Mało kto potrafi odmówić sobie czekolady. Poza wyjątkowo słodkim smakiem walorem czekolady jest też obecność substancji wpływających korzystnie na nastrój, takich jak teobromina i fenyloetyloamina
Mało kto potrafi odmówić sobie czekolady. Poza wyjątkowo słodkim smakiem walorem czekolady jest też obecność substancji wpływających korzystnie na nastrój, takich jak teobromina i fenyloetyloamina 123rf.com

To jedna z tych rzeczy, które w niewielkiej ilości sprawiają tak dużą przyjemność. Od blisko 3 tys. lat stanowi przysmak w naszym menu i nic w tym dziwnego, bo czekoladą zajadają się ludzie z różnych kultur pod każdą szerokością geograficzną. Dlaczego tak chętnie sięgamy po ten wyrób? Odpowiedź kryje się już w pytaniu – skoro coś jest słodkiego, to musi przecież roztaczać wokół siebie nieodparty urok. To jednak tylko część stojącej za popularnością czekolady tajemnicy.

REKLAMA

Nie da się zaprzeczyć, że rozpływająca się w ustach słodycz i niezwykle intensywny smak to największe walory kakaowego przysmaku. Przy takiej gamie działających na zmysły bodźców czekolada siłą rzeczy wprowadza degustatora w świetny nastrój. Roztapiana w ustach sprawia, że płynąca z jej jedzenia przyjemność potęguje się z każdą sekundą. W odpowiedzi na ten rosnący przypływ miłych doznań mózg reaguje wydzielaniem ''hormonów szczęścia'' i koło się zamyka.

– Czekolada nie należy do prostych surowców. Aby w pełni się nią delektować, wszystko musi zostać poddane specjalistycznej obróbce technologicznej. Musimy m.in. bardzo mocno rozdrobnić cząsteczki mieszaniny, co stanowi jeden z elementów, które gwarantują nam odpowiednią gładkość czekolady. Nie możemy zapomnieć również o maśle kakaowym. Jego temperatura topnienia jest niewiele niższa od temperatury ciała, co sprawia, że czekolada rozpływa się w ustach – tłumaczy Karolina Masalska, specjalistka ds. PR w firmie Mieszko.

Amoretta Desserts, pralinki z deserowym nadzieniem z oferty Mieszko, to przykład wyrobu, którym warto dzielić się z innymi
Amoretta Desserts, pralinki z deserowym nadzieniem z oferty Mieszko, to przykład wyrobu, którym warto dzielić się z innymi Mieszko

Świat czekolady zadziwia też pociągającą w sobie sprzecznością. Z jednej strony smakowanie tego produktu kojarzy się z relaksującą chwilą dla siebie i zrobieniem czegoś egoistycznego, co tylko zaspokoi nasze własne zachcianki. Z drugiej czekolada wyzwala w nas ogromną potrzebę dzielenia się z innymi, zwłaszcza gdy delektujemy się nią w towarzystwie osób szczególnie bliskich naszemu sercu.

Bo czy można wyobrazić sobie scenę z parą zakochanych, w której jedna z ''połówek'' bezwstydnie objada się czekoladkami, a druga musi niestety obejść się smakiem, nie mogąc nawet skosztować bombonierki? W jakiejś przeciętnej komedii romantycznej – być może tak, ale w opartym na prawdziwej miłości związku taki widok to coś niespotykanego.

Jeśli jesteśmy dopiero na etapie szukania miłości, to czekolada również może zdziałać cuda, pomagając w rozkochaniu kogoś, kto wpadł nam w oko. Znamy przecież powiedzenie ''przez żołądek do serca'', które nabiera jeszcze większej mocy, gdy do tego żołądka trafia czekoladowy smakołyk. Od razu na myśl przychodzi film „Czekolada”, w którym pralinki pomogły granej przez Juliette Binoche bohaterce rozkochać Johnny'ego Deepa, a także zaskarbić względy patrzących krzywo na jej obecność mieszkańców miasteczka.

Konkluzja? Chcesz kogoś zauroczyć, poczęstuj go czekoladą. Ta prawidłowość tłumaczy, czemu wśród wręczanych na święto zakochanych podarunków nie brakuje czekoladowych akcentów takich jak na przykład Amoretta Desserts (trzywarstwowe pralinki z bogatą gamą deserowych nadzień) czy Cherrissimo (zamknięte w czekoladowej oprawie i zatopione w delikatnym alkoholu owoce soczystej wiśni).

