
Zastanawiasz się, co to znaczy "wygrywać internety"? Po wpisaniu w Google tego pytania znajdziesz odpowiedź: "zrobić coś zaj*ebistego w internecie, krótko mówiąc. Załóżmy ktoś zripostuje jakiegoś idiotę, tak, że mu sandały przelecą na głowę". Ale Marcin Miller nie pierwszy raz udowadnia, że można wygrać internety bez wylewania pomyj na innych.
Mój tata zmarł w lutym 2008 roku na raka jelita grubego w wieku 66 lat. Żyłby najpewniej do dzisiaj i właśnie szykowalibyśmy się do Świąt, gdyby odpowiednio wcześniej się zbadał, bo z resztą zdrowia było u niego ok. Ale w pakiecie badań w pracy nie było kolonoskopii, która pozwala na stwierdzenie nowotworu na bardzo wczesnym etapie, a sam na to nie wpadł. Czytaj więcej
Rak jelita grubego, przed którym przestrzega Meller, zabija co roku ponad 10 tys. Polaków. Sprzyja mu szybki tryb życia i nieregularna dieta, a pierwsze objawy łatwo przegapić. Wizyta u lekarza, badania przesiewowe i kilka zmian w nawykach żywieniowych może oddalić wizję choroby.
Tak, perspektywa wsadzania rurki w tyłek nie brzmi zbyt pociągająco, ale można to robić w znieczuleniu ogólnym, a i bez znieczulenia dzisiaj to badanie jest dużo mniej nieprzyjemne. Kiedyś ryzykowny, dzisiaj ten zabieg jest bezpieczny. Czytaj więcej
Czym jest rak jelita grubego?
Najkrócej mówiąc, jest to złośliwy nowotwór, umiejscowiony w okrężnicy, wyrostku robaczkowym lub w odbytnicy. W większości przypadków rozwija się z polipów (łagodnych gruczolaków), czyli niewielkich guzków na ścianie jelita. Te z czasem rozrastają się, zajmując sąsiednie tkanki. Czytaj więcej
– Jeśli ktoś z Waszej najbliższej rodziny zmarł na nowotwór jelita grubego przed 50-tką, idźcie przynajmniej 10 lat wcześniej w stosunku do wieku, w którym bliski zmarł – pisze Meller. I apeluje, by zachęcać członków rodziny do zapisywania się do gastrologa. Ale oprócz badań, istnieje wiele rzeczy które możemy wdrożyć w życie, by odsunąć od siebie widmo choroby.
Napisz do autora: [email protected]
