
Doskonale wiemy o tym, że profilaktyka ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia. Mimo wszystko żyjemy krócej niż typowy obywatel „starej Unii”. Specjaliści zaznaczają, że za sytuację tę winić można brak odpowiedniej promocji zdrowia i działań profilaktycznych.
REKLAMA
Dlaczego żyjemy krócej niż nasi sąsiedzi?
Powyższe wnioski pochodzą z raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny pt. „Sytuacja zdrowotna ludności polskiej i jej uwarunkowania”. Specjaliści szacują, że ogólnie rzecz biorąc, Polacy żyją coraz dłużej, jednak wciąż średnio o 4 lata krócej niż mieszkańcy pozostałych krajów europejskich. Przeciętny mężczyzna żyje w Polsce 72,4 lata, a kobieta 80,9 lat. Podczas gdy w naszym kraju różnica ta wynosi 8,5 lat, średnia jej wartość dla państw Unii Europejskiej wynosi 5,9 lat. Co więcej, w Szwecji, Wielkiej Brytanii czy Holandii mężczyźni żyją krócej od kobiet jedynie o 4 lata. Zdaniem ekspertów NIZP-PZH, problem wskazuje na słabości polskiej polityki zdrowotnej.
Powyższe wnioski pochodzą z raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny pt. „Sytuacja zdrowotna ludności polskiej i jej uwarunkowania”. Specjaliści szacują, że ogólnie rzecz biorąc, Polacy żyją coraz dłużej, jednak wciąż średnio o 4 lata krócej niż mieszkańcy pozostałych krajów europejskich. Przeciętny mężczyzna żyje w Polsce 72,4 lata, a kobieta 80,9 lat. Podczas gdy w naszym kraju różnica ta wynosi 8,5 lat, średnia jej wartość dla państw Unii Europejskiej wynosi 5,9 lat. Co więcej, w Szwecji, Wielkiej Brytanii czy Holandii mężczyźni żyją krócej od kobiet jedynie o 4 lata. Zdaniem ekspertów NIZP-PZH, problem wskazuje na słabości polskiej polityki zdrowotnej.
Jak podaje NIZP-PZH, wśród powodów, dla których Polacy żyją krócej niż ich sąsiedzi, najważniejszą rolę odgrywają choroby układu krążenia (z tymi najgroźniejszymi zapoznać się można na Kardiolo.pl) i nowotwory złośliwe. Niestety wiele schorzeń w naszym kraju diagnozowanych jest zbyt późno. Zdaniem Andrzeja Wojtczaka, przewodniczącego Rady Sanitarno-Epidemiologicznej Głównego Inspektoratu Sanitarnego, dzieje się tak, ponieważ Polacy nie doceniają znaczenia działań profilaktycznych w utrzymaniu dobrego stanu zdrowia. Sytuację tę doskonale obrazuje niski odsetek obywateli zgłaszających się na badania przesiewowe, duża liczba palących i spożywających alkohol ciężarnych oraz duże zainteresowanie pożywieniem typu fast food.
Istotna rola profilaktyki zachorowań
W 1973 roku były minister zdrowia Kanady Marc Lalonde zaproponował stosowaną po dziś dzień koncepcję pól zdrowia. W jej świetle na zdrowie człowieka w ponad 50% wpływa styl życia, co obejmuje aktywność fizyczną, stosowanie używek, takich jak nikotyna, środki psychoaktywne i alkohol, zachowania seksualne i metody walki ze stresem. Zdrowie ludzkie zależy także od środowiska fizycznego i społecznego oraz czynników genetycznych (w 20%), warunkujących rozwój konkretnych chorób lub problemów zdrowotnych. Tymczasem struktura, funkcjonowanie, organizacja i dostępność opieki zdrowotnej odpowiada za nasz stan zdrowia jedynie w 10%.
