Wiele osób uważa, że w szczepionkach będą mikrochipy
Wiele osób uważa, że w szczepionkach będą mikrochipy Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Nad tym zagadnieniem głowią się wszyscy koronasceptycy: czy szczepionki przeciw COVID-19 będzie zawierać mikroczipy? Stoi za tym teoria spiskowa, według której będą służyć do kontroli naszych umysłów. I choć z tej teorii można by się śmiać, Ministerstwo Zdrowia podeszło do tematu na poważnie.

REKLAMA
Od początku pandemii mnóstwo osób powtarza, że została wymyślona tylko po to, by koncerny farmaceutyczne (i Bill Gates) mogły się wzbogacić na naiwnych ludziach, czyli covidianach. Koronasceptycy są przeciwni szczepionkom z różnych mniej lub bardziej racjonalnych powodów - niektórzy są gotowi wyjechać z kraju, jeśli byłyby obowiązkowe. Tak zadeklarowała np. Edyta Górniak.
Ministerstwo Zdrowia postanowiło rozwiać wątpliwości i na specjalnej stronie odpowiedziało na szereg pytań. Jedno z nich dotyczy mikrochipów w szczepionkach. Jego ważność potwierdza fakt, że umieszczono je na liście jako pierwsze w kategorii "Kwestie medyczne". Resort zaprzecza teorii spiskowej i stwierdza, że "w skład szczepionki wchodzą antygeny, substancje pomocnicze i woda". Czy to przekona antyszczepionkowców?
logo
Screen z www.gov.pl
Na stronie ministerstwa znajdziemy też odpowiedzi na pytania m.in. dotyczące tego, czy zostaje ślad po szczepieniu, jak wygląda procedura, czy boli i dlaczego specyfik powstał tak szybko.
Kiedy rozpoczną się szczepienia w Polsce? Premier Mateusz Morawiecki zapewnił we wtorek, że już w styczniu 2021 roku. To potwierdzenie wcześniejszej deklaracji ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. W pierwszej kolejności dostęp do szczepionki będą mieli pracownicy służby zdrowia i seniorzy.