
Anafilaksja - najgroźniejsza postać alergii działa gwałtownie i bezwzględnie. Bez odpowiedniej reakcji może zakończyć się śmiercią. Świadomość tego zagrożenia jest niezwykle ważna, bo wstrząs anafilaktyczny może wystąpić u każdego. Przykładem jest dziennikarka Hanna Lis, która przeżyła reakcję anafilaktyczną w dziewiątym miesiącu ciąży, mimo że nie jest alergiczką.
Osoba uczulona po zetknięciu z alergenem może w ciągu minut odczuć gwałtowne skutki: pokrzywka, świąd, biegunka, ból brzucha, gorączka – to objawy wstrząsu uczuleniowego, czyli wstrząsu anafilaktycznego. To gwałtowna reakcja całego organizmu, która zachodzi w ciągu minut od zetknięcia z alergenem. Ma charakter ogólnoustrojowy, bo zachodzi we wszystkich organach. Uwalnia się histamina, która reguluje procesy zapalne, naczynia się gwałtownie rozszerzają i z naczyń ucieka woda. Układ krążenia jest nagle pusty, taki stan grozi niedotleniem. Nawet 2 litry wody mogą ''uciec'' wtedy z naczyń do jamy brzusznej, co stanowi zagrożenie życia, bo następuje gwałtowne obniżenie ciśnienia.
Śmiertelnie groźna nieświadomość
Problem jest jednak bagatelizowany, bo brakuje właściwych statystyk dotyczących przypadków anafilaksji. Szacuje się, że w USA z powodu wstrząsu umiera jedna osoba na milion. W Polsce w tym roku w wyniku wstrząsu życie straci 100-120 osób. Ryzyko jest jednak coraz większe, bo jeszcze 100 lat temu na alergię chorowało mniej niż 1 proc. społeczeństwa. Dziś jest to już prawie 50 proc. Rośnie więc liczba wstrząsów uczuleniowych.
Eksperci potwierdzają, że również w środowisku medycznym nadal brakuje wiedzy na temat anafilaksji, jej objawów i reagowania. Bardzo wielu lekarzy stwierdza zgon pacjenta w wyniku nagłego zatrzymania krążenia, podczas gdy mógł być to właśnie wstrząs. Jest to trudne do oceny, jeśli lekarz czy ratownik nie może odtworzyć sytuacji tuż przed wstrząsem.
Hannie Lis podano lek steroidowy, miała więc ogromne szczęście, bo steroidy w takim przypadku bardzo często nie działają. Jedynym lekiem ratującym życie w przypadku wstrząsu anafilaktycznego jest adrenalina. Eksperci i organizatorzy kampanii ''Przygotuj się na wstrząs'' uważają, że każdemu pacjentowi, u którego chociaż raz wystąpiły objawy anafilaktyczne, powinno się zapisywać podręczny zestaw złożony z autostrzykawki z adrenaliną, leku przeciwalergicznego i leku steroidowego.
Edukujmy nauczycieli i dzieci
Przy coraz powszechniejszej alergii u dzieci i młodzieży – już co drugie dziecko urodzone w 2013 roku będzie miało alergię – wiedza na temat anafilaksji jest potrzebna szczególnie w szkołach. To właśnie dzieci i młodzież są najczęstszą grupą wiekową, która traci życie w wyniku wstrząsu. Prof. dr hab. n. med. Jerzy Kruszewski, krajowy konsultant ds. alergologii przypomina, że w USA standardem są strzykawki z adrenaliną w szkole. Rodzice wyrażają zgodę, żeby w razie potrzeby nauczyciel zrobił dziecku zastrzyk.

