Szacuje się, że w Polsce liczba smartfonów w tym roku osiągnie aż 8 mln osób. Według badań Google, na świecie aż 25% uczniów korzysta z tabletów i smartfonów w szkołach. Inni wykorzystują aplikację do przeglądania ulubionych portali, kontaktowania się ze znajomymi, dodawania zdjęć, a nawet do prowadzenia „razem z aplikacją” swojego treningu.

REKLAMA
A aplikacji związanych ze zdrowym trybem życia jest cała masa. Wraz z boom'em na urządzenia mobilne na rynku co chwilę, jak grzyby po deszczu pojawiały się nowe aplikacje lub kolejne uaktualnienia tych istniejących. Pisaliśmy o tym w naTemat.
Trenuj z głową
Trenujesz z Endomondo Sports Tracker lub Runtastic? A może do biegania wykorzystujesz RunKeeper'a?
Każda z tych aplikacji pomoże ci w sprawdzaniu swoich statystyk i postępów, obserwowaniu swojej aktywności sportowej przez GPS, aplikacje obsługują też komunikaty głosowe, a także pozwalają na dzielenie się swoimi osiągami z przyjaciółmi online.
Ale to też programy w których zostawiamy swoje dane. Zastanawiałeś się kiedyś co się z nimi dzieje?
1. Ktoś może wiedzieć, gdzie mieszkasz – myślisz, że chronisz swoją prywatność? To, że na portalach społecznościowych podajesz tylko miasto w którym mieszkasz nie ma żadnego znaczenia. Aplikacje są kompatybilne z ich witrynami www. Inny użytkownik wchodząc na Twoje konto, może bez problemu poznać dokładny adres Twojego zamieszkania. Wystarczy, że najczęściej treningi rozpoczynasz z tego samego miejsca – mapa pokaże dokładny punkt. Jak się ustrzec? W ustawieniach prywatności nie udostępniaj map nikomu lub tylko znajomym.
2. Nie integruj z Facebookiem – aplikacje mają to do siebie, że można je powiązać z Facebookiem. Zakończony trening pojawia się nie tylko w samej aplikacji, ale też (jeśli jest powiązany) na naszym wallu. A to powoduje, że zasięg docierania posta zwiększa się o wiele bardziej aniżeli w samej aplikacji – dostęp do Twoich map mają znajomi z Facebooka lub każdy, kto wejdzie na Twój profil.
3. Usuń podgląd planu biegowego live – aplikacje śledzą i zostawiają dane w czasie rzeczywistym. Ktoś kto wejdzie na Twój profil w momencie, kiedy Ty biegasz, może obserwować Twój aktualny postęp, śledzić w którym miejscu jesteś, a nawet wyruszyć Ci na spotkanie.
4. Strzeż własną prywatność – aplikacje często pytają o wagę, wzrost, czy ulubioną dyscyplinę sportu. Chcesz, aby Twój daleki kolega wiedział, że walczysz z otyłością? Pozbądź go złudzeń poprzez ochronę prywatności.
5. Zakładając konto w aplikacjach treningowych, godzimy się na przestrzeganie regulaminu. Faktem jest, że aplikacje typu Endomondo motywują do biegania, pozwalają porównać swoje wyniki z bliskim znajomym, ale to też wyrażenie przez nas zgody na dostęp do danych przez twórców aplikacji. Jeśli jesteś rygorystyczny w tego typu zbieraniu informacji, usuń lub nie zakładaj konta.
Warto korzystać z takich aplikacji, ale z głową. To my sami w największym stopniu jesteśmy odpowiedzialni za ochronę naszej prywatności w sieci. Korzystajmy, ale z głową.