
Wiele świeżo upieczonych matek podczas wizyt lekarskich pyta o to, jak powinna wyglądać dieta podczas karmienia piersią. Tymczasem, jak podkreślają specjaliści, karmiąca kobieta nie powinna stosować szczególnych ograniczeń żywieniowych. Istnieją jednak produkty, które mogą mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie niemowlęcia. Co można jeść w okresie karmienia, a jakich pokarmów najlepiej się wystrzegać?
REKLAMA
Karmiąca mama może jeść wszystko
Jak podkreśla doradca laktacyjny, Małgorzata Gierada-Radoń, w czasie karmienia piersią warto odżywiać się zdrowo – jeść owoce, warzywa, białka i tłuszcze. Poza tym, należy także pić dużo wody. Jej zdaniem, chociaż dziecko może nie tolerować wszystkiego, co spożywa matka, nie należy od razu całkowicie wykluczać takich pokarmów z diety. Pojedyncze krostki czy rozdrażnienie niemowlęcia nie są powodem do unikania niektórych artykułów spożywczych – zapewnia Gierada-Radoń. Jak dodaje, na początku warto zacząć jednak od spożywania pokarmów lekkostrawnych.
Jak podkreśla doradca laktacyjny, Małgorzata Gierada-Radoń, w czasie karmienia piersią warto odżywiać się zdrowo – jeść owoce, warzywa, białka i tłuszcze. Poza tym, należy także pić dużo wody. Jej zdaniem, chociaż dziecko może nie tolerować wszystkiego, co spożywa matka, nie należy od razu całkowicie wykluczać takich pokarmów z diety. Pojedyncze krostki czy rozdrażnienie niemowlęcia nie są powodem do unikania niektórych artykułów spożywczych – zapewnia Gierada-Radoń. Jak dodaje, na początku warto zacząć jednak od spożywania pokarmów lekkostrawnych.
Zdaniem dr Nancy Brent, pediatry i konsultanta laktacyjnego z Breastfeeding Center w Pittsburgu, większość kobiet w czasie karmienia piersią może jeść, co chce. Jednak gdy dziecko staje się marudne i doświadcza nietypowych problemów układu pokarmowego (np. w jego stolcu pojawia się krew lub śluz), warto zmniejszyć ilość nabiału w diecie, a następnie ograniczyć spożycie soi.
Jeżeli dwa karmienia po posiłku matki (tyle zajmuje przedostanie się pożywienia do pokarmu) dziecko staje się wyjątkowo marudne, można spróbować wykluczyć dany produkt z diety i zobaczyć, jak na zmianę zareaguje niemowlę. Następnie, po około dwóch tygodniach można stopniowo dodawać ten produkt do diety, aby przekonać się, czy dziecko zacznie go tolerować – mówi lekarka. Jak dodaje, należy jednak pamiętać, że w przypadku braku jakichkolwiek objawów związanych z układem pokarmowym, grymasy dziecka najprawdopodobniej nie są wynikiem diety matki, a symptomem przemęczenia, kolki lub kwaśnego refluksu.
Produkty, które karmiąca mama powinna ograniczyć
Chociaż większość pokarmów spożywanych przez karmiącą matkę może nie mieć większego wpływu na organizm dziecka, istnieją produkty, których mimo wszystko lepiej unikać. Pierwszym z nich jest alkohol. Amerykańska Akademia Pediatrii twierdzi, że sporadycznie spożyty drink jest w porządku. Podobnego zdania jest dr Brent. Generalnie, kobieta może wypić odrobinę piwa lub wina 2-3 razy w tygodniu, najlepiej od razu po karmieniu. Jeżeli odczuwa efekty skonsumowanego alkoholu, oznacza to, że wciąż znajduje się on w jej mleku. W przypadku gdy stan ten utrzymuje się do momentu, w którym powinna nakarmić dziecko, najlepszym wyjściem jest użycie przygotowanego wcześniej pokarmu lub mleka modyfikowanego w butelce. Zbyt duża dawka alkoholu może zaszkodzić niemowlęciu – tłumaczy pediatra.
Chociaż większość pokarmów spożywanych przez karmiącą matkę może nie mieć większego wpływu na organizm dziecka, istnieją produkty, których mimo wszystko lepiej unikać. Pierwszym z nich jest alkohol. Amerykańska Akademia Pediatrii twierdzi, że sporadycznie spożyty drink jest w porządku. Podobnego zdania jest dr Brent. Generalnie, kobieta może wypić odrobinę piwa lub wina 2-3 razy w tygodniu, najlepiej od razu po karmieniu. Jeżeli odczuwa efekty skonsumowanego alkoholu, oznacza to, że wciąż znajduje się on w jej mleku. W przypadku gdy stan ten utrzymuje się do momentu, w którym powinna nakarmić dziecko, najlepszym wyjściem jest użycie przygotowanego wcześniej pokarmu lub mleka modyfikowanego w butelce. Zbyt duża dawka alkoholu może zaszkodzić niemowlęciu – tłumaczy pediatra.
Kolejną substancją, której warto unikać w czasie karmienia jest kofeina. Poranna kawa jest dozwolona, jednak najlepiej nie przekraczać dziennej dawki wynoszącej 300 mg, czyli około jednej filiżanki (chociaż ilość zawartej w niej kofeiny może być oczywiście różna). Jeżeli kawa wypijana jest tylko ze względu na smak, warto konsumować produkt bezkofeinowy – zawiera wyłącznie 2 mg kofeiny na filiżankę. Należy jednak pamiętać, że kofeina kryć się może także w innych produktach, takich jak czekolada czy niektóre gatunki herbaty.
Chociaż wiele mówi się o zaletach płynących ze spożywania owoców morza, w okresie karmienia piersią warto ich unikać. W szczególności chodzi o tuńczyka, miecznika i makrelę, które zawierają wysokie stężenie rtęci. W dużych ilościach może ona zaszkodzić układowi nerwowemu dziecka. Jeżeli dana kobieta nie potrafi obejść się bez owoców morza, powinna konsumować te ryby, które zwykle posiadają niski poziom rtęci – np. łososia. Jest on bogatym źródłem kwasów omega-3 i białka, czyli składników odżywczych niezbędnych w diecie karmiącej matki.
Jak więc widać, podczas karmienia piersią nie trzeba stosować rygorystycznej diety – wystarczy odżywiać się mądrze i racjonalnie. W końcu produkty, które spożywa kobieta służą odżywieniu także i dziecka.