JD Hancock

Szczepionka na nowotwór prostaty, która opracowana została przez międzynarodowy zespół naukowców pod przewodnictwem Polki, dr Marioli Fotin-Mleczek, weszła w fazę badań klinicznych na pacjentach. Jak podkreśla badaczka z CureVac – firmy, która opracowała szczepionkę – celem naukowców jest zwerbowanie jak największej liczby pacjentów przed końcem 2013 roku. Ze względu na skomplikowane procedury biurokratyczne, Polska dołączyła do projektu jako ostania. Obecnie badania prowadzone są także we Francji, Szwecji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Czechach, Niemczech i Szwajcarii.

REKLAMA
Nadzieja dla chorych na raka prostaty
Jak tłumaczą specjaliści, w badaniu udział wziąć mogą mężczyźni z zaawansowanym rakiem prostaty, w których przypadku standardowo stosowana terapia hormonalna nie przyniosła pożądanego skutku i którzy pomimo postępu choroby nie zostali jeszcze zakwalifikowani do chemioterapii. Według dr Fotin-Mleczek, możliwości terapii podobnych pacjentów w Polsce są znacznie ograniczone – nie pozostaje im nic innego jak tylko obserwacja i czekanie. Dopiero po stwierdzeniu szybkiego postępu schorzenia możliwe jest zastosowanie chemioterapii, która jednak niesie ryzyko wystąpienia wielu negatywnych efektów ubocznych.
Jak zapewniają specjaliści, wcześniejsze etapy badań nad szczepionką ukazały, że jest ona dobrze tolerowana i nie powoduje poważnych działań niepożądanych. Może wywoływać reakcje skórne i podwyższoną temperaturę, czyli objawy typowe dla wszelkiego rodzaju szczepień. Wskutek jej zastosowania układ immunologiczny chorego zostaje pobudzony do produkowania komórek odpornościowych zdolnych do rozpoznawania i niszczenia komórek rakowych. Według dr Iwony Skonecznej, prowadzącej polską filię Europejskiej Organizacji do Badania i Leczenia Nowotworów (EORTC), działającej przy Centrum Onkologii-Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, immunoterapia przynosi wiele korzyści pacjentom z zaawansowanym rakiem prostaty. Tymczasem nowa szczepionka jest nie tylko wielce obiecująca, ale i łatwiejsza w użyciu niż stosowany dotychczas sipuleucel-T.
Szczepionka jedyna w swoim rodzaju
Badacze tłumaczą, że opracowana szczepionka jako pierwsza wykorzystuje mRNA (kwas rybonukleinowy), zawierający informacje na temat białka, które ma zostać utworzone w komórce. We wcześniejszych badaniach dowiedziono, że wprowadzenie mRNA do organizmu może doprowadzić do reakcji immunologicznych przeciw białku, które zostało w nim zapisane. W szczepionce uwzględniono mRNA dla sześciu protein, nazywanych antygenami, typowych dla komórek raka prostaty. Jak podkreśla dr Fotin-Mleczek, właśnie to wyróżnia ją od innych leków, które zawierają pojedynczy antygen. Umożliwia uzyskanie wielostronnych odpowiedzi immunologicznych organizmu wobec komórek nowotworowych. Co więcej, poprzez zmniejszenie produkcji antygenów, komórki rakowe potrafią stać się niewidzialne dla układu odpornościowego. Po wprowadzeniu do organizmu sześciu różnych antygenów, efektywność walki układu odpornościowego z komórkami nowotworowymi znacznie wzrasta.
W normalnych warunkach proces identyfikacji, wychwycenia i neutralizacji zmienionych komórek przebiega sprawnie. W przeciwnym razie przypadki zachorowania na raka byłyby znacznie częstsze – tłumaczy specjalistka. Jednak niekiedy układ odpornościowy zawodzi i toleruje zmutowane komórki, które są zaczątkiem rozwoju nowotworu. Podobnie jak inne metody immunoterapeutyczne, szczepionka stymuluje pracę układu odpornościowego, który jest w stanie skuteczniej rozpoznawać i zwalczać komórki rakowe.
Jak się okazuje, mRNA stymuluje układ odpornościowy, naśladując reakcje mające miejsce w czasie infekcji wirusowej. Kwas rybonukleinowy dostający się do organizmu z zewnątrz jest istotnym ostrzeżeniem o zagrożeniu, jako że zwykle pochodzi od wirusów, których materiał genetyczny także często zapisany jest w formie mRNA. W ten sposób układ odpornościowy nie może pozostać obojętny dla jego obecności w organizmie. Oznacza to także, że możliwe jest wielokrotne zastosowanie szczepionki, która za każdym razem skutkuje zwiększoną aktywnością komórek odpornościowych odpowiedzialnych za walkę z rakiem. Jak podkreśla specjalistka, podobną formę immunoterapii można stosować i we wczesnym etapie rozwoju nowotworu, celem nauczenia układu odpornościowego metod walki z komórkami nowotworowymi krążącymi w organizmie i starającymi się go zainfekować, i w późniejszym stadium choroby, jako uzupełnienie konwencjonalnych metod leczenia raka, takich jak chemioterapia i radioterapia.
Więcej o terapii raka prostaty przeczytasz na abcZdrowie.pl.