W 1973 roku były minister zdrowia Kanady Marc Lalonde zaproponował stosowaną po dziś dzień koncepcję pól zdrowia. W jej świetle na zdrowie człowieka w ponad 50% wpływa styl życia, co obejmuje aktywność fizyczną, stosowanie używek, takich jak nikotyna, środki psychoaktywne i alkohol, zachowania seksualne i metody walki ze stresem. Zdrowie ludzkie zależy także od środowiska fizycznego i społecznego oraz czynników genetycznych (w 20%), warunkujących rozwój konkretnych chorób lub problemów zdrowotnych. Tymczasem struktura, funkcjonowanie, organizacja i dostępność opieki zdrowotnej odpowiada za nasz stan zdrowia jedynie w 10%.
Jak więc widać, chociaż diagnostyka i jakość leczenia chorych w naszym kraju są coraz skuteczniejsze, nie mają większego znaczenia w zakresie liczby zachorowań. Na jej zmniejszenie wpłynąć może natomiast profilaktyka zdrowotna. Jak podkreśla dr Krzysztof Kuszewski z NIZP-PZH, jakość i styl życia Polaków wciąż się poprawia. Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, jak wielkie znaczenie dla naszego zdrowia ma profilaktyka zachorowań, jednak ta wiedza nie zawsze przekłada się na działania praktyczne – tłumaczy specjalista.
Jak polepszyć sytuację zdrowotną Polaków?
Szacuje się, że ok. 32% Polaków pali papierosy, a aż 48% spośród nich robi to w obecności dzieci. Co roku w Polsce rodzi się niemalże 100 tys. noworodków, których matki nie stroniły od tytoniu w ciąży. Największa liczba palaczy popada w nałóg papierosowy przed ukończeniem 18 roku życia. Prawie 29% dzieci w wieku 11 lat ma nadwagę, co według obliczeń Światowej Organizacji Zdrowia, jest najgorszym wynikiem w tej kategorii wiekowej. Specjaliści podejrzewają, że przyczyną tak negatywnych statystyk jest brak odpowiedniej edukacji w szkołach i niewystarczająca liczba akcji profilaktycznych.
Szacuje się, że ok. 32% Polaków pali papierosy, a aż 48% spośród nich robi to w obecności dzieci. Co roku w Polsce rodzi się niemalże 100 tys. noworodków, których matki nie stroniły od tytoniu w ciąży. Największa liczba palaczy popada w nałóg papierosowy przed ukończeniem 18 roku życia. Prawie 29% dzieci w wieku 11 lat ma nadwagę, co według obliczeń Światowej Organizacji Zdrowia, jest najgorszym wynikiem w tej kategorii wiekowej. Specjaliści podejrzewają, że przyczyną tak negatywnych statystyk jest brak odpowiedniej edukacji w szkołach i niewystarczająca liczba akcji profilaktycznych.
W celu zbudowania zdrowego społeczeństwa konieczne jest współdziałanie instytucji z obszarów edukacji, zdrowia, transportu i rolnictwa – zaznacza prof. Wojtczak. Jak na razie decydenci skoncentrowali się na medycynie naprawczej, która, chociaż jest niezwykle ważna, nie wystarczy, aby wykształcić zdrowe nawyki wśród Polaków. Jak tłumaczą specjaliści, skuteczna profilaktyka i promocja zdrowia opierają się na systemie ochrony zdrowia, a w szczególności – na lekarzach podstawowej opieki zdrowotnej. Niestety obecnie lekarze w czasie studiów kierunkowani są na leczenie, a nie zapobieganie zachorowaniom.
Jak podkreśla prof. Wojtczak, za sytuację zdrowotną Polaków winić można brak ustawy o zdrowiu publicznym, który skutkuje brakiem pieniędzy na promocję zdrowia i profilaktykę zachorowań oraz brakiem kontroli nad realizacją zadań powierzonych kluczowym instytucjom. Większość programów prowadzona jest obecnie przez fundacje, stowarzyszenia i organizacje pozarządowe. Jak zaznacza ekspert, pomimo że sprowadzono Narodowy Program Zdrowia określający najważniejsze cele zdrowotne, nie jest on odpowiednio wdrażany.