Ziewaniem, podobnie jak śmiechem, łatwo się zarazić
Ziewaniem, podobnie jak śmiechem, łatwo się zarazić Fot. Schutterstock.com

Zaraźliwe ziewanie wcale nie jest, jak sądzono dotychczas, związane ze zdolnością do odczuwania empatii. Z najnowszych badań wynika, że bardziej istotny jest tu związek z wiekiem. Częściej ziewamy nie wtedy, kiedy jesteśmy zmęczeni, ale wtedy, kiedy…jesteśmy młodzi.

REKLAMA
Badacze próbują ustalić, czy zdolność do przechwytywania ziewania od innych ludzi jest dziedziczona. Jeśli tak, wyniki tych badań mogą pomóc w leczeniu zaburzeń psychicznych. Ludzie, którzy chorują na schizofrenię oraz ci, których zdiagnozowano z autyzmem, rzadziej "zarażają się" ziewaniem, naukowcy uważają więc, że zrozumienie, które geny są odpowiedzialne za zaraźliwe ziewanie, może pomóc w stworzeniu nowych sposobów leczenia.
W badaniu opublikowanym na stronie magazynu Plos One, udział wzięło kilkaset osób. Wszyscy obejrzeli trwające trzy minuty nagranie. Za każdym razem, kiedy podczas oglądania video uczestnicy badania ziewnęli, naciskali przycisk.
W sumie ziewnęło 68 proc. osób, z których 82 proc. miało mniej niż 25 lat. 60 proc. z grupy wiekowej 25-49 zgłosiło ziewanie, a w grupie powyżej 50. roku życia – 41 proc. – To pierwsze badania, które biorą pod uwagę tak wiele czynników – powiedziała reporterom BBC dr Elizabeth Cirulli.
Na razie nie wiadomo, dlaczego im jesteśmy starsi, tym mniej zaraźliwe staje się dla nas ziewanie. Z kolei profesor psychologii Robert R. Provine powiedział, że zachowania zaraźliwe, jak ziewanie czy śmiech, przypomina nam, że jesteśmy bezmyślnymi zwierzętami ze stada, nie zaś racjonalnymi istotami, zdolnymi do pełnej kontroli swoich zachowań".