Jenn Durfey

Dietetycy są ekspertami do spraw racjonalnego żywienia, dlatego w większości przypadków wyobrażamy ich sobie z miską zielonej sałatki, owocem lub odtłuszczonym jogurtem w ręku. Jednak spożywają oni wiele pokarmów, które pomimo że powszechnie uważane są za niezdrowe, mogą korzystnie wpływać na organizm człowieka. Jakie to produkty?

REKLAMA
Kaloryczne, ale korzystne produkty
Naukowcy tłumaczyli już, że czekolada może być korzystna dla organizmu ludzkiego, jednak wiele osób wciąż w to nie wierzy – mówią specjaliści. Zawiera ona mnóstwo polifenoli, które pomagają zwalczać choroby. Te same składniki znaleźć można w filiżance gorącego kakao. Zamiast gotowych saszetek instant, do stworzenia napoju warto wykorzystać jednak kakao w proszku bez dodatków.
Wiele osób wystrzega się ziemniaków ze względu na zawartą w nich skrobię. Jednak dietetyczka, Cynthia Sass, podkreśla, że zawierają także wiele ważnych składników, takich jak witaminy z grupy B, witamina C, żelazo, wapń, potas i błonnik. Są one również źródłem węglowodanów spalających tłuszcz, nazywanych skrobią oporną. Podobnie jak błonnik, przynosi ona uczucie sytości, jednak nie jest trawiona i wchłaniana, a badania pokazują, że stymuluje ciało do intensywniejszego spalania tłuszczu – mówi dietetyczka.
W przeciwieństwie do większości suszonych owoców, rodzynki nie są „cukrową bombą”. Należy jednak kontrolować wielkość porcji. Jeden rodzynek zawiera taką samą ilość kalorii jak winogrono, jednak jest znacznie mniejszy. Filiżanka winogron równa się jednej czwartej filiżanki rodzynków, przez co łatwo przesadzić z ich ilością.
Zamiast jogurtu beztłuszczowego, można z powodzeniem wybrać tradycyjny. Dodatkowa porcja tłuszczu nie tylko sprawia, że smak produktu jest lepszy, ale także skuteczniej zaspokaja apetyt – mówi Renee Clerkin, dietetyczka z Chicago. Badanie szwedzkich naukowców wskazuje również na fakt, że kobiety o normalnej wadze, które spożywają pełnotłuszczowe produkty mleczne, są mniej narażone na wzrost wagi wraz z wiekiem. Wybierając jogurt pełnotłusty, należy jednak zwrócić uwagę na wielkość porcji – podczas gdy filiżanka produktu odtłuszczonego zawiera 110 kcal, taka sama ilość jogurtu tradycyjnego to 160 kcal. Pełnotłuste mleko zawiera także więcej tłuszczów nasyconych – 5 g na filiżankę, czyli ok. 25% zalecanej przez Amerykańskie Stowarzyszenie Chorób Serca dziennej porcji.
Jak zmienić niezdrowe produkty w zdrowe
Jak podkreśla amerykańska konsultantka ds. żywności i żywienia, Rachel Begun, można użyć niewielkich ilości bekonu, aby wzbogacić smak warzyw. Sprawi on, że będziemy je chętniej konsumować. Należy jednak pamiętać, że bekon jest pełen soli i tłuszczów nasyconych, w związku z czym zamiast składnika, lepiej użyć go jako dekorację – np. posypać nim brukselkę lub sałatkę pełną warzyw.
Podczas gdy kawa przez wiele osób uważana jest za niezdrową, pita z umiarem i z właściwymi dodatkami może się okazać niezwykle korzystna – mówi Sass. Ten poranny napój wypełniony jest przeciwutleniaczami, co jest powodem, dla którego regularne spożywanie kawy powiązane zostało z niższym ryzykiem cukrzycy typu 2. Aby móc się cieszyć korzyściami niesionymi przez kawę, warto wypijać jedną filiżankę rano, a następnie zastąpić ją wodą i zieloną herbatą. Zamiast słodkich śmietanek najlepiej wybrać chude mleko lub mleko kokosowe czy migdałowe.
Według Sass, jedno jajo zawiera tylko 70 kcal oraz 6 g wysokojakościowego białka. Wbrew powszechnemu przekonaniu większość zawartego w żółtku tłuszczu to tłuszcz nienasycony. Do tego jest to produkt wspomagający odchudzanie. W jednym z badań okazało się, że osoby stosujące dietę, które na śniadanie spożywały jajo, straciły 65% więcej wagi niż te, które wybierały bajgiel o tej samej zawartości kalorii. Jak zaznacza Sass, warto spożywać jaja organiczne, czyli pochodzące od kur, które nie są karmione hormonami i antybiotykami.
Doskonałą zasadą, którą na co dzień stosuje Clerkin, jest spożywanie pokarmów, które lubimy z dodatkiem składników odżywczych. Makaron skomponować można na przykład z chudym białkiem (rybą lub kurczakiem), zdrowymi tłuszczami (np. oliwą z oliwek) i pełnymi błonnika warzywami. Dietetyczka ma zwyczaj jedzenia makaronu z dokładnie taką samą ilością warzyw. Warto także gotować go al dente – twardszy makaron utrzyma cukier na stałym poziomie.