bravenewtraveler

Ostatnie badanie brytyjskich naukowców dowiodło, że osoby cieszące się życiem starzeją się łagodniej. Okazuje się, że zachowują one lepsze funkcje fizyczne i nie mają takich problemów z chodzeniem, jak ich bardziej pesymistyczni rówieśnicy.

REKLAMA
Radość z życia niesie wiele korzyści
Już wcześniej specjalistom udało się udowodnić, że pozytywne spojrzenie na świat niesie wiele korzyści zdrowotnych. Badanie przeprowadzone w 2013 roku ukazało, że osoby żyjące w szczęśliwych małżeństwach cieszą się lepszym zdrowiem niż pary, których związkowi towarzyszy stres. W jeszcze innym eksperymencie naukowcy z University College London potwierdzili, że zadowoleni z życia seniorzy żyją dłużej. Po analizie danych dotyczących ponad 11 000 osób powyżej 50 roku życia zauważyli oni, że osoby optymistyczne wykazują o 33% niższe ryzyko śmierci w ciągu 5 kolejnych lat niż ludzie pesymistyczni.
Tymczasem uczestnicy najnowszego badania zostali poproszeni o ocenę w skali od 1 do 4 stwierdzeń typu: „lubię to, co robię”, „lubię towarzystwo innych ludzi”, „spoglądając na swoje przeszłe życie, czuję szczęście”, „czuję się pełen/pełna energii”. Następnie w czasie indywidualnej rozmowy z osobami starszymi badacze określili, czy posiadają one trudności w wykonywaniu codziennych czynności, takich jak ubieranie się czy kąpiel. Zmierzyli także szybkość chodzenia seniorów. Okazało się, że osoby o niskim poczuciu zadowolenia z życia doświadczały problemów fizycznych w codziennym życiu niemalże 3 razy częściej niż ich pozytywnie usposobieni rówieśnicy.
Optymiści bardziej sprawni fizycznie
Badanie dostarcza kolejnego dowodu dla stwierdzenia, że zadowolenie z życia jest czynnikiem odgrywającym istotną rolę w rozwoju późniejszej niepełnosprawności oraz problemów z poruszaniem się starszych osób – mówi dr Steptoe, współautor badania. Jak dodaje specjalista, próba poprawy samopoczucia seniorów może przynieść wiele korzyści społeczeństwu i systemowi opieki zdrowotnej.
Chociaż wyniki badania ukazały, że osoby cierpiące na schorzenia przewlekłe wykazują niższy poziom zadowolenia z życia (co oczywiście nie było dla badaczy zaskoczeniem), dr Steptoe twierdzi, że związek pomiędzy szczęściem i zdrowiem psychicznym nie ogranicza się wyłącznie do zależności: im jesteśmy szczęśliwsi, tym jesteśmy zdrowsi. Nie oznacza on, że szczęśliwsi ludzie posiadają lepsze zdrowie, są młodsi, bogatsi czy prowadzą zdrowszy tryb życia – zaznacza specjalista. Nawet gdyby wziąć te czynniki pod uwagę, związek nadal byłby widoczny. Wcześniejsze badanie dowiodło, że osoby starsze cieszące się życiem mają większe szanse na przeżycie kolejnych 8 lat niż seniorzy pesymistyczni. Teraz wiadomo także, że zachowują one większą sprawność fizyczną.
Co czyni nas szczęśliwszymi, a co nie?
Wcześniejszy eksperyment dr. Steptoe’a pokazał, że w grupie osób liczących ponad 50 lat, prawie 3 razy więcej śmierci dotyczyło uczestników o niskim zadowoleniu z życia niż tych, którzy czerpali z niego pełnymi garściami. W badaniu wzięto pod uwagę także izolację społeczną seniorów – czyli brak zainteresowań i interakcji społecznej – jako czynnik wpływający na utratę zadowolenia z życia. Okazało się, że 1 na 6 mieszkańców Anglii powyżej 50 roku życia doświadczał wyobcowania. Za sytuację tę częściowo winić można warunki społeczno-ekonomiczne. Bogate osoby starsze prawie dwukrotnie rzadziej spotykały się z izolacją społeczną niż ich mniej zamożni rówieśnicy.
W ostatnim badaniu zauważono również, że wyższy status społeczno-ekonomiczny i wyższe wykształcenie przeważnie wiązały się z większym zadowoleniem z życia. Bardziej szczęśliwi okazali się także seniorzy zamężni lub żonaci i pracujący niż emerytowani oraz samotni.
Jak więc widać, osoby starsze, które są szczęśliwsze i bardziej cieszą się z życia doświadczają wolniejszego pogorszenia funkcji fizycznych – podsumowuje dr Steptoe. Rzadziej mają one problem z czynnościami takimi jak ubieranie się czy wstawanie z łóżka, a szybkość ich chodzenia zmniejsza się w mniej radykalnym tempie niż w przypadku osób, które nie cieszą się życiem.