https://www.flickr.com/photos/madprime/7529314156 by madprime / CC-BY-2.0

Niegdyś wydanie dziecka na świat w wannie wypełnionej wodą wydawało się radykalnym pomysłem, jednak ostatnimi czasy ta forma porodu zyskała popularność wśród kobiet spodziewających się potomstwa – ma ona przyspieszyć poród i złagodzić związany z nim ból. Tymczasem niedawne badanie opublikowane w czasopiśmie „Pediatrics” podaje w wątpliwość twierdzenie, że poród jest korzystny dla matki i dziecka, sugerując, że w wielu przypadkach może się wiązać z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi.

REKLAMA
Potencjalne zalety porodu w wodzie
Zwolennicy porodów w wodzie – procedury, która zyskała popularność w latach 90. – podają, że narodziny dziecka w wannie przynoszą wiele korzyści i matce, i noworodkowi. Pozwalają one na złagodzenie bólu i skrócenie czasu porodu. Tymczasem naukowcy z Amerykańskiej Akademii Pediatrii (American Academy of Pediatrics) i Amerykańskiego College’u Położników i Ginekologów (American College of Obstetricians and Gynecologists) zbadali dostępne dane dotyczące porodów wodnych, określając ich wpływ na początkowe i końcowe etapy porodu.
W początkowych jego fazach zanurzenie w wodzie może pomóc matce poczuć się bardziej zrelaksowaną i dać jej wrażenie większej kontroli nad całym procesem. Jak twierdzą autorzy raportu, ta forma porodu powiązana została ze zmniejszonym zapotrzebowaniem na znieczulenie zewnątrzoponowe i inne rodzaje znieczulenia, a także z krótszym czasem porodu.
Ryzyko związane z porodem w wodzie
Jak się okazało, poród w wodzie nie oznaczał mniejszej liczby urazów czy pęknięć krocza. Nie zmniejszył także ryzyka porodów wspomaganych czy cesarskich cięć. Jak dowodzą specjaliści, ta forma porodu wiązać się może z niemałym ryzykiem – m.in. z infekcjami, problemami ze zdolnością regulacji temperatury ciała przez dziecko, oddychaniem czy pęknięciem pępowiny, które może spowodować krwotoki lub wstrząs. Jak wynika z przeanalizowanych badań, w najgorszych przypadkach poród w wodzie może się zakończyć utonięciem noworodka. W jednym z badań zauważono, że 12% dzieci narodzonych w wodzie trafiało na oddziały intensywnej opieki medycznej, podczas gdy nie znajdowały się na nich żadne noworodki urodzone tradycyjnie.
Zwolennicy porodów w wodzie dowodzą, że noworodki posiadają odruch, który powstrzymuje je od wdychania wody. Jednak lekarze są zdania, że może on okazać się zawodny – są one skłonne do wdychania fekaliów w macicy matki, jeżeli produkowane są przez jelita dziecka przed porodem. Dziecko może wprowadzić do płuc płyn owodniowy, a jeżeli znajduje się w nim smółka, doświadczyć tzw. zespołu aspiracji smółki.
Z porodem w wodzie związane jest spore ryzyko, w szczególności gdy dziecko rzeczywiście przychodzi na świat pod wodą – mówi dr Tonse Raju z Narodowego Instytutu Zdrowia Dziecka i Rozwoju Człowieka (National Institute of Child Health and Human Development). Jak dodaje, matki powinny być świadome ryzyka i zastanowić się dwa razy przed podjęciem decyzji o porodzie w wodzie, przede wszystkim domowym.
Czy powinno się zakazać porodów w wodzie?
Autorzy raportu podsumowują, że porody pod wodą powinny być uważane za procedurę eksperymentalną, ponieważ badania skupiające się na ich bezpieczeństwie i korzyściach nie są wystarczająco duże i silne, aby całkowicie ich zakazać. Biorąc pod uwagę niewielką liczbę przeprowadzonych dotąd badań, trudno jest określić, czy na wynik porodu w wodzie nie wpływają także inne czynniki, takie jak częstotliwość badań w czasie ciąży. Specjaliści zaznaczają jednocześnie, że kobiety zainteresowane takim porodem powinny stosować go jedynie w początkowych fazach porodu, a także sprawdzić, czy placówka, w której zamierzają wydać dziecko na świat, utrzymuje wanny w czystości i należycie monitoruje przebieg porodu. Personel medyczny powinien upewnić się, że forma porodu nie wykluczy możliwości dostarczenia kobiecie należytej opieki.
Porody odbywające się pod wodą powinny mieć miejsce w warunkach klinicznych, w których matki są rzetelnie informowane o potencjalnym ryzyku i korzyściach. Współautor badania, dr Jeffrey Ecker z Harvardu, powiedział, że chociaż opiekował się wieloma kobietami, którym pobyt w wodzie we wczesnej fazie porodu przynosił ulgę, nie jest to to samo, co rodzenie dziecka pod wodą.