![[url=http://tinyurl.com/neo3kj5]Obywatele[/url] za Odrą mają możliwość skorzystania z dwóch systemów leczenia – państwowego i prywatnego.](https://m.natemat.pl/0a4b4265cfd20d662c46ce98035b797c,1500,0,0,0.jpg)
Czy w Polsce służba zdrowia faktycznie jest w fatalnym stanie? Jak wypadamy w porównaniu z Niemcami? Podczas, gdy my Polacy narzekamy na warunki w jakich jesteśmy leczeni w ramach ubezpieczenia, obywatele Niemiec korzystają z dobrodziejstw opieki medycznej. Czy faktycznie tak jest? Postanowiliśmy przyjrzeć się szczegółom.
REKLAMA
Niemiecka służba zdrowia w ogólnych rankingach wypada lepiej niż polska (odpowiednio 14. i 27. miejsce w Europie), ale do ideału wiele jej brakuje. Statystyczny Schmidt może liczyć na znacznie więcej niż Kowalski, ale podczas prywatnych rozmów raczej pewnym jest, że będzie narzekał choćby z racji dodatkowych opłat.
Dwa systemy i duży wybór
Obywatele za Odrą możliwość skorzystania z dwóch systemów leczenia – państwowego i prywatnego. Państwowy System Ubezpieczeń Zdrowotnych zapewnia obywatelom niemieckim, jak również szerokiej grupie obcokrajowców zatrudnionych w Niemczech podstawową opiekę zdrowotną. Ubezpieczenie to dotyczy pracowników, których zarobki nie przekraczają 40.500 euro rocznie (miesięcznie około 13.800 PLN). Sytuacja ta dotyczy również pracowników przyjeżdżających do pracy do Niemiec. Prawo do państwowej opieki mają studenci, stażyści, emeryci, renciści oraz bezrobotni z prawem do zasiłku.
W ramach Systemu Państwowych Ubezpieczeń pracownicy i ich rodziny mają prawo skorzystać z zasiłków chorobowych, wypłacanych po sześciu tygodniach choroby w wysokości 70% pensji przez okres do 78 tygodni. Podczas choroby przez okres 6 tygodni pracownikowi przysługuje normalna pensja.
Co ma zrobić Schmidt, który zarabia rocznie np. 60 tys. euro? Taki obywatel ma prawo skorzystać z Prywatnego Systemu Ubezpieczeń. Oczywiście prywatne ubezpieczenie zdrowotne oferuje szerszy zakres świadczonych usług. Zapewnia ono m.in. dostęp do prywatnych szpitali, klinik. Głównymi klientami prywatnych ubezpieczycieli są urzędnicy, osoby prowadzące własną działalność oraz osoby z wysokimi zarobkami. Koszty wahają się, w zależności od zakresu usług, od. ok. 85 euro do 145 euro.
Dodatkowe opłaty
To nie wszystko – obywatele Niemiec płacą dodatkowo „z własnej kieszeni”. Z opłat zwolnione są osoby niezdolne do pracy z powodu choroby, wypadku, starości czy trwałego inwalidztwa, dzieci oraz studenci otrzymujący zapomogę. Obywatele z zarobkami poniżej 900 euro miesięcznie płacą jedynie za leczenie szpitalne oraz ortodoncję. Aby uniknąć dodatkowych dopłat osoby takie posiadają specjalny dokument od swojej kasy chorych, który przedkładają w aptekach. Zapłacić przyjdzie także za pobyt w szpitalu. Osoby objęte ubezpieczeniem państwowym zawsze płacą za pierwsze 14 dni pobytu w szpitalu, przy czym opłata ta rozliczana jest w cyklu dziennym i wynosi ok. 9 euro za każdy dzień pobytu. Koszty te nie są wysokie, lecz trzeba być na nie przygotowanym. Bezpłatnie z pobytu w szpitalu korzystać mogą jedynie niektóre osoby ubezpieczone prywatnie.