Maszynka do makaronu to genialny gadżet dla fanów domowej pasty
Maszynka do makaronu to genialny gadżet dla fanów domowej pasty Fot. Magic Madzik / bit.ly/1mjNbPx / CC - BY / bit.ly/1mhaR6e

Kocham jeść. I kocham włoską kuchnię najbardziej na świecie! Nie umiałabym sobie odmówić podróżując po słonecznej Italii, albo chociażby po stołecznych knajpach: makaronu czy pizzy. Zamawiam je zawsze, pomimo, że większość diet i dietetyków przestrzega, że niemiłosiernie tuczą. Ja i moja cała rodzina na nadwagę nie narzekamy. Jak jest naprawdę i czy makaron tuczy, pytam Magdalenę Czyryndę-Koledę, dietetyk.

REKLAMA
Maria Kowalczyk: Niedawno wróciłam z Włoch. Przez dwa tygodnie dzień w dzień jadłam: makaron, białe pieczywo, pizzę, grissini, foccacię (wszystko z białej mąki). Nie dość, że nie przytyłam, to jeszcze mam w dodatku ładniejszą skórę i mniejszy cellulit. Fakt, że na deser nie miałam ochoty ani razu, tak bardzo byłam najedzona... Czy to możliwe, że od "makaronu" się nie tyje?
Magdalena Czyrynda-Koleda, dietetyk z Dietosfery: Pani Mario pytanie w jakich ilościach te dobroci Pani zjadała i jak wyglądała aktywność fizyczna
podczas Pani pobytu we Włoszech. Prawda jest taka, że od samych makaronów rzeczywiście się nie tyje. Wszystko zależy od tego z czym ten makaron zjadamy. Jeśli nie jest to bardzo kaloryczny sos na bazie śmietany z podwójną ilością sera to z pewnością kilogramy nie podskoczą. Jak dojdzie do tego jeszcze systematyczność zjadanych posiłków i odpowiednia ilość płynów to nie grożą nam nadprogramowe kilogramy.
To fakt, że codziennie spacerowałam i pływałam, ale dość dużo też leżałam na leżaku. A porcji sobie nie żałowałam, ale może clue są rzeczywiście regularne posiłki i duże ilości wypijanej przeze mnie wody...
logo
Farfale, czyli kokardki z pomidorkami, serem i ziołami to pełnowartościowy posiłek Fot. Jeffreyw / bit.ly/XQsZct / CC - BY / bit.ly/1mhaR6e
Spędzając czas w maleńkich włoskich miejscowościach, jak i na plaży, zauważyłam, że Włoszki wcale nie są grube. Przeciwnie. Większość miała zadbane ciała, piękną jędrną skórę, a stereotypowych Włoszek niskich przysadzistych widziałam w sumie 4. Obserwując to, co lądowało na ich talerzu, śmiem wątpić w teorie o tuczącej białej mące. I żadna nie jadła na obiad czy kolację sałaty...Jak to możliwe?
A o to trzeba by było już spytać te Włoszki w czym tkwi sekret ich figury i urody... Myślę, że oprócz diety dbają o odpowiednią aktywność fizyczną swego organizmu.
Rzeczywiście, wszystkie były aktywne. Chodziły w butach trekkingowych po górach, pływały, jeździły na rowerze... Ale wróćmy do makaronu i spółki. Które węglowodany są zdrowymi, a których się powinno unikać?
Podstawą naszej codziennej diety powinny być węglowodany złożone, najlepiej z pełnego przemiału, gdyż uwalniają stopniowo energię do naszego organizmu, dzięki czemu dłużej czujemy się nasyceni. Chodzi, więc o makarony pełnoziarniste, pieczywo, płatki owsiane, otręby, ryż brązowy, dziki czy kasze. Od czasu do czasu możemy sobie pozwolić na małą drożdżówkę czy jagodziankę, jednak pamiętajmy, że pełne są one cukrów prostych i tłuszczów nasyconych, które z pewnością nie pomagają w utrzymaniu pięknej sylwetki.
logo
Włoska mamma przy pracy Fot. Franco / bit.ly/1sacIx3 / CC - BY / bit.ly/1mhaR6e
Jakie ilości węglowodanów powinnyśmy dziennie przyjmować mając: siedzący tryb życia, umiarkowany ruch i będąc kobietami, a jaka jest ich odpowiednia ilość dla mężczyzn pracujących przed komputerem?
Węglowodany (http://portal.abczdrowie.pl/weglowodany) powinny stanowić około 55-60% energii z całodobowej diety. W praktyce oznacza to około 261g węglowodanów dostarczonych z produktów w codziennej diecie dla kobiet i około 317g dla mężczyzn prowadzących siedzący tryb życia.
Czy pełne ziarno w pieczywie, makaronie lub ryżu załatwia sprawę i jest zdrowsze? A co z pszenną mąką z pełnego przemiału?
Z pewnością produkty z pełnego przemiału są zdrowsze, gdyż zawierają więcej błonnika, a on nie tylko pomaga nam w regulacji wypróżnienia i działa jak swego rodzaju „miotełka” usuwając z jelit toksyczne produkty przemiany materii ale również pomaga w utrzymaniu pięknej sylwetki. I nie muszą to być tylko produkty żytnie, mylnie często uważane jako jedyne razowe. Z mąki pszennej również można uzyskać makaron czy pieczywo z pełnego przemiału.
Warto jednak pamiętać, że ciemne pieczywo nie zawsze oznacza razowe. Producenci coraz częściej „podrabiają” wypiekany chleb, dodając do mąki karmel, w celu zmiany barwy. Dlatego bardzo ważne jest, aby podczas zakupu pieczywa zwrócić uwagę na jego skład (im mniej dodatkowych wyróżników w składzie tym lepiej), konsystencję oraz ciężar. Zabarwiony chleb jest znacznie lżejszy i delikatniejszy, w porównaniu z potocznym „razowcem”. Poza tym świeżość zachowuje bardzo krótko, około 1-2 dni, podczas gdy smakiem prawdziwego chleba pełnoziarnistego możesz się cieszyć nawet przez 6 dni.
logo
Włoski makaron to bogactwo smaku Fot. Chris RubberDragon / bit.ly/1uLFQJQ / CC - BY - SA / bit.ly/1dsePQq
Co pani myśli o tak zwanych dietach nie łączenia? Czego nie powinno się łączyć z białym pieczywem lub makaronem, żeby nie przytyć? Może włoska dieta jest w pewien sposób magiczna, bo bogata w dobre tłuszcze (oliwa) i warzywa?
Uważam, że w każdym posiłku głównym dnia powinny znaleźć się produkty będące zarówno źródłem białka, tłuszczów jak i węglowodanów i często dieta włoska (choć dobrze zbilansowana kuchnia każdego kraju może być zdrowa) jest tego przykładem. Zjedzony makaron spaghetti w towarzystwie sosu ze świeżych pomidorów z dodatkiem oliwy i sera zasady te spełnia.
Znam kilka osób, które wystarczy, że swoje restrykcyjne diety na kilka dni porzucą na rzecz choćby zwykłych kanapek i makaronów i momentalnie wskazówka na ich wadze idzie w górę. Od czego to zależy? Czy może mieć to związek z uczuleniem na gluten?
Pytanie: co kryje się za pojęciem restrykcyjna dieta? Często niestety jest to niedoborowa dieta o bardzo niskiej podaży energii, w której rezygnujemy całkowicie z węglowodanów. Takie rozwiązanie naszemu organizmowi nie pomaga, wręcz przeciwnie na dłuższą metę spowalnia metabolizm. Zbyt gwałtowny powrót do diety normo kalorycznej i tym samym zbyt duża różnica kaloryczna jadłospisu skutkują odskokiem kilogramów. Dlatego tak ważne jest, aby odchudzać się pod okiem dietetyka, który nie tylko ułoży dietę uwzględniającą preferencje smakowe danej osoby (nie rezygnując z ulubionych dań z makaronem czy kanapek), ale również podpowie jak z takiej diety wyjść, by zapobiec efektowi jo-jo.
logo
Makaron z owocami morza? Niektózy za tym połączeniem szaleją Fot. Cooking etc. / bit.ly/XQt3ZP /CC - BY / bit.ly/1mhaR6e
Moja bardzo dobra koleżanka uknuła teorię, że jeśli chcesz pozbyć się "wałeczka" na brzuchu - porzuć wszystkie produkty z glutenem. Czy jest w tym ziarno prawdy?
Prawda często jest taka, że osoby rezygnujące z produktów zawierających gluten zmniejszają w swej diecie ilość spożywanych węglowodanów, tym samym zmieniając nawyki żywieniowe na lepsze – efektem jest mniejszy „wałeczek” na brzuchu.
Dziękuję za rozmowę! I dziękuję, że nie odebrała mi pani ochoty na kolejną porcję makaronu!
Dowiedz się czegoś więcej o diecie makaronowej: http://portal.abczdrowie.pl/dieta-makaronowa.
Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!