theogeo

Co jest gorsze – tłuszcz czy cukier? Aby się tego dowiedzieć, dwóch bliźniaków jednojajowych i lekarzy na miesiąc zmieniło dietę. Jeden z braci zastosował rygorystyczny jadłospis o obniżonej ilości tłuszczu, a drugi – węglowodanów (nie jadł nawet warzyw). Wnioski przedstawiono w dokumencie BBC „Sugar vs. Fat”. Jak brzmiały?

REKLAMA
Wpływ obu diet na zdrowie braci
Chociaż obaj bracia posiadali dość dobrą wagę początkową, mężczyzna stosujący dietę niskowęglowodanową stracił 4 kg, a drugi, ograniczający tłuszcz – 1 kg. Jednak, jako że wiele badań dowodziło już, że dieta niskowęglowodanowa zapewnia skuteczniejszy spadek wagi, wynik ten nie był zaskoczeniem. Dzięki jadłospisowi niskowęglowodanowemu udało się stracić 1,5 kg tłuszczu, a niskotłuszczowemu – 0,5 kg tłuszczu. Resztę najprawdopodobniej stanowiły płyny. W czasie bardzo restrykcyjnej diety ograniczającej spożycie węglowodanów możliwa była szybka utrata 1-2 kg glikogenu i wody. Niestety nie udało się zmierzyć stopnia redukcji masy mięśniowej.
Kolejnym sprawdzianem, przed którym stanęło dwóch lekarzy, był test sprawnościowy, polegający na jeździe rowerem pod górę. Jak przypuszczano, brat stosujący dietę niskowęglowodanową przegrał z kretesem. Dlaczego? Po pierwsze, ciało potrzebuje tygodni, a nawet miesięcy, aby zaadaptować się do intensywnych form aktywności, do których używa głównie tłuszczu i ketonów. Nawet po tym okresie ciężko jest mu poradzić sobie z tak ciężkim wysiłkiem anaerobicznym bez węglowodanów.
Co więcej, okazało się, że brat spożywający dietę niskowęglowodanową doświadczył wzrostu stężenia glukozy we krwi na czczo – przed dietą wynosiło ono 5,1 mmol/L, a po jej zakończeniu – 5,9 mmol/L. Jak tłumaczą specjaliści, chociaż wynik ten mógł być skutkiem przypadku, czasem poziom glukozy we krwi osób na diecie o niskiej zawartości węglowodanów i dużej ilości tłuszczów może się podwyższyć. Dzieje się tak, ponieważ organizm zaadaptował się do spalania tłuszczu, dlatego potrzeba spalania glukozy na czczo jest niższa.
Która dieta jest gorsza dla mózgu?
W celu określenia funkcji mózgowych braci, przeprowadzono symulację obrotu giełdowego za pomocą fałszywych pieniędzy. Chociaż nie był to sprawdzian miarodajny ‒ opierał się głównie na szczęściu, a nie bystrości umysłu – dostarczył pośrednich informacji na temat kondycji kognitywnej bliźniaków. Wygrał uczestnik stosujący dietę niskotłuszczową. Nie to jednak było najważniejsze. Okazało się bowiem, że brat stosujący dietę niskowęglowodanową narzekał na trudności z koncentracją.
Jest to bardzo prawdopodobne, gdyż dieta pozbawiona tak wielu składników, w tym warzyw, może prowadzić do problemów ze skupieniem uwagi przez tydzień, a nawet dłużej, czyli zanim ciało nie przystosuje się do spalania tłuszczu i ketonów. Sytuacji tej najczęściej uniknąć można, konsumując sól i płyny, a po 1-2 tygodniach problem przeważnie znika sam.
Nie chodzi ani o cukier, ani o tłuszcz, ale o ich połączenie
Zdaniem bliźniaków, obie diety przyniosły nieprzyjemne efekty uboczne – brak węglowodanów nie tylko sprawił, że jedzenie przestało być przyjemnością, ale także doprowadził do częstych zaparć. Pomimo że mężczyzna nie czuł się głodny, był zmęczony, powolny i skarżył się na nieświeży oddech. W wyniku diety niskotłuszczowej również pojawiły się problemy – mężczyzna się nie najadał, więc nieustannie podjadał. Podobnie jak w przypadku brata, jedzenie stało się dla niego czynnością nudną.
Jak podają uczestnicy badania, w czasie eksperymentu udało im się odkryć, że prawdziwym powodem, dla którego tyjemy, nie jest cukier lub tłuszcz. Ani jedno, ani drugie samo w sobie nie uzależnia. Najgroźniejsze jest połączenie obu składników. Jak dodają bracia, spotkali naukowców, którzy udowodnili im, że połączenie cukru i tłuszczu (np. mleczna czekolada lub lody) wpływa na mózg w podobny sposób jak kokaina – powoduje wzrost poziomu dopaminy, która odpowiedzialna jest za stymulowanie ośrodków przyjemności. Jaki wniosek płynie z dokumentu? W celu zachowania prawidłowej wagi i zdrowia warto unikać przetworzonych pokarmów zawierających oba składniki.