
Dwójka Brytyjczyków, Bex Long i John Dixon, dokonała niewiarygodnego czynu przed kamerami programu telewizyjnego ITV This Morning – wypili oni własny mocz. Para wierzy, że spożywanie tego nietypowego napoju przynosi organizmowi ogrom korzyści, żadna z których nie została jednak udowodniona naukowo.
REKLAMA
Dlaczego dwójka Brytyjczyków zaczęła pić mocz?
Dwójka osób, które pojawiły się w porannym brytyjskim programie, aby opowiedzieć o tym, dlaczego piją własny mocz, stała się przedmiotem twitterowych dyskusji wieli przerażonych telewidzów. Jak tłumaczyli goście, jest to eliksir, który pokonał objawy depresji, rozjaśnił ich spojrzenie i oczyścił skórę. Żeby tego było mało, wypili oni po lampce moczu przed kamerami, co oczywiście wywołało skrajne emocje wśród widzów i samych prowadzących. Widzowie skarżyli się w tweetach, że pokazywanie podobnych czynów o godz. 10:50 rano to zbyt wiele.
Dwójka osób, które pojawiły się w porannym brytyjskim programie, aby opowiedzieć o tym, dlaczego piją własny mocz, stała się przedmiotem twitterowych dyskusji wieli przerażonych telewidzów. Jak tłumaczyli goście, jest to eliksir, który pokonał objawy depresji, rozjaśnił ich spojrzenie i oczyścił skórę. Żeby tego było mało, wypili oni po lampce moczu przed kamerami, co oczywiście wywołało skrajne emocje wśród widzów i samych prowadzących. Widzowie skarżyli się w tweetach, że pokazywanie podobnych czynów o godz. 10:50 rano to zbyt wiele.
Bex Long i John Dixon, którzy spotykają się od 2 lat, stwierdzili na wizji, że ich mocz jest tak silny jak napój energetyczny. Ujawnili także, że nakładają go na rany i poparzenia w celu przyspieszenia gojenia. Jako pierwszy trendem tym zainteresował się Dixon, który od 7 lat codziennie wypija szklankę lub dwie własnego moczu. „Terapię” rozpoczął po tym, jak przyjaciel przedstawił mu wszystkie płynące z niej korzyści.
Gdy mężczyzna poznał Bex Long, wprowadził ją w tajniki urynoterapii. Po tym jak zauważyła, że wypijanie moczu uwolniło ją od objawów depresji, postanowiła kontynuować. Przed poznaniem zalet spożywania uryny przez 10 lat stosowała antydepresanty. Spróbowała nietypowej terapii, ponieważ pragnęła odstawić tabletki. Teraz oboje twierdzą, że urynoterapia jest kluczem do zdrowego organizmu. Jak podaje mężczyzna, efekty są natychmiastowe. W jego przypadku mocz w diecie przyczynił się do uczucia spokoju i jaśniejszego myślenia.
Zdaniem kobiety, zapach i smak uryny zależą od tego, co się jadło i piło. Jak dodaje Dixon, napój smakuje i pachnie jak mocz – nie da się tego obejść. Jednak rzeczywiście oczyszcza organizm. Po dłuższym stosowaniu urynoterapii, można poczuć, jakie pokarmy się spożyło – tłumaczy mężczyzna. Swoje stwierdzenie poparł przykładem – po wypiciu kieliszka moczu skomentował, że czuje kawę, którą przed chwilą spożył. Para zaznaczyła jednak, że raczej nie konsumuje porannej uryny, która, ich zdaniem, jest zbyt mocna.
Czy mocz rzeczywiście jest zdrowy?
Obecny na telewizyjnej kanapie lekarz, dr Ranj Singh, ostrzegł przed urynoterapią. Może ona być niewskazana w szczególności, gdy dana osoba zażywa leki, które niedługo odstawi. W takiej sytuacji należy skonsultować się ze specjalistą. Poza tym, wydalanie moczu jest jednym ze sposobów na pozbycie się z organizmu zbędnych produktów przemiany materii i może zawierać składniki toksyczne. Uryna jest sterylna tak długo, jak pozostaje w pęcherzu. Gdy go opuszcza może wejść w kontakt z bakteriami. Po wypiciu moczu, bakterie ponownie wprowadzane są do organizmu – tłumaczył lekarz.
Obecny na telewizyjnej kanapie lekarz, dr Ranj Singh, ostrzegł przed urynoterapią. Może ona być niewskazana w szczególności, gdy dana osoba zażywa leki, które niedługo odstawi. W takiej sytuacji należy skonsultować się ze specjalistą. Poza tym, wydalanie moczu jest jednym ze sposobów na pozbycie się z organizmu zbędnych produktów przemiany materii i może zawierać składniki toksyczne. Uryna jest sterylna tak długo, jak pozostaje w pęcherzu. Gdy go opuszcza może wejść w kontakt z bakteriami. Po wypiciu moczu, bakterie ponownie wprowadzane są do organizmu – tłumaczył lekarz.
Historia urynoterapii sięga czasów biblijnych. Starożytne dokumenty sugerują, że Aztekowie używali moczu do dezynfekcji ran. Wzmianki o tej niekonwencjonalnej metodzie leczenia znaleźć można także w literaturze indyjskiej i chińskiej. Jak podaje dr Rob Hicks, przez wiele ostatnich lat wychwalano korzyści niesione przez mocz, jednak nie istnieją żadne dowody naukowe, mogące potwierdzić te przypuszczenia.
Jest to płyn wysoce sterylny – w 95% składa się z wody, a w 5% ze składników odżywczych, takich jak białka, witaminy i minerały. W czasie procesu trawienia wątroba zajmuje się toksynami i usuwa je w celu wydalenia. Następnie krew transportowana jest do nerek, gdzie ulega filtracji, a składniki niepotrzebne organizmowi tworzą sterylny roztwór wydalany jako mocz. Nerki są skutecznym systemem, który usuwa z organizmu zbędne produkty, dlatego wprowadzanie ich z powrotem do obiegu mija się z celem – tłumaczy dr Hicks. Jak dodaje, istnieją skuteczniejsze i smaczniejsze sposoby na zachowanie zdrowego organizmu, takie jak rzucenie palenia, stosowanie zdrowej diety i kontrolowanie stresu.