W świecie kina magię kakaowego przysmaku najlepiej oddał film ''Czekolada'' z Juliette Binoche i Johnnym Deepem. Pod wpływem czekoladek wyrabianych przez główną bohaterkę jej sąsiedzi chodzili jak zahipnotyzowani
W świecie kina magię kakaowego przysmaku najlepiej oddał film ''Czekolada'' z Juliette Binoche i Johnnym Deepem. Pod wpływem czekoladek wyrabianych przez główną bohaterkę jej sąsiedzi chodzili jak zahipnotyzowani Plakat filmu ''Czekolada'' (2000)

Poza wyjątkowo słodkim smakiem korzystny wpływ czekolady na nastrój oraz relacje międzyludzkie może też mieć swoją przyczynę w jej składzie chemicznym. Zdania w tej kwestii są jednak podzielone – jedni uważają, że kakaowy przysmak to klasyczny afrodyzjak i pewne remedium na chandrę, drudzy przekonują, że w statystycznym produkcie z czekolady stężenie ''uskrzydlających'' składników nie daje naukowych podstaw do wyciągania takich wniosków.

Faktem jest, że czekolada zawiera w sobie szereg poprawiających samopoczucie substancji. Wśród nich znajdziemy tryptofan, który mózg człowieka przekształca w redukującą stres i niepokój serotoninę. Kolejnym godnym uwagi składnikiem jest teobromina, która działa stymulująco na układ nerwowy, eliminując zmęczenie i ospałość. Oczywiście niebagatelną rolę w tym wszystkim odgrywa również glukoza dająca każdemu łasuchowi solidny zastrzyk energii do działania.

Dla niektórych obecność tego składnika to jednak spory problem – W życiu najważniejsza jest równowaga. Jeśli więc zachowamy odpowiedni umiar w jedzeniu słodyczy, możemy cieszyć się małymi przyjemnościami zdecydowanie częściej. Zresztą przy tak bogatej ofercie na rynku każdy znajdzie coś dla siebie. Możemy przecież kupić słodycze o obniżonej zawartości cukru, a nawet bezcukrowe. Albo po prostu możemy się nimi podzielić z kimś bliskim, wtedy przyjemność jest podwójna, a przy okazji pozbywamy się mniejszych bądź większych wyrzutów sumienia – doradza przedstawicielka Mieszko.

Korowód występujących w czekoladzie pobudzających związków zamyka fenyloetyloamina. Co ciekawe, ta mająca działanie antydepresyjne i wywołująca uczucie szczęścia substancja wydzielana jest przez mózg zakochanego człowieka, wywołując charakterystyczne uczucie ''motylków'' w brzuchu. Z tego właśnie powodu bywa powszechnie nazywana ''hormonem miłości''.

Cherrissimo, czekoladki z zatopionym w alkoholu owocem wiśni, mogą stać się czekoladowym akcentem wręczanego bliskiej osobie podarunku
Cherrissimo, czekoladki z zatopionym w alkoholu owocem wiśni, mogą stać się czekoladowym akcentem wręczanego bliskiej osobie podarunku Mieszko

– Badania nad afrodyzjakami, które przeprowadził profesor Massimo Marcone, udowodniły, że czekolada pobudza nasze zmysły. Wynika to z faktu, że w czekoladzie znajdziemy różne substancje m.in.: fenyloetyloaminę, teobrominę i kofeinę, które sprawiają, że wzrasta nam stężenie tak zwanych hormonów szczęścia, co korzystnie wpływa na poprawę naszego nastroju – przekonuje Karolina Masalska.

Warto dodać, że w czekoladowych słodkościach znajdziemy też typowo zdrowotne składniki na czele z magnezem i przeciwutleniaczami takimi jak flawanole i katechiny. – Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Exeter wykazały, że w gorzkiej czekoladzie znajdują się związki chemiczne, które sprawiają, że nasze komórki mogą... wyglądać młodziej. Wpływ na to mają flawonoidy, będące składnikami m.in. gorzkiej czekolady i czerwonego wina, które znane są ze swoich właściwości przeciwzapalnych i przeciwutleniających – uzupełnia nasza rozmówczyni.

Czy jest w ogóle sens kruszyć kopie o to, skąd bierze się magia czekolady? Najważniejsze, że ona istnieje, nie znika z upływem czasu, trwa i trwa, dzięki czemu mogą ją chłonąć kolejne pokolenia zwykłych smakoszy, zakochanych par czy po prostu osób poszukujących odrobiny przyjemności. I w zasadzie tylko to się liczy.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Mieszko