Niezwykłe odkrycie. Co dzieje się z ciałem po roku na Ozempicu?
Niezwykłe odkrycie. Co dzieje się z ciałem po roku na Ozempicu? Fot. Shutterstock.

Mniejszy głód to niejedyny efekt działania semaglutydu. Z nowego badania przeprowadzonego przez amerykańskich naukowców wynika, że po kilkunastu miesiącach pacjenci nadal inaczej podchodzą do jedzenia, choć niektóre odczuwane wcześniej efekty leku stają się słabsze.

REKLAMA

Większy apetyt łatwo odebrać jako sygnał, że lek przestaje działać. Badanie sugeruje jednak, że te dwie rzeczy nie muszą iść ze sobą w parze.

Naukowcy sprawdzili, ile naprawdę jedzą pacjenci

W badaniu naukowców z University of Pennsylvania uczestniczyło 120 dorosłych osób z nadwagą lub otyłością. Jedni dostawali 2,4 mg semaglutydu, pozostali placebo. Badanie trwało 60 tygodni. Na początku oraz w 20., 40. i 60. tygodniu uczestnicy przechodzili w laboratorium podobny test. Po standardowym śniadaniu oceniali swój apetyt, a następnie dostawali obiad, podczas którego mogli jeść do syta. Naukowcy dokładnie mierzyli ilość spożytej energii.

Semaglutyd ograniczał spożycie kalorii również w późniejszych etapach badania. Po 20 tygodniach różnica między grupami wynosiła średnio 292 kcal. Po 40 tygodniach było to 240 kcal, a po 60 – 270 kcal. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie oznacza to, iż pacjenci jedli o tyle mniej w ciągu całej doby. Naukowcy mierzyli spożycie podczas jednego kontrolowanego posiłku.

Apetyt wracał, ale jedzenie nadal było ograniczone

Po 20 tygodniach uczestnicy przyjmujący semaglutyd odczuwali mniejszy głód i mieli większą kontrolę nad apetytem. Rzadziej też myśleli o jedzeniu. Później różnice stopniowo się zacierały. W 40. i 60. tygodniu nie odnotowano już istotnych statystycznie różnic między grupą przyjmującą semaglutyd a placebo w wielu subiektywnych ocenach apetytu. Innymi słowy, pacjenci po roku niekoniecznie czuli tak wyraźne działanie hamujące głód jak na początku terapii.

A jednak podczas kontrolowanego posiłku wciąż jedli mniej. To właśnie ten wynik naukowcy określają jako istotne rozróżnienie między tym, jak pacjent odczuwa swój apetyt, a tym, ile faktycznie zjada. Zdaniem badaczy jednym z powodów utrzymania niższej masy ciała może być mniejsze spożycie energii podczas stosowania semaglutydu.

Po 40 tygodniach waga zaczęła zwalniać

Wyniki dotyczące masy ciała również pokazują, że tempo zmian z czasem wyraźnie się zmieniało. Po 20 tygodniach uczestnicy przyjmujący semaglutyd stracili średnio 9,9 kg. Po 40 tygodniach było to około 15 kg, a po 60 tygodniach średnio 15,1 proc. wyjściowej masy ciała. W grupie placebo spadek wyniósł 3,4 proc. Między 40. a 60. tygodniem redukcja masy ciała była już znacznie wolniejsza. Mimo to uczestnicy nadal spożywali mniej kalorii niż osoby z grupy placebo.

Badanie nie oznacza więc, że semaglutyd po roku działa dokładnie tak samo jak na początku. Pokazuje raczej coś bardziej złożonego. Subiektywne poczucie mniejszego głodu może słabnąć, podczas gdy rzeczywiste spożycie jedzenia pozostaje niższe. Naukowcy zwracają jednak uwagę na ograniczenie badania. Kalorie oceniano na podstawie jednego kontrolowanego posiłku, a nie całego jadłospisu uczestników. Nie wiadomo więc, ile energii spożywali w ciągu całego dnia.

Badanie zostało opublikowane w "The American Journal of Clinical Nutrition" w 2026 r. i dotyczyło semaglutydu w dawce 2,4 mg.