
Długie, lśniące, doskonale ułożone i piękne od rana do wieczora. Włosy kobiety mają być takie, jak w reklamach najlepszych szamponów i odżywek na rynku. Mają być i basta! Innej opcji nie ma. Łysienie u kobiet to nadal niestety powód do wstydu i jeszcze większe tabu. Nie wiedzieć czemu nie ma akceptacji dla pań z ubytkami włosów, mimo że do panów z zakolami przywykliśmy. Na szczęście problemowi ubytku włosów u kobiet czasami można zaradzić.
Niekoniecznie. Nieumiejętne, zbyt częste, bądź wykonane kiepskiej jakości preparatami, farbowanie włosów może je mocno osłabić, pozbawić blasku, wysuszyć. Jednak nie ma jednoznacznych dowodów na to, że farbowanie włosów sprzyjać może ich wypadaniu.
W poszukiwaniu przyczyn utraty włosów zdecydowanie lepiej udać do... laboratorium. Tym razem na badania hormonalne. Nadmiar testosteronu u kobiet może powodować występowanie zwiększonego owłosienia na twarzy: szczególnie na podbródku oraz nad górną wargą, a także na udach. Pojawia się za to przerzedzenie włosów na głowie. Wtedy możemy mówić o łysieniu androgenowym.
Dla kobiet zmagających się z nadmiernym wypadaniem włosów ratunkiem może okazać się... igła. Mikrowkłucia w skórę głowy - najczęściej z podaniem skoncentrowanego preparatu (środki przeciwzapalne, substancje odżywcze) dobieranego dla pacjentki - mają za zadanie stymulację odrostu włosów, pobudzenie krążenia, odbudowę mieszków włosowych, powstrzymanie wypadania włosów.
Bywa, że przyczyny utraty włosów u kobiety są bardziej złożone. Może to być przebyty uraz, choroba, uwarunkowania genetyczne albo defekt, z którym dana pacjentka już się urodziła jak bardzo wysoka linia brzegowa czoła.