Co niszczy naszą wątrobę?
W ostatnich latach rozpoznano niemało hepatoksycznych substancji, tzn. takich, których szkodliwy wpływ na wątrobę został odkryty Fot. Louis Hansel / Unsplash

Pełni ponad 500 funkcji i nie da się bez niej żyć. To wątroba bierze na siebie m.in. walkę z toksynami zatruwającymi nasz organizm. Przy częstym kontakcie z niektórymi substancjami niestety kapituluje i sama ulega uszkodzeniu. Jakie ostatnio rozpoznane związki wywierają na nią taki wpływ?

REKLAMA

Na pytanie, które substancje powodują uszkodzenie wątroby, wielu z nas wymieni na pewno alkohol, może niektóre leki przeciwbólowe i przeciwzapalne – na czele z paracetamolem. Inni, którzy nieco bardziej orientują się w diecie, wskażą jeszcze np. tłuszcze trans, syrop glukozowo-fruktozowy czy glutaminian sodu.

Na tych "winowajcach" historia się jednak nie kończy. Kolejne badania wykrywają kolejnych niszczycieli wątroby. W ostatnich latach rozpoznano niemało hepatoksycznych substancji, tzn. takich, których szkodliwy wpływ na wątrobę został odkryty. Co więcej, część z nich znajdziemy w żywności, a inne w... produktach codziennego użytku.

Substancje, które niszczą twoją wątrobę – sprawdź, czy masz je w domu

Ostatnio dużo uwagi poświęca się grupie środowiskowych toksyn określanym zbiorczo mianem PFAS, a potocznie nazywanych "wiecznymi chemikaliami" albo "wiecznymi substancjami chemicznymi". Tak się je określa, ponieważ na ogół nie rozkładają się w środowisku i mogą gromadzić się w organizmie człowieka przez długi czas.

Do grupy PFAS zaliczane są związki perfluoroalkilowe i polifluoroalkilowe. Wśród najczęściej podawanych przykładów wymienia się kwas perfluorooktanowy (PFOA) i kwas perfluorooktanosulfonowy (PFOS), a także ich nowsze zamienniki, takie jak GenX czy krótkocząsteczkowe PFAS.

logo
Fot. Europeana / Unsplash

Coraz więcej badań wskazuje na związek między kumulacją PFAS w organizmie a zaburzeniami funkcjonowania wątroby. Naukowcy zwracają uwagę na zakłócenia metabolizmu lipidów w wątrobie, a także na jej stłuszczenie i zapalenie w wyniku wieloletniej ekspozycji na te związki. Badanie z 2026 roku wykazało, że wyższy poziom PFOA we krwi nastolatków zwiększa aż o 169 proc. ryzyko takiej choroby!

Również niektóre substancje roślinne, choć przynoszą korzyści zdrowotne w innych częściach organizmu, okazują się wrogami wątroby. Pewną toksyczność przypisuje się takim składnikom jak np. ashwagandha (ajurwedyjskie zioło), pluskwica groniasta, ekstrakt z owoców tamaryndowca malabarskiego czy czerwony ryż drożdżowy.

Szokującą ciekawostką może być dla niektórych odkrycie, że coraz częściej o toksyczności dla wątroby mówi się, podając jako przykład szkodliwego oddziaływania wysokie dawki... zielonej herbaty! A konkretnie mowa o EGCG, ekstrakcie o bardzo dużej zawartości przeciwutleniających polifenoli.

W tych popularnych produktach kryją się trucizny dla wątroby

Skoro stosunkowo nowe substancje, które stanowią zagrożenia dla wątroby, zostały już przedstawione, to czas dowiedzieć się, w jakich produktach mogą się ukrywać. Taka wiedza pozwoli świadomie unikać kontaktu z nimi. Przynajmniej na tyle, na ile to możliwe, ponieważ w praktyce czasami bywa to trudne, biorąc pod uwagę, gdzie są stosowane.

Najpierw lista dla PFAS. Można znaleźć na niej nie tylko jednorazowe opakowania do żywności, w tym puszki konserw czy torebki na popcorn do mikrofalówki, ale także naczynia z nieprzywierającą powłoką, kremy z filtrem UV, odzież sportową, pianki gaśnicze, impregnaty oraz materiały odporne na tłuszcz, np. papier do pieczenia.

logo
PFAS (tzw. wieczne chemikalia) można znaleźć m.in. w niektórych papierach do pieczenia.

Co do toksycznych dla wątroby substancji pochodzenia roślinnego, trzeba ostrożnie podchodzić do suplementów diety. Ashwagandha znajduje się w bardzo popularnych w Polsce ajurwedyjskich produktach ziołowych. Ekstrakt z pluskwicy groniastej sprzedawany jest w kapsułkach, podobnie jak wyciąg z tamaryndowca malabarskiego. Czerwony ryż drożdżowy stanowi zaś składnik wielu potraw kuchni azjatyckiej.

Jak rozpoznać oznaczenia szkodliwe dla wątroby?

W przypadku "wiecznych chemikaliów" ogólna nazwa dla grupy hepatoksycznych związków, czyli PFAS, jest tym skrótem, który musi zapalić czerwoną lampkę w głowie. Jeśli chodzi o konkretne wzory chemiczne dla najczęściej spotykanych w ich obrębie kwasów, to PFOA zapisywany jest jako C8HF15O2, a PFOS jako C8HF17O3S. Ich numery identyfikacyjne CAS to odpowiednio 335-67-1 i 1763-23-1.

Przy badaniu składu suplementów diety pod względem ewentualnego obciążenia dla wątroby warto zapamiętać takie łacińskie nazwy jak Withania somnifera, Actaea racemosa i Garcinia cambogia. Oznaczają one kolejno ashwagandhę, pluskwicę groniastą i tamaryndowca malabarskiego, czyli rośliny potencjalnie szkodliwe dla tego organu.