Święta za Tobą, impreza sylwestrowa lada moment, a tu psikus – okazuje się, że nie mieścisz się w sylwestrową kreację? Osób z takim problemem zapewne jest sporo i nawet jeśli teraz jest za późno, podpowiadamy co zrobić, aby w kolejnych latach uniknąć takich problemów.
REKLAMA
Niestety powszechnie przyjęło się, że święta Bożego Narodzenia to narodowe dni „robienia masy”. Poza spotkaniami w rodzinnym gronie i chwilami odpoczynku od pracy, przez 3 dni zajadamy się tym wszystkim, co dobre od mamy, babci, cioci. Nie oszczędzamy sobie ciast, sałatek, mięsa i alkoholu. A wszystko to tuczy.
Kreacja jest za ciasna
Później okazuje się, że kreacja na noc sylwestrową okazuje się za ciasna. Co robić, aby uniknąć wpadki? Zapytaliśmy o to Justynę Antoszczyszyn, właścicielkę Poradni Dietetycznej.
- Należy spożywać regularne posiłki, 4-5 w ciągu dnia co 3-3,5 godziny, a także wyeliminować węglowodany, głównie pieczywo, z ostatniego posiłku. Poza tym, warto zrezygnować ze słodyczy i wysoko kalorycznych soków, a zamiast tego wypijać 1,5 litra wody dziennie. Do tego dołożyć ćwiczenia, minimum 3 razy w tygodniu po 1h. Warto też zjadać regularne porcję warzyw do każdego posiłku, a w ramach tego ograniczyć pieczywo, kaszę, makaron lub ryż – uważa mgr inż. Justyna Antoszczyszyn.
Taki rygor przez 5 dni w miesiącu, między ostatnim dniem świąt, a nocą sylwestrową może, ale nie musi nieść za sobą sukcesu. Pamiętaj też o tym, aby jeść błonnik - po świętach w przewodzie pokarmowym może pozostać jeszcze sporo niestrawionych resztek jedzenia.
Nawet jeśli się nie uda, pamiętaj, że sylwester to zabawa. Jeśli zobaczysz tu i ówdzie niewielkie fałdki spowodowane świątecznym jedzeniem, to zapamiętaj, że na tym świat się nie kończy, a z Nowym Rokiem jak na tacy masz podane kolejne postanowienie.