https://www.flickr.com/photos/65047661@N00/4603767590 by jfl1066 / CC-BY-2.0

Ostatnie badanie przeprowadzone przez naukowców z Virginia Commonwealth University Massey Cancer Center ukazało związek pomiędzy alergią i rakiem. Sugerują oni jednocześnie, że odkrycie to prowadzić może do stworzenia terapii antynowotworowej z wykorzystaniem powszechnie używanych leków przeciwhistaminowych.

REKLAMA
Co łączy alergię z nowotworami?
Badaniu, opublikowanemu na łamach magazynu „Journal of Leukocyte Biology”, przewodniczył profesor mikrobiologii i immunologii, Daniel H. Conrad z VCU School of Medicine. Udowodnił on, że histamina, składnik układu odpornościowego, który reaguje na alergeny i obce patogeny, a także powiązany jest ze stanem zapalnym w organizmie, odgrywa ważną rolę w procesie ochrony guzów przed układem immunologicznym. Poprzez zablokowanie produkcji histaminy naukowcom udało się przerwać proces stymulujący wzrost czerniaka.
Badanie to jest bardzo ekscytujące, ponieważ pokazuje związek pomiędzy chorobami, które zwykle nie są ze sobą wiązane – alergią i rakiem – mówi Conrad. Jednak należy zdać sobie sprawę z tego, że wspomniane powiązanie jest zupełnie nowe i konieczne jest przeprowadzenie kolejnych badań, które pozwolą stwierdzić, czy leki przeciwhistaminowe mogą być skutecznie wykorzystywane w terapii nowotworów.
Rola leków przeciwhistaminowych w walce z rakiem
Histamina produkowana jest przez komórki tuczne (mastocyty), które licznie występują w nosie, jamie ustnej i naczyniach krwionośnych. Pomagają one chronić organizm przed patogenami i wspomagają gojenie się ran. Badacze odkryli, że histamina prowadzi do aktywacji, a także ułatwia przetrwanie i proliferację mieloidalnych komórek supresorowych (ang. myeloid derived suppressor cells, w skrócie MDSCs), które stymulują wzrost guza poprzez hamowanie reakcji układu odpornościowego. Ujawnili także, że komórki supresorowe migrują w kierunku komórek tucznych, co umożliwia ich przetransportowanie do miejsc zapalnych, takich jak wątroba czy nowotwory. Zjawisko ma związek z dwiema subpopulacjami mieloidalnych komórek supresorowych, jednak przebieg procesu jest znacznie bardziej dramatyczny w subpopulacji monocytów.
Dzięki przeprowadzonym eksperymentom badacze ukazali, że mieloidalne komórki supresorowe mogą zostać zahamowane za sprawą leków przeciwhistaminowych, takich jak cetyryzyna czy cymetydyna. Naukowcy zauważyli także, że pacjenci doświadczający objawów alergii posiadają większe stężenie mieloidalnych komórek supresorowych we krwi niż pacjenci niecierpiący na to schorzenie.
W ostatnich latach wzrosło zainteresowanie mieloidalnymi komórkami supresorowymi, które powstrzymują układ immunologiczny przed ochroną antyrakową – mówi współautor badania, Harry D. Bear. Teraz, gdy wiadomo już, że leki przeciwhistaminowe mogą zakłócać produkcję mieloidalnych komórek supresorowych, być może uda się użyć ich celem przywrócenia umiejętności układu immunologicznego do walki z nowotworami. Kolejnym krokiem specjalistów będzie zgłębienie mechanizmów interakcji komórek tucznych i mieloidalnych komórek supresorowych, a także wpływu innych komórek mediacyjnych, takich jak histamina, na funkcje tych drugich.
Wpływ alergii na raka krwi
Tymczasem w 2013 roku badacze z Fred Hutchinson Cancer Research Center odnotowali związek pomiędzy szeregiem alergii – przede wszystkim na rośliny, trawę i drzewa – a ryzykiem raka krwi wśród kobiet. Co ciekawe, ta sama zależność nie dotyczyła mężczyzn, co pozwala sądzić, że w organizmach kobiet miejsce ma swoista, chroniczna stymulacja układu odpornościowego, która może prowadzić do nowotworów układu krwiotwórczego. Wyniki badania ukazały się w czasopiśmie „American Journal of Hematology”.
Zdaniem dr. Mazyara Shadmana, głównego autora badania, potencjalna rola układu immunologicznego w rozwoju nowotworów zyskuje coraz większą uwagę naukowców. Niekorzystna dla człowieka jest sytuacja, gdy układ odpornościowy jest i nadmiernie, i niewystarczająco reaktywny. Coraz więcej dowodów wskazuje także na fakt, że rozregulowanie układu immunologicznego, spowodowane np. zaburzeniami alergicznymi lub autoimmunologicznymi, może wpłynąć na przetrwanie komórek rozwijającego się nowotworu – podkreśla dr Shadman.