
Zegar biologiczny wpływa na to, czy pobudka o świcie, czy raczej praca nocą jest dla ciebie problemem. Tylko, czy to może mieć związek z inteligencją? A jednak! Wyniki nowych badań naukowych dla naTemat.pl komentuje zzefowa krakowskiego Centrum Medycznego SMOK neurolożka Joanna Piotrowska.
Dyskusje dotyczące tego, jak pora wstawania i chodzenia spać wpływa na zdrowie – także psychiczne – toczą się od dekad. Nie tylko między naukowcami i lekarzami. Także między tzw. rannymi ptaszkami a nocnymi sowami.
Pierwsi zwykle zarzucają tym drugim lenistwo i generalne nieogarnięcie. Wygląda jednak na to, że nadszedł czas małego odwetu zwolenników późnego chodzenia spać i późnego wstawania na tych, którzy zrywają się rano i mogą zanucić "jak dobrze wstać, skoro świt"...
Sowy i skowronki w testach, czyli chronotyp i IQ
Zespół naukowców z Imperial College London przeanalizował właśnie dokumentację 26 tys. osób, by sprawdzić, czy uda się wykazać jakiś związek między inteligencją, a tym, czy ktoś jest tzw. rannym ptaszkiem czy raczej nocną sową. Okazało się, że tak. I to nocne dusze okazały się bardziej inteligentne.
Zawrzało, gdy lekarz Bartosz Fiałek podzielił się wynikami tych badań w mediach społecznościowych i napisał: "okazało się, iż zdolności poznawcze nocnych Marków były znacznie lepsze od rannych ptaszków, szczególnie w kontekście inteligencji, rozumowania oraz pamięci".
Większość komentarzy była entuzjastyczna, więc jak się można domyślać pochodziły one właśnie od tzw. nocnym Marków (czy też sów): "Same here! Byłam jedyną szczęśliwą osobą na drugiej zmianie. A że nie można być ciągle na drugiej, to zaczęłam pracować z Nowym Jorkiem", "Jestem sową, od zawsze. Jestem przekonana, że ranne wstawanie mi szkodzi, przez cały dzień czuje się wtedy jak chora". Pojawiły się jednak nawet żartobliwe słowa samokrytyki, w stylu "jestem nocnym Markiem, a głupi, jak but".
O komentarz w naTemat.pl poprosiliśmy więc specjalistkę w dziedzinie neurologii Joannę Piotrowską. Nie jest ona zaskoczona wynikami badań naukowców z Londynu.
– Większości najnowszych badań, i to takich dużych, populacyjnych, dotyczących zarówno dzieci, jak i młodzieży, ale i dorosłych dowodzi, że osoby o chronotypie, popularnie określanym jako sowy, osiągają nieco wyższe wyniki w testach inteligencję i tych, które badają zdolności poznawcze, a także pamięci roboczej, od rannych ptaszków – mówi w rozmowie z naTemat.pl.
W badaniu, na które się powołujemy – naukowców z Imperial College London, sowy wypadły w testach na zdolności poznawcze od 7,5 do 13,5 proc. lepiej od skowronków.
Mózg osoby z neuroróżnorodnością. Kogo premiuje ewolucja?
A jaka jest przyczyna tego, że akurat sowy są inteligentniejsze? Hipotezy są różne. – Nasze czasy faworyzują poranne funkcjonowanie, więc sowy muszą się mocno dostosowywać do społeczeństwa. A że są stale niedopasowane, bo już od dziecka, gdy idą do szkoły, więc cały czas są zmuszone rozwijać różne strategie, by sobie z tym radzić, co na pewno rozwija też nowe połączenia nerwowe w mózgu, a przy okazji też inteligencję i wzmacnia funkcje wykonawcze. To jest jedna z hipotez – mówi Joanna Piotrowska.
Ale jest także inna, że być może jest to też związane z cechami osobowości, jakie mają tzw. sowy. Chodzi o ich kreatywność, otwartość na nowe doświadczenia. I wygląda na to, że mają te cechy lepiej rozwinięte niż skowronki jeszcze we wczesnym dzieciństwie, zanim system szkolny, a później studia i praca podstymulują im mózgi. Dlaczego więc niektóre dzieci budzą się później i później chodzą spać, są bardziej kreatywne i inteligentne już od urodzenia?
– Prawdopodobnie to wynik selekcji ewolucyjnej. Osoby aktywne nocą były tymi, które pełniły w grupach plemiennych bardzo wymagające role, które wymagały od nich wielkiej czujności, planowania i nieszablonowego myślenia, bo te cechy były potrzebne po to, by pilnować swojego "stada" – uważa neurolożka.
Praca w biurze. Czy pracodawcy wezmą pod uwagę zegar biologiczny?
Skowronki mogą podejrzewać, że testy, które pokazały, że sowy mają lepsze zdolności poznawcze i wyższe IQ, mogłby być robione w porze, która bardziej im sprzyjała. Okazuje się, że tak nie jest.
– Testy robione są zwykle rano i po południu, a nie wieczorem, więc w porze, które jest optymalna dla skowronków, a nie dla sów. A mimo wszystko osoby o chronotypie sowy wypadają w nich lepiej – mówi Joanna Piotrowska.
Przy okazji obala kolejny mit, że osoby, które lubią później wstawać i pracować do późnej nocy, uważane są za leniwe i podejrzewana o przesypiania połowy dnia. Prawda jest bowiem taka, że rzadko śpią do popołudnia.
– Zwykle są to osoby o wielu pasjach i choć pracują np. do drugiej w nocy, to i tak wstają dosyć wcześnie. I często zajmują się wtedy nimi, albo prozaicznymi obowiązkami i czynnościami, związanymi np. z prowadzeniem domu – stwierdza neurolożka.
Dodaje, że zauważa, także wśród swoich pacjentów, że osoby o chronotypie sowy długo próbują sobie radzić na różne sposoby, np. wybierają pracą na drugą zmianę, albo robią drzemki w ciągu dnia, wybierają branżę kreatywną i freelac, a na koniec zwykle zakładają własne firmy.
– To ostatnie daje im bowiem największe możliwości pracy w dogodnych dla siebie porach. A że są kreatywne i inteliegnte, odnajdują się też w prowadzeniu własnej firmy, choć wiąże się to z wieloma trudnościami i wyzwaniami – tłumaczy doktor Piotrowska.
Choć istnienie chronotypów jest dowiedzione, wciąż mocno trzyma się teoria spiskowa, że różnice w funkcjonowanie zegarów biologicznych o różnych osób, to wymysł tych, którzy lubią się wysypiać. Być może dlatego, że uznanie tego byłoby nie w smak korporacjom i fabrykom, a więc pracodawcom?
– Musieliby się bardziej dopasować do pracowników i np. umożliwić przychodzenie do pracy między godziną szóstą a dziesiątą, a nie na konkretną godzinę, np. 7:00, 8:00 czy 9:00 – wskazuje Joanna Piotrowska. A to pewnie wielu firmom utrudniłoby zarządzanie.
Być może jakąś podpowiedzią, która ułatwiłaby rozwiązanie tego problemu, mogą być wyniki badań, które pokazują, kiedy zespoły mieszane, czyli takie, w których pracują osoby z różnymi chronotypami, wykazują największą aktywność. A jest to wczesne popołudnie – godz. 13.
Zobacz także
