenia wyrażenia „najlepiej spożyć do” i „najlepiej sprzedać do” są używane niekonsekwentnie, co prowadzi do błędnej ich interpretacji przez konsumentów. Jak wynika z badania, ponad 90% Amerykanów wyrzuca jedzenie przedwcześnie, a 40% pożywienia kupowanego na terenie kraju ląduje w śmietniku przed całkowitym zużyciem. Dla przykładu, jaja można jeść przez 3-4 tygodnie od daty zakupu, nawet jeżeli termin ważności upływa znacznie wcześniej.
Umieszczanie na produktach spożywczych informacji na temat ich jakości czy świeżości jest działaniem pożądanym, jednak powinny one być zrozumiałe dla konsumentów – mówi współautorka badania Emily Broad Leib, dyrektorka Harvard Food Law and Policy Clinic. Specjalistka dodaje, że konieczne jest ustandardyzowanie treści wskazujących na jakość produktów w taki sposób, aby nie były one mylone z przydatnością do spożycia. W ten sposób każdy człowiek będzie mógł podjąć świadomą decyzję dotyczącą tego, czy jakość danego pokarmu jest dla niego do przyjęcia.
Jak interpretować oznaczenia na opakowaniach?
Jak podkreślają autorzy badania, edukacja konsumentów powinna rozpocząć się od wyjaśnienia, co oznaczają poszczególne zwroty na opakowaniach. „Najlepiej spożyć do” adresowane jest do osób nabywających dany produkt i najczęściej wskazuje termin, w którym, zdaniem producenta, jedzenie uzyskuje optymalną jakość. Wyrażenie „najlepiej sprzedać do” skierowane jest natomiast do sprzedawców i ma na celu zapewnienie właściwego obrotu produktami w sklepie, dzięki czemu zachowują stosunkowo długą przydatność po ich zakupie przez konsumenta. Często jednak, to drugie oznaczenie traktowane jest przez kupujących jako data przydatności.
Jena Roberts, wiceprezes ds. rozwoju w firmie testującej produkty spożywcze National Food Lab, prowadzi badania nad właściwościami artykułów spożywczych, pozwalając producentom z większą dokładnością określić termin, w którym ich produkty osiągają najwyższą jakość. Zdaniem specjalistki, wytwórcy dokładają wszelkich starań, aby upewnić się, że konsument spożywa wartościowe pokarmy. Zaznacza także, że nawet gdy spożywamy produkt po terminie oznaczającym jego optymalną jakość, nie będzie on dla nas szkodliwy. Napój o smaku truskawek może stracić kolor, owies w batoniku granola przestanie być chrupiący, a kawałki czekolady w płatkach śniadaniowych pokryją się białym nalotem. Podczas gdy pokarm taki może wyglądać nieapetycznie, nie wyrządzi szkody spożywającemu. Dla wielu osób problematyczna okazuje się jednak różnica między jedzeniem jakościowym a bezpiecznym.
Autorzy badania podkreślają, że nie są przeciwni oznaczeniom na opakowaniach produktów spożywczych. W końcu zostały one wprowadzone po to, aby dostarczać konsumentom większej ilości informacji na temat zakupionego artykułu. Istotne jest jednak, aby ludzie wiedzieli, jak interpretować poszczególne wyrażenia i nie wyrzucali jedzenia, które wciąż nadaje się do spożycia.