
Fundacja Alivia alarmuje, że w Lublinie 60 pacjentów wymagających natychmiastowego leczenia raka płuca nie otrzymuje refundowanego leczenia, ponieważ NFZ nie ma pieniędzy na sfinansowanie leków. Natomiast NFZ tłumaczy, że takich pacjentów jest tylko trzech. Kto mija się z prawdą? Tak do końca nikt. Faktem jest, że pacjentów, którzy nie mogą dostać refundowanego, nowoczesnego leczenia jest 30. To dla nich przysłowiowe "być albo nie być".
Zacznijmy od początku. Fundacja Alivia, jak tłumaczy nam Magdalena Sulikowska, specjalista ds. Relacji Zewnętrznych Fundacji, podając że na refundowane leczenie czeka 60 pacjentów, kierowała się informacją uzyskaną od Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. Dokładnie była to korespondencja szpitala z NFZ z 21 lutego 2019 r.
Mamy 30 oczekujących pacjentów, ale na podstawie danych statystycznych, wiemy że w tym roku będzie przynajmniej kolejnych 30 kwalifikujących się do tego programu. Dlatego wystąpiliśmy do NFZ o zwiększenie środków na to leczenie o 13 mln zł. Fundusz przyznał nam na ten cel tylko 4 mln zł.
Wiemy już skąd wzięła się informacja o 60 pacjentach oczekujących na leczenie. Wiadomo, że tak naprawdę jest ich 30. To pacjenci, którzy zgłosili się do SPSK nr 4 w Lublinie, i których można zakwalifikować do programu lekowego, jeśli byłyby na niego pieniądze. Jednak NFZ podał, że tak naprawdę na włączenie do programu czeka 3 pacjentów.
Niestety mimo rozbieżności podawanych danych, problem jest, nie zniknął i naprawdę 30 osób z rakiem płuca nie może dostać refundowanego leczenia. NFZ obiecuje w komunikatach, że rozliczy się ze szpitalami do końca kwartału. Jednak na razie, co by nie mówić, pieniędzy nie ma.
