Rak prostaty należy do najczęściej diagnozowanych nowotworów u mężczyzn.
Rak prostaty należy do najczęściej diagnozowanych nowotworów u mężczyzn. Fot. Ben White / Unsplash

Rak prostaty należy do najczęściej diagnozowanych nowotworów u mężczyzn. Problem w tym, że jest rozpoznawany zbyt późno. Trudno mówić o skutecznej profilaktyce, skoro ponad połowa mężczyzn nie słyszała o podstawowym badaniu w tym zakresie! Co można zrobić, by poprawić sytuację?

REKLAMA

W przypadający na czerwiec Ogólnopolski Dzień Świadomości Raka Prostaty ukazały się badania rzucające światło na przeszkody w profilaktyce tego męskiego nowotworu w Polsce. Z raportu "Prostata na prostej" wyłania się obraz bardzo niskiej wiedzy mężczyzn o tej chorobie nowotworowej, a w przypadku diagnozy – dużej potrzeby otrzymania jasnych wskazówek co do dalszych kroków.

Dlaczego rak prostaty "wygrywa"?

Krótka odpowiedź na to pytanie brzmi: "w Polsce profilaktyka tego nowotworu jest zaniedbywana". Dlaczego tak się dzieje? Raport "Prostata na prostej" wskazuje, że największą przeszkodą jest przekonanie, że badania wykonuje się dopiero wtedy, gdy pojawiają się objawy. Tak uważa aż 36 proc. mężczyzn. Odsetek wynosi nawet 44 proc., jeśli przyjrzeć się odpowiedziom wyłącznie w grupie powyżej 50. roku życia.

W początkowych stadiach rak prostaty rozwija się bezobjawowo, więc takie podejście sprawia, że jest często wykrywany zbyt późno, gdy jego leczenie jest znacznie trudniejsze, a ryzyko śmierci rośnie. Nie pomaga również niska świadomość o podstawowych badaniach profilaktycznych poprzedzających diagnostykę tego nowotworu.

logo

Z badania zleconego przez Bayer wynika, że o pomiarze we krwi stężenia PSA, czyli białka produkowanego przez komórki gruczołu krokowego (prostaty), nie słyszało aż 57 proc. mężczyzn! Nawet w grupie, która skończyła 50 lat, 43 proc. panów wciąż nie znało tego kluczowego badania, które może pomóc wykryć nowotwór na wczesnym etapie.

35 proc. panów wskazuje brak wiedzy, w jakim celu wykonuje się PSA. Siłą rzeczy bariery profilaktyczne rzutują negatywnie na praktykę. Co trzeci mężczyzna deklaruje, że kiedykolwiek wykonał badanie PSA. Wśród panów 50+ nieco ponad połowa miała wykonany pomiar tego parametru w swojej krwi.

logo

Jak poprawić profilaktykę raka prostaty?

Wydaje się, że nie ma innej drogi jak edukacja i motywacja. W gabinetach lekarskich mężczyźni muszą być informowani o wykonywaniu regularnych badań profilaktycznych, w tym badania PSA, szczególnie po 50. roku życia oraz wcześniej w przypadku historii raka prostaty w rodzinie. Szczególne znaczenie ma tu konsultacja z urologiem, do którego powinni się zgłaszać nie tylko w razie niepokojących objawów.

Środowisko domowe też ma do odegrania swoją rolę. Troska rodziny bywa pierwszym impulsem, który sprawia, że mężczyźni udają się do lekarzy. W badaniu "Prostata na prostej" możemy przeczytać, że 54 proc. kobiet zachęcało bliskich im mężczyzn do badań pomagających wykryć raka prostaty. Wsparcie ze strony najbliższych osób może być więc dużą siłą w motywowaniu panów do profilaktyki.

logo

– Podwyższony poziom PSA nie zawsze oznacza chorobę nowotworową, ale może być sygnałem zmian wymagających dalszej diagnostyki. Zawsze po wykonaniu tego badania konieczna jest wizyta u urologa, aby prawidłowo zinterpretować wynik – mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Radziszewski, urolog. – Przy podejrzeniu raka prostaty warto jak najszybciej zgłosić się do specjalisty: im lepsza jest ogólna kondycja pacjenta, tym większe są możliwości leczenia – dodaje prof. dr hab. n. med. Paweł Wiechno, onkolog.

Jak zauważa Aleksandra Mrowiec, szefowa komunikacji Bayer w Europie Środkowo-Wschodniej, sama zachęta do profilaktyki jeszcze nie rozwiązuje problemu. – Mężczyźni potrzebują także prostych, praktycznych informacji o tym, co oznacza "niepokojący wynik" i jakie mogą być kolejne kroki oraz poczucia, że nie zostają z tym sami – tłumaczy przedstawicielka firmy, która zleciła badanie.

logo
Wcale nie potrzeba tak wiele, by odwrócić niekorzystny trend w profilaktyce raka prostaty. Fot. National Cancer Institute / Unsplash

Raport wskazuje, że mężczyźni, którzy otrzymali niepokojący wynik PSA, najbardziej potrzebowali informacji o możliwościach leczenia (49 proc.) i kolejnych krokach diagnostycznych (45 proc.). Krótko mówiąc, liczyli na rozmowę, dzięki której otrzymają konkretne i praktyczne informacje o dostępnych opcjach terapeutycznych, swojej sytuacji medycznej i skuteczności planowanego leczenia.

Okazuje się, że wcale nie potrzeba tak wiele, by odwrócić niekorzystny trend w profilaktyce raka prostaty. Warto walczyć o poprawę świadomości na ten temat wśród panów. Tym bardziej że współczesna medycyna zmienia rokowania w raku prostaty. W wielu przypadkach możliwe jest skuteczne leczenie lub wieloletnie kontrolowanie choroby przy zachowaniu dobrej jakości życia i codziennej aktywności.