Shutterstock.com

Wyobrażacie sobie, że nasz kraj przyciąga zagranicznych turystów, dzięki zabiegom leczniczym? Mowa o tzw. turystyce medycznej i chociaż w Polsce, kraju z problemami służby zdrowia, brzmi to jak science-fiction, jest to odrobinę realne.

REKLAMA
Turystyka medyczna nie jest nowym zjawiskiem. Od dawna bowiem chorzy odbywali, nieraz nawet dalekie, zagraniczne podróże w celu podjęcia różnego typu leczenia. Zjawisko to przybierało często formę wyjazdów do słynnych uzdrowisk zlokalizowanych w wielu krajach Europy. Wraz z nastaniem XX wieku, rozwojem środków komunikacji i poprawą warunków podróżowania upowszechniły się także formy turystyki medycznej związanej bezpośrednio z leczeniem, np. w renomowanych klinikach oraz u najwybitniejszych specjalistów rozwiniętych krajów europejskich i USA.
Powstaje więc pytanie, na ile istotny wpływ wywierać będzie zjawisko turystyki medycznej na rynek usług medycznych w Polsce?
- Sądząc po aktywności różnych firm-pośredników w internecie, można by sądzić, że jesteśmy o krok od wielkiego boomu na tego typu usługi w naszym kraju. Jednak do zapełnienia łóżek szpitalnych i bloków operacyjnych w Polsce przez zagranicznych turystów medycznych jeszcze daleka i niepewna droga. Trzeba bowiem pamiętać, że mimo niższych cen usług niż u naszych zachodnich sąsiadów nie możemy konkurować w tej dziedzinie zna przykład z Tajlandią i Indiami. Z drugiej strony pomimo, iż w Polsce działa wielu wybitnych specjalistów w każdej dziedzinie medycznej to nasz kraj nie cieszy się, aż tak ugruntowaną renomą usług zdrowotnych, jak USA czy Niemcy – mówi lekarz medycyny Tomasz Mitek z MD Clinic.
Polak też nie pojedzie
Niestety dla obywatela Polski po wdrożeniu unijnej dyrektywy w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej, wrota do korzystania z opieki medycznej w innych krajach UE nie zostaną szeroko otwarte. Przede wszystkim dyrektywa, która miała zostać implementowana w krajach członkowskich do 25. października bieżącego roku, w Polsce obecnie znajduje się dopiero na etapie konsultacji społecznych. Ponadto, nawet jeśli już znajdzie odzwierciedlenie w polskim prawie, to jej zapisy dają sporą dowolność, którą z pewnością nasz narodowy płatnik wykorzysta, aby nie dopuścić do uszczuplenia co roku bardziej napiętego budżetu.
Można wnioskować, że turystyka medyczna będzie prawdopodobnie w najbliższym czasie powracać jako temat przewodni bardziej i mniej merytorycznych dyskusji w sferze publicznej, wśród pacjentów i świadczeniodawców branży medycznej. Globalne i europejskie dane, pozwalają na prognozowanie rozwoju rynku tego typu usług, jednak wydaje się, że nie będą to zmiany na tyle rewolucyjne, aby odmienić sposób w jaki na co dzień radzimy sobie ze swoimi problemami zdrowotnymi.