Otwarta rok temu klinika Budzik popadła w kłopoty finansowe, ale jest szansa na ich przezwyciężenie.
Otwarta rok temu klinika Budzik popadła w kłopoty finansowe, ale jest szansa na ich przezwyciężenie. Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta

Możliwe, że uda się rozwiązać kłopoty finansowe kliniki Budzik, która zajmuje się wybudzaniem ze śpiączki dzieci po ciężkich urazach. Niestety z powodu zbyt niskiej wyceny jej świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia znalazła się na skraju bankructwa. Ale pomoc oferuje ministerstwo pracy. Duże nadzieje wiąże się też z wtorkową wizytą premiera Donalda Tuska.

REKLAMA
Ewa Błaszczyk, aktorka i jedna z założycielek kliniki Budzik od kilku dni intensywnie walczy o przetrwanie placówki. W naTemat także opisywaliśmy kłopoty finansowe Budzika, spowodowane zbyt niskimi kwotami przeznaczanymi przez NFZ na wybudzanie dzieci ze śpiączki. Ale jest nadzieja na zdobycie dodatkowych pieniędzy. Jak dowiedziały się "Fakty" TVN pieniądze zaoferowało ministerstwo pracy.
Elżbieta Seredyn
wiceminister pracy i polityki społecznej

Są środki na realizację programów w zakresie funduszy inicjatyw obywatelskich. Czy to nie jest inicjatywa obywatelska? To jest absolutnie inicjatywa obywatelska CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Fakty" TVN

Klinika od kilku tygodni walczy też w Narodowym Funduszu Zdrowia o lepszą wycenę świadczeń. Chce, aby stawki na każdego pacjenta odpowiadały rzeczywistym kosztom. Dzisiaj są o około 30 procent za niskie. W Budziku spore nadzieje wiąże się również z wizytą premiera Donalda Tuska, którą zapowiedziano na najbliższy wtorek.

Źródło: "Fakty" TVN