Wirus Nipah wykryto w Indiach. Na lotnisku w Bangkoku ruszyły kontrole podróżnych, ktorzy stamtąd wracają. (Na zdjęciu lotnisko w Bangkoku w roku 2022, pod koniec pandemii Covid-19).
Wirus Nipah wykryto w Indiach. Na lotnisku w Bangkoku ruszyły kontrole podróżnych, ktorzy stamtąd wracają. (Na zdjęciu lotnisko w Bangkoku w roku 2022, pod koniec pandemii Covid-19). Fot. Shutterstock.com

Nie ma na niego leku ani szczepionki. Z powodu wirusa Nipah na lotniskach w Tajlandii i nepalskim Katmandu ruszyły kontrole pasażerów, którzy wracają z Indii. Czy ze względu na podróże Polaków, m.in. do Azji, wirus może trafić do naszego kraju? I czy Europie grozi kolejna pod Covid-19 pandemia?

REKLAMA

110 osób, które miały kontakt z zakażonymi wirusem Nipah medykami z prywatnego szpitala w Barasat w Bengalu Zachodnim w Indiach trafiło na kwarantannę. Wśród pracowników szpitala są dwie pielęgniarki, które leżą na intensywnej terapii, a jedna z nich niestety jest w stanie krytycznym. Informacja jest wiarygodna, bo podało ją BBC, które w Tajlandii ma swoją redakcję.

Nic więc dziwnego, że na lotniskach w Tajlandii i w Nepalu (także na tamtejszych przejściach granicznych), trwają kontrole pasażerów. Czy zagrożenie dla podróżnych jest realne, czy to po prostu "dmuchanie na zimne"?

Wirus Nipah – co o nim wiemy?

NiV, bo tak brzmi skrócona nazwa wirusa Nipah, to wirus RNA, należący do tzw. zoonotycznych, co oznacza, że patogen ze zwierząt przenosi się na ludzi. Te zwierzęta to konkretnie świnie i owocożerne nietoperze.

Nipah ma wysoki wskaźnik śmiertelności – od 40 do 75 proc. Problem też w tym, że gdy już przeniesie się ze zwierzęcia na człowieka, transmisja zakażenia może odbywać się dalej – już między ludźmi (np. przez ugryzienie tego samego owocu).

WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia już dawno umieściła Nipah na liście 10 potencjalnych wirusów, które w przyszłości mogą wywołać pandmię. Nipah znalazł się więc obok m.in. wirusa Zika (i oczywiście Covid-19).

Ile wynosi czas inkubacji? Od 4 do 14 dni, więc zanim ktoś zorientuje się, że jest zakażony wirusem, może zarażać innych. Tym bardziej że zakażenie może przebiegać bezobjawowo. Oczywiście, jeśli tak się dzieje, oznacza to, że jest dobrze.

Bo jeśli już pojawią się objawy, to może być ich całe spektrum objawów – od tych lekkich, przez te przypominające grypę, aż po ciężkie (m.in. problemy neurologiczne, w tym dotyczące mózgu). Oto co może pojawić się po zakażeniu wirusem Nipah:

  • Gorączka;
  • Bóle głowy;
  • Bóle mięśni;
  • Senność;
  • Wymioty;
  • Ból gardła;
  • Zaburzenia świadomości;
  • Zapalenie płuc;
  • Zapalenie mózgu.
  • Na razie nie ma nie tylko szczepionki ani leku na Nipah. Postępowanie w przypadku infekcji sprowadza się więc tzw. leczenia objawowego. Przypomina np. postępowanie w przypadku grypy, chyba że do gorączki i bólów głowy dojdą objawy czy neurologiczne.

    W jakich krajach wykryto wirus Nipa?

    Choć wielu z nas dopiero w tym roku usłyszało o wirusie Nipah, pierwsze ognisko zakażeń wykryto już w 1998 roku w Malezji (wśród świń hodowanych w wiosce Nipah). Wybito wtedy w Malezji i Singapurze (wirus przeniósł się i tam) ponad milion świń, by zapobiec dalszej transmisji. A naukowcy nazwali wirus właśnie Nipah – "na cześć" wsi, w której zidentyfikowali go po raz pierwszy.

    Z czasem okazało się, że wirus ze świń może przenieść się na ludzi i że może okazać się dla nich śmiertelny. W ciągu ostatnich trzech dekad najwięcej ofiar Nipah było w Bangladeszu, w roku 2001, bo zmarło tam wtedy 100 osób. W tym samym roku i sześć lat później wirus zaatakował Indie, a potem Filipiny.

    Jak zapobiegać zakażeniu wirusem Nipah u ludzi?

    Wirus Nipah przenosi się przez kontakt ze śliną zakażonej osoby, ale o tym, by nie pić z kimś z jednej butelki i nie gryźć ugryzionego przez kogoś owocu, albo kanapki, wie każdy, kto boi się nie tylko Nipah, ale i innych wirusów, a także opryszczki czy Helicobacter pylori, bakterii, która może wywołać wrzody żołądka.

    Nipah potrafi przeżyć na ugryzionych przez zakażonego nietoperza czy człowieka owocach trzy dni. Zabija go gotowanie, jest też wrażliwy na detergenty, szczególnie na chlor. I na szczęście także na mydło, wystarczy więc myć ręce przed jedzeniem, by uniknąć zakażenia.

    Czy Polsce i Europie grozi pandemia Nipah?

    Polacy sporo podróżują, a jeśli chodzi o Azję, lubią latać m.in. do Tajlandii. Czy powinni się z tym wstrzymać? Rzecznik tajlandzkiego Departamentu Kontroli Chorób, Jurai Wongswasdi, uspokaja, że rząd Tajlandii uważa, że raczej na pewno zapobiegnie wybuchowi epidemii w swoim kraju.

    A prof. Yong Poovorawan, kierownik Katedry Wirusologii Uniwersytetu Medycznego w Bangkoku, mówi, żeby nie wpadać w panikę, bo choć nietoperze mogą przenosić wirusa bezobjawowo, w Tajlandii nigdy nie wykryto Nipah u ludzi. I że jego przeniesienie się z człowieka na człowieka jest rzadkie i wymaga kontaktu z płynami ustrojowymi.

    Nawet jeśli obie wypowiedzi, to tylko wersje "oficjalne" dla mediów, a wiele osób może w nie nie wierzyć, to i tak wygląda na to, że Europa może spać spokojnie. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), czyli niezależna organizacja unijna, która odpowiada za monitorowanie zagrożeń chorobami zakaźnymi, ocenia ryzyko dla Europy, jako bardzo niskie.