
Blada cera, cienie pod oczami i nasilone wypadanie włosów mają świadczyć o tzw. twarzy ferrytynowej – przekonują użytkownicy TikToka. Lekarze nie kwestionują, że niedobór żelaza może odbijać się na wyglądzie. Zwracają jednak uwagę na jedną rzecz: sama twarz nie pozwala postawić diagnozy.
"Twarz ferrytynowa" to kolejny zdrowotny trend, który zyskał rozgłos na TikToku. Podobny scenariusz powtarzał się już wcześniej, gdy fibermaxxing podbijał TikToka. Choć jego źródłem jest rzeczywisty problem medyczny, eksperci studzą emocje. Wygląd może być wskazówką, ale nie zastąpi badań.
"Twarz ferrytynowa" nie jest terminem medycznym
Na TikToku nie brakuje nagrań, na których kobiety pokazują swoją twarz przed leczeniem niedoboru żelaza i po jego uzupełnieniu. Internauci wskazują na podobne cechy: bladą lub ziemistą cerę, cienie pod oczami, przesuszoną skórę czy przerzedzone włosy. Właśnie taki zestaw objawów zaczęto określać mianem "twarzy ferrytynowej".
Choć nazwa brzmi fachowo, nie funkcjonuje w medycynie i nie jest używana przez lekarzy. Ferrytyna to białko magazynujące żelazo w organizmie. Jej poziom pokazuje, ile żelaza organizm ma jeszcze w zapasie. Jeśli zaczyna spadać, to znak, że rezerwy stopniowo się kurczą. Nie znaczy to jednak, że niedobór można rozpoznać po twarzy.
Owszem, zbyt mała ilość żelaza może pogorszyć stan skóry, włosów i paznokci. Tyle że takie zmiany nie są niczym wyjątkowym. Podobnie organizm reaguje na odwodnienie, przewlekły stres, wahania hormonów, a czasem zwyczajnie na proces starzenia. Z tego powodu wygląd może być jedynie wskazówką, że warto wykonać badania. Sam w sobie nie stanowi podstawy do rozpoznania niedoboru żelaza.
Czym jest ferrytyna i dlaczego ma znaczenie?
Ferrytyna pełni funkcję magazynu żelaza. W praktyce ferrytyna a żelazo to dwa różne parametry, choć ściśle ze sobą powiązane. Kiedy jej poziom zaczyna się obniżać, organizm korzysta z wcześniej zgromadzonych zapasów. Dopiero później może dojść do rozwoju niedokrwistości z niedoboru żelaza.
Niedobór żelaza nie prowadzi od razu do anemii. Początkowo organizm korzysta z zapasów zgromadzonych w ferrytynie. Dopiero później spada poziom hemoglobiny i pojawia się niedokrwistość. Samo badanie laboratoryjne również nie wystarcza do postawienia rozpoznania. Lekarz bierze pod uwagę także zgłaszane dolegliwości i historię zdrowia pacjenta.
Organizm nie zawsze od razu pokazuje niedobór żelaza na zewnątrz. Częściej zaczyna od mniej charakterystycznych sygnałów, takich jak ciągłe zmęczenie i brak energii czy gorsze funkcjonowanie na co dzień.
Do najczęstszych objawów należą:
Żaden z tych objawów nie potwierdza niedoboru żelaza. Jeśli jednak utrzymują się przez dłuższy czas, warto zgłosić się do lekarza i wykonać odpowiednie badania.
Zobacz także
Kto jest najbardziej narażony na niedobór żelaza?
Najwięcej przypadków niedoboru żelaza dotyczy osób, które tracą go regularnie albo mają problem z jego przyswajaniem. To m.in. kobiety z obfitymi miesiączkami, kobiety w ciąży i po porodzie, ale także osoby na dietach roślinnych, sportowcy wytrzymałościowi oraz dawcy krwi. Ryzyko zwiększają również niektóre choroby przewodu pokarmowego. Jeśli pojawia się podejrzenie niedoboru, lekarz może zlecić badania krwi, w tym morfologię, ferrytynę oraz inne oznaczenia pokazujące stan gospodarki żelazowej.
"Twarz ferrytynowa" może być internetowym trendem, ale niedobór żelaza wymaga potwierdzenia badaniami. Samodzielne przyjmowanie suplementów z żelazem nie jest dobrym rozwiązