Woda termalna w sprayu za 40 złotych to tylko efekt placebo? Dermatolog dr Ewa Skulska przekonuje, że nie
Woda termalna w sprayu za 40 złotych to tylko efekt placebo? Dermatolog dr Ewa Skulska przekonuje, że nie Fot. naTemat

Sezon letni w pełni, upały również w Polsce dają o sobie znać. W takich chwilach najprzyjemniej jest wskoczyć do basenu lub wciąć zimny prysznic. Namiastkę tego daje popryskanie twarzy wodą termalną w sprayu. Wielu mężczyzn, gdy kobiety sięgają po takie rozwiązanie, zaczyna się dziwić: woda w sprayu? Za 40 złotych?! Sprawdzamy, o co tutaj chodzi.

REKLAMA
Woda za 40 złotych
Kobiety używają wielu kosmetyków, o których mężczyźni nie mają pojęcia. Jednym z nich jest właśnie woda termalna w sprayu. Reakcją płci brzydkiej na puszkę ze spryskiwaczem jest zazwyczaj uśmiech pełen politowania, ewentualne "mądre" uwagi na temat tego, że równie dobrze można by wlać wodę z kranu do spryskiwacza od żelazka i uzyskamy ten sam efekt.
Zaintrygowany tematem, jak i faktem, że wodę w sprayu można sprzedawać za cenę 40 złotych/0,33 litra, postanowiłem sprawdzić czy naprawdę w wodzie termalnej jest coś lepszego niż w kranówce. Jak się okazuje – tak, chociaż nie wszyscy są zgodni co do zbawiennego wpływu wody termalnej na skórę.
Na pewno nie nawilża, ale łagodzi i odświeża
Dermatolog dr Ewa Skulska z Warszawy podkreśla, że takie psikanie twarzy, nawet wodą termalną, nie pomoże nam w nawilżeniu skóry. – Jeśli ktoś ma poczucie suchości skóry to woda termalna, póki jest mokra na powierzchni skóry, daje uczucie wilgoci. Ale gdy odparuje, to naskórek się osusza – wyjaśnia lekarka.
– Taka woda może jednak schłodzić i odświeżyć skórę – dodaje dr Skulska. Jednocześnie nasza rozmówczyni wskazuje, że woda termalna i stosowanie jej w sprayu może działać kojąco, łagodząco, a nawet przeciwzapalnie, jeśli zawiera odpowiednie minerały w odpowiednich proporcjach. – Nawet przy zabiegach kosmetycznych drażniących skórę przynosi ulgę stosowanie takiej wody termalnej – podkreśla dermatolog.
Dr Skulska zaznacza przy tym, że najlepiej będzie jeśli na twarz przed pryskaniem nałożyliśmy chociaż cienką warstwę kremu nawilżającego. – Jeśli zastosujemy ją na skórę nie pokrytą substancją nawilżającą, to ta woda termalna może jeszcze bardziej odparować naskórek - mówi dermatolog.
Dlatego, jak wyjaśnia nasza rozmówczyni, najlepiej aplikować wodę termalną już po posmarowaniu czymś nawilżającym. Wówczas woda termalna odparuje z powierzchni skóry dając efekt świeżości, bo ten pojawia się właśnie przy parowaniu, ale krem zablokuje odparowanie wody z naskórka i powstrzyma go przed osuszeniem.
logo
Uwaga! Pryskanie twarzy wodą termalną wcale jej nie nawilży Fot. shutterstock.com
Można to zastąpić kranówką? Niby tak, ale...
W przeciwieństwie więc do tego, co myśli wielu mężczyzn, używanie wody termalnej w odpowiedni sposób faktycznie może działać kojąco i odświeżająco na skórę, szczególnie przy dużych upałach. Zupełnie poważnie jednak spytaliśmy dr Skulską, czy taką specjalną wodę termalną można by zastąpić wszechobecną kranówką.
Zdaniem dermatolog, w teorii tak – o ile byłaby to woda bardzo miękka, z niskim stężeniem minerałów, głównie wapnia i magnezu, bo to one pod odparowaniu wody mocno osuszają skórę. Dr Skulska przypomina jednak, że w Polsce często mamy do czynienia z twardą wodą, o wysokim stężeniu minerałów i korzystanie z takiej kranówki może działać na skórę tylko bardziej wysuszająco. – Woda termalna zaś ma bardzo korzystne proporcje minerałów właśnie pod kątem kojącego działania na skórę – wskazuje różnicę lekarka.
Lepszy okład z ziół?
Nie wszyscy jednak uważają, że woda termalna w sprayu ma tak zbawienny wpływ na naszą cerę. Marta Remplewicz, współtwórczyni marki kosmetyków ziołowych DLA, przekonuje, że poza miłymi odczuciami wpływ takiej wody jest na skórę znikomy.
Marta Remplewicz, kosmetyki marki DLA

Jako współautorka marki kosmetyki DLA, uważam, że stosowanie takich wód poza chwilowym efektem schłodzenia i orzeźwienia, efektów pielęgnacyjnych na skórę nie ma. Po zastosowaniu następuje naturalny proces wyparowania wody z powierzchni skóry, pod wpływem temperatury ciała. A co zostanie na skórze, a właściwie przeniknie głębiej aby zadziałać? Na pewno sama woda ma na skórę działanie wysuszające, co widać często po długiej kąpieli.

Remplewicz podkreśla, że sama jest zwolenniczką stosowania naparów ziołowych na skórę. Dla odświeżenia radzi zaś stosować napar z lipy i zrobić z zaparzonych ziół okład na 30 minut. Jeśli jednak ktoś woli mieć pod ręką odświeżający spray – wybór pozostaje jego. Tym bardziej, że wbrew kpinom lub krzykom oburzenia na ceny wód termalnych w sprayu, da się znaleźć takie produkty nawet za 15 złotych za puszkę o pojemności 0,33 litra. Dlatego Panowie, którzy kpicie z "bzdurnego zakupu" – przyjmijcie do wiadomości, że kobiety po prostu wiedzą lepiej, jak pielęgnować swoją twarz.