Protest pielęgniarek i tak się odbędzie
Protest pielęgniarek i tak się odbędzie Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Resort zdrowia zdecydował, że pielęgniarki dostaną podwyżki, jednak nie jest to taki wzrost wynagrodzeń jakiego oczekiwały. Czwartkowy protest w Warszawie jest aktualny.

REKLAMA
Ministerstwo Zdrowia, doceniając rolę pielęgniarek i położnych w systemie ochrony zdrowia w Polsce, podejmuje szczególnie intensywne, wielokierunkowe działania, aby spowodować zwiększenie liczby zatrudnionych pielęgniarek i położnych, a także  poprawić status materialny pielęgniarek i położnych, stosownie do finansowych możliwości budżetu państwa i płatnika jakim jest Narodowy Fundusz Zdrowia, uwzględniając jednak także potrzeby innych zawodów medycznych.

Krzysztof Bąk

rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia

Dodaje, że na niższe kwoty od tych, które przedstawiały wcześniej pielęgniarki, zgodził się samorząd pielęgniarski.

– Cieszy nas fakt, że w przesłanym 26 sierpnia do Ministerstwa Zdrowia stanowisku Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, po ponad dwumiesięcznych negocjacjach ze zrozumieniem stwierdziła, że proponowany wzrost wynagrodzeń, pomimo że jest niższy od oczekiwań środowiska pielęgniarek i położnych, jest możliwy do spełnienia – informuje rzecznik.

Damy ile możemy Ministerstwo Zdrowia oraz Narodowy Fundusz Zdrowia zaplanowały na podwyżki dla pielęgniarek i położnych około 228 mln zł –  w 2015 roku, około 808 mln zł – do końca 2016 roku oraz około 1,5 mld zł – w 2017 roku. Łącznie jest to kwota w wysokości około 2,5 mld zł. Resort zdrowia poinformował również, że 8 września wydał nowe rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej,  określające między innymi mechanizmy otrzymywania przez świadczeniodawców dodatkowych środków finansowych na świadczenia opieki zdrowotnej udzielane przez pielęgniarki i położne.

To pozwala na wzrost wynagrodzeń dla pielęgniarek i położnych w ramach umowy z NFZ już od września br. średnio o 300 zł dla pielęgniarki zatrudnionej na etacie. Jednak decyzja o ile dokładnie danej pielęgniarce i położnej wzrośnie pensja zależy tak naprawdę od dyrektora konkretnej placówki. Będzie on decydował, biorąc pod uwagę doświadczenie, umiejętności i kompetencje pielęgniarki i położnej. Oczywiście 300 zł to kwota brutto.

Minister zdrowia zobowiązał się również do wydania odpowiednich rozporządzeń, które pozwolą na kontraktowanie z NFZ usług pielęgniarskich, dotychczas nie było to możliwe. Usługa pielęgniarska zawarta była w świadczeniu medycznym, więc nawet trudno było określić na ile jest wyceniana.

Resort zdrowia zapewnił również, że podejmie możliwe działania legislacyjne i organizacyjne, żeby pielęgniarki najdalej za 5 lat miały w sumie podniesione wynagrodzenie średnio o 1500 zł

To za mało Niestety stanowisko resortu nie jest zbieżne z żądaniami pielęgniarskich związków zawodowych. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych domaga się podwyżki 1500 zł do podstawy wynagrodzenia. Jednak podwyżka ta mogłaby być rozłożona na trzy raty po 500 zł.

– Resort zdrowia podjął taką a nie inną decyzję o podwyżkach. My nie zmieniamy naszego stanowiska. Jutro w Warszawie będziemy protestować – mówi naTemat Longina Kaczmarska, wiceprzewodnicząca OZZPiP.

Związek przewiduje, że na warszawskie ulice wyjdzie jutro w proteście kilkanaście tysięcy pielęgniarek z całej Polski.

Przypomnijmy, że 25 proc. pielęgniarek zarabia poniżej 2200 zł brutto miesięcznie.

Napisz do autora: [email protected]