
Japonki i sandały to nieodłączny element letniej garderoby. Dają stopom oddech podczas upałów, ale specjaliści zwracają uwagę, że ich codzienne noszenie nie zawsze wychodzi nam na zdrowie. Problemem nie jest jednak samo odkryte obuwie, lecz to, jakie modele wybieramy i jak długo w nich chodzimy.
Latem trudno wyobrazić sobie spacer po mieście czy wyjazd nad wodę bez lekkich sandałów albo japonek. Choć od lat budzą wątpliwości wielu ortopedów i podologów, którzy tłumaczą, dlaczego to najgorsze buty na lato, niektórzy eksperci przekonują, że nie trzeba całkowicie z nich rezygnować. Warto jednak wiedzieć, kiedy mogą zacząć szkodzić.
Nie same sandały są problemem. Liczy się sposób ich noszenia
Japonki od lat uchodzą za symbol letniej wygody. W tym sezonie wróciły do łask również w bardziej eleganckiej odsłonie – na niewielkim obcasie typu "kaczuszka". Jak zauważa ekspertka od trendów Angela Baidoo, właśnie takie modele należą dziś do najmodniejszych propozycji na lato. Są lekkie, łatwo je założyć i równie szybko zdjąć.
Moda to jednak jedno, a zdrowie stóp – drugie.
Podolog dr Helen Branthwaite z Royal College of Podiatry podkreśla, że twierdzenie, iż wszystkie sandały, klapki czy japonki są szkodliwe, jest zbyt dużym uproszczeniem. Jej zdaniem największy problem pojawia się wtedy, gdy przez większą część roku nosimy sztywne, zabudowane obuwie, a wraz z nadejściem upałów nagle przesiadamy się na cienkie, niemal pozbawione podparcia sandały.
W takiej sytuacji mięśnie i więzadła stopy muszą wykonać znacznie większą pracę niż wcześniej. To zwiększa ryzyko przeciążeń i różnych dolegliwości bólowych.
Jakie problemy mogą powodować źle dobrane sandały?
Najczęściej winne nie są same sandały, lecz ich konstrukcja – źle dobrane buty letnie mogą nam szkodzić nawet wtedy, gdy wyglądają niepozornie. Płaskie, cienkie podeszwy niemal nie amortyzują kroków i nie zapewniają odpowiedniego podparcia łuku stopy.
Efekt? Po dłuższym spacerze mogą pojawić się:
Specjaliści zwracają też uwagę na haluksy. Same sandały ich nie powodują, ale modele z bardzo wąskim przodem mogą nasilać problem lub przyspieszać jego rozwój u osób z predyspozycjami. Otwarte obuwie sprzyja również przesuszaniu skóry. Pięty szybciej twardnieją, a paznokcie mogą stać się bardziej kruche, jeśli nie zadbamy o regularną pielęgnację.
A kiedy lepiej zrezygnować z japonek?
Japonki świetnie sprawdzają się podczas krótkiego spaceru po plaży, przy basenie czy podczas wyjścia do sklepu. Nie są jednak uniwersalnym obuwiem na każdą okazję, a to, czy chodzenie w japonkach jest zdrowe, zależy przede wszystkim od sytuacji.
Podolodzy odradzają ich noszenie podczas:
Ratownicy górscy od lat tłumaczą zresztą, dlaczego lepiej nie iść w klapkach na Rysy. Poza tym im dłużej stopa pozostaje bez odpowiedniego wsparcia, tym większe ryzyko przeciążeń i urazów. Nie wszystkie letnie buty są jednak takie same. Zdaniem specjalistów warto zwrócić uwagę przede wszystkim na konstrukcję podeszwy.
Dobre sandały powinny zapewniać:
Jeżeli pięta lub palce wystają poza krawędź sandała, warto poszukać innego modelu. Podobnie wtedy, gdy już po kilku minutach noszenia pojawiają się otarcia lub uczucie dyskomfortu – warto zatem wiedzieć, jak nosić buty na gołe stopy i nie cierpieć.
Zobacz także
Modne alternatywy istnieją. Nie każda wygoda oznacza kompromis
Ekspertka od mody Angela Baidoo przekonuje, że osoby szukające większego komfortu nie są skazane wyłącznie na klasyczne japonki. Coraz większą popularnością cieszą się modele z profilowaną wkładką, które lepiej stabilizują stopę. Wśród przykładów wymienia sandały inspirowane rozwiązaniami ortopedycznymi, a także drewniane chodaki, które od lat wybierają osoby spędzające wiele godzin na nogach, m.in. pracownicy ochrony zdrowia czy gastronomii.
Alternatywą mogą być także sandały typu rybackiego, zapewniające większą stabilność, oraz koturny, które równomierniej rozkładają ciężar ciała niż klasyczne szpilki. Coraz częściej mówi się również o obuwiu barefoot. Jednak tutaj eksperci zalecają ostrożność. Stopa potrzebuje czasu, aby przyzwyczaić się do minimalistycznej podeszwy. Kupienie takich butów i wybranie się od razu na wielokilometrową wycieczkę może skończyć się bólem zamiast korzyściami.
Podolog dr Helen Branthwaite przypomina, że zdrowie stóp zależy nie tylko od wyboru odpowiedniego obuwia. Warto regularnie nawilżać skórę kremami z mocznikiem, obserwować, czy nie pojawiają się pęknięcia pięt lub zrogowacenia, a także pamiętać, że rozmiar stopy zmienia się wraz z wiekiem. Dlatego buty warto przymierzać przed zakupem, zamiast zakładać, że "od lat nosimy ten sam rozmiar".
Jeśli mimo zmiany obuwia ból stóp utrzymuje się przez dłuższy czas, najlepiej skonsultować się z podologiem lub ortopedą. Czasem źródłem problemu nie są same sandały, ale schorzenie, które wymaga odpowiedniego leczenia.


