v1ctorCasale

Flekainid jest lekiem stworzonym w celu zapobiegania i leczenia poważnych arytmii komór serca, czyli głównych pomp narządu. Zaburzenia rytmu serca prowadzą do znacznego przyspieszenia tętna, co przy braku odpowiedniej kontroli może skutkować śmiercią. Jak wynika jednak z badań klinicznych, flekainid, podobnie jak zbliżony do niego lek – enkainid, podwajają ryzyko nagłej śmierci sercowej. Prawdopodobieństwo wystąpienia schorzenia wzrasta także wraz ze zwiększeniem się poziomu określonego białka w organizmie pacjenta.

REKLAMA
Lek, który jednym pomaga, a innym szkodzi
Efekty wspólnej pracy naukowców z Warwick Medical School oraz Tangent Reprofiling Limited pozwoliły na zgłębienie zależności między stosowaniem leków przeciwarytmicznych a ryzykiem nagłej śmierci sercowej. Paul Taylor, profesor nadzwyczajny chemii organicznej, tłumaczy, że w celu produkcji białek geny wykorzystują odpowiedni kod. Tymczasem najnowsze badanie pokazuje, że flekainid wchodzi w związek w niespodziewaną, zdaniem naukowców, translacją kodu genetycznego dla białek (nazywaną regulacyjnym łańcuchem lekkim miozyny) – kluczowym elementem procesu skurczu włókien mięśnia sercowego.
Jak tłumaczą specjaliści, niepożądane działanie leku może nieść bardzo poważne konsekwencje. Wyniki badania dostarczają kolejnej wskazówki odnośnie do możliwych przyczyn schorzenia i sposobów jego leczenia. Jak tłumaczą jego autorzy, uzyskane wyniki powinny umożliwić także lepsze zrozumienie niewyjaśnionego dotąd ryzyka związanego ze stosowaniem innych środków farmakologicznych.
Czynniki ryzyka nagłej śmierci sercowej
Nagła śmierć sercowa następuje często bez zapowiedzi. Dlatego też naukowcy wkładają wiele wysiłku w wypracowywanie metod, pozwalających na określenie czynników ryzyka i możliwości zapobiegania schorzeniu. Jedno z takich właśnie badań przeprowadzili specjaliści z Case Western Reserve University w Cleveland. Stwierdzili oni, że osoby o niskiej zawartości konkretnych białek w organizmie narażone są na wysokie ryzyko nagłej śmierci sercowej, mającej miejsce o poranku. Odkrycie to doprowadzić może do powstania nowych sposobów zapobiegania schorzeniu, w wyniku którego serce człowieka przestaje bić.
Jak podkreśla dr Mukesh Jain z Case Western Reserve University, w wielu przypadkach osoba dotknięta nagłą śmiercią sercową nie dostaje drugiej szansy. Pierwsze wystąpienie schorzenia jest ostatnim. Wyniki badania wskazują tymczasem na możliwość zmniejszenia ryzyka zachorowania, na przykład na drodze stosowania nowych leków. Chociaż nagła śmierć sercowa może dotknąć chorego późnym popołudniem, najczęściej ma ona miejsce nad ranem – między godziną 6 a 10. Z tego powodu naukowcy przez długi czas wierzyli w istnienie związku między nagłą śmiercią sercową (główną przyczyną zawałów serca) a rytmem okołodobowym – zegarem biologicznym w mózgu, który reguluje cykle snu i aktywności.
Białko związane z rytmem serca
Tymczasem badacze z Cleveland twierdzą, że udało im się znaleźć białko (nazywane KLF15), które odgrywa istotną rolę w procesach regulacji aktywności elektrycznej serca. Poziom owego białka zmienia się w czasie dnia, pozwalając określonym substancjom na wnikanie do wnętrza i opuszczanie komórek serca, co umożliwia zachowanie normalnego rytmu serca. Początkowo, specjaliści zauważyli, że pacjenci z niewydolnością serca charakteryzują się niższym stężeniem białka. Następnie odkryli, że myszy z niskim jego poziomem doświadczają tych samych problemów co człowiek dotknięty nagłą śmiercią sercową.
Okazało się, że osoby o niskim stężeniu KLF15 są najbardziej podatne na nagłą śmierć sercową następującą o poranku – podkreśla dr Jain. Specjaliści przypuszczają jednocześnie, że wraz ze wzrostem poziomu białka w organizmach pacjentów możliwe byłoby zmniejszenie liczby przypadków zaburzeń rytmu serca i nagłych śmierci sercowych. Jednak badacze pracujący nad lekiem powodującym podniesienie stężenia KLF15 zauważyli, że białko to wpływa także na inne procesy w organizmie.
Gdy naukowcy dowiedzą się, w jaki sposób konkretne związki oddziałują na aktywność białka, być może będą w stanie stworzyć precyzyjniej ukierunkowane terapie dla pacjentów z chorobami serca, które zmniejszyłyby ryzyko nagłej śmierci sercowej przy jednoczesnym zachowaniu prawidłowości pozostałych procesów związanych z KLF15. Dr Jain podkreśla także, że inny zespół badawczy podjął próbę wypracowania testów genetycznych pozwalających na wykrycie osób z mutacją genu KLF15, które w dużym stopniu narażone są na wystąpienie nagłej śmierci sercowej.
Szczegółowe informacje na temat nagłej śmierci sercowej i innych chorób kardiologicznych znajdziesz na abcZdrowie.pl.