
Jednym z możliwych powikłań po szczepieniu na COVID-19 był tzw. zespół zakrzepowo-małopłytkowy. Choć występował on rzadko, to był na tyle poważny, że przez lata stanowił zagadkę dla naukowców. Teraz zidentyfikowali oni mechanizm, który może wyjaśniać przyczyny występowania powikłania.
Powikłania po szczepieniu, czyli niepożądane odczyny poszczepienne (NOP), są zazwyczaj łagodne i raczej krótkotrwałe. Poważniejsze komplikacje zdarzają się rzadziej, potrafią za to spędzać sen z powiek naukowcom. Od długiego czasu próbowali oni znaleźć przyczynę groźnego zespołu zakrzepowo-zatorowego połączonego ze spadkiem liczby płytek krwi, określanego też jako zespół zakrzepowo-małopłytkowy (VITT). To rzadkie powikłanie występowało u niektórych pacjentów po szczepieniu na COVID-19. W nowej pracy badacze przedstawili ważne odkrycie.
Rzadkie powikłania po szczepieniu na COVID-19
Po stosowaniu niektórych szczepień wektorowych przeciw COVID-19 odnotowano rzadkie przypadki powikłań znanych jako zespół zakrzepowo-małopłytkowy (ang. Vaccine-induced immune thrombocytopenia and thrombosis – VITT). Dochodziło do niego u około 1 na 100 tys. zaszczepionych osób. Zaburzenie diagnozowano zwykle w okresie od 5 do 30 dni po zaszczepieniu; u pacjentów obserwowano jednoczesny spadek liczby płytek krwi, tworzenie zakrzepów w naczyniach krwionośnych oraz aktywację układu krzepnięcia przez nieprawidłowe przeciwciała.
Istotne odkrycie naukowców. Może wpłynąć na przyszłość szczepionek
Zjawisko to było rzadkie, lecz na tyle poważne, że naukowcy już od dłuższego czasu bacznie mu się przyglądali. W opracowaniu opublikowanym w "New England Journal of Medicine", któremu przyjrzał się portal abcZdrowie.pl, badacze wskazali, że kluczową rolę odgrywa nie tylko sam kontakt z adenowirusem (w szczepionce lub podczas naturalnej infekcji), ale również predyspozycja genetyczna oraz przypadkowa mutacja w komórce układu odpornościowego. Wirusolog Tomasz Dzieciątkowski przypomniał także, omawiając wyniki badań, że VITT rzadko, ale może wystąpić także po naturalnym zakażeniu adenowirusami.
Według badaczy kluczowym elementem może być adenowirusowe białko VII (pVII). Organizm traktuje je jako element wirusa, który należy zwalczyć, więc wytwarza przeciwciała przeciw niemu. Ze względu na podobieństwo strukturalne "omyłkowo" atakują one także PF4 (płytkowy czynnik 4), czyli fragment ludzkiego białka krwi, co nie powinno mieć miejsca.
Największym przełomem jest jednak odkrycie mechanizmu, w ramach którego w trakcie odpowiedzi immunologicznej może dojść do mutacji pojedynczej komórki produkującej przeciwciała. W niezwykle rzadkich przypadkach dochodzi do zmiany K31E, w ramach której przeciwciało nie rozpoznaje białek wirusa, a wiąże się się z PF4. Zmiana tego jednego aminokwasu prowadzi do aktywacji płytek krwi, co skutkuje powstawaniem groźnych zakrzepów oraz spadkiem liczby trombocytów.
Portal abcZdrowie w ramach analizy badania przekazuje również, że w badaniu naukowcy przyjrzeli się roli wariantu genu przeciwciał, znanego pod nazwą IGLV3-2102 lub IGLV3-2103. Może on występować u większości, bo nawet 60 proc. populacji, i jest dziedziczony. By u pacjenta z tym wariantem objawiły się poważne powikłania znane jako VITT, musi dojść jeszcze do rzadko spotykanej mutacji w konkretnej komórce odpornościowej.
Zobacz także
Zobacz także
Co ciekawe, w wielu przypadkach zespół zakrzepowo-małopłytkowy diagnozowano już po pierwszej dawce szczepienia przeciw COVID-19. W ocenie autorów badania mogło to mieć związek z faktem, że osoby, które w przeszłości miały kontakt z adenowirusami, mogły posiadać niskie poziomy przeciwciał. Pierwsza dawka szczepionki mogła więc działać jak booster, który wzmacniał nieprawidłową reakcję immunologiczną.
Autorzy badania w "New England Journal of Medicine" analizowali problem od strony teoretycznej oraz praktycznej. Dokonali sekwencji przeciwciał pacjentów oraz przyjrzeli się ich strukturze i zachowaniom. Następnie badacze sporządzili laboratoryjne wersje przeciwciał i odkryli, że te z mutacją K31E wywoływały efekt zakrzepowy, a po "odwróceniu" mutacji znikała zdolność do aktywowania płytek krwi.
Odkrycie badaczy jest istotne nie tylko dla przyszłości szczepień na COVID-19, ale i całej medycyny. Może bowiem przyczynić się do opracowywania w przyszłości bezpieczniejszych terapii. Być może w przyszłości naukowcom uda się przeprojektować szczepionki adenowirusowe tak, by zlikwidować ryzyko wystąpienia VITT.
