
Dysmorfofobia to chyba jedyna choroba psychiczna, którą najczęściej wykrywają dermatolodzy lub chirurdzy plastycy. Pierwszy raz terminy dysmorfofobia użył psychiatra Enrico Morselli, który w 1886 roku określił nim fizyczną brzydoty, wady, szpecące zmian skórnych, których nikt nie widzi poza pacjentem.
Pacjent mówi nam np. o jakiejś zmianie na ciele, której praktycznie nie widać. Jednak chory tak wyolbrzymia swoją zmianę, że przeszkadza mu ona w normalnym funkcjonowaniu. Pacjent odbiera tę zmianę jako wstrętną, odrażająca, wstydliwą. Wtedy zaczynają się różne problemy zawodowe i prywatne.
Są różne teorie co do przyczyny powstania dysmorfofobii. Jedna to biologiczna, mówi o niedoborze serotoniny, inna to genetyczna - jeśli rodzice cierpieli na to zaburzenie, może na nie cierpieć też ich potomek. Podkreśla się, że dysmorfofobia jest bardzo silnie związana z osobowością. Często cierpią na nią perfekcjoniści.Takie osoby bywają też nieśmiałe, boją się odrzucenia, nie są asertywne. Osobowość schizoidalna również ma skłonność do dysmorfofobii.
Nie akceptują conajmniej od 6 do 8 proc. swojego ciała. Jeśli najpierw nie podoba im się ich nos, to póżniej dochodzą uszy, usta, nogi itd. Mogą mieć obawy też co do całego wyglądu swojego ciała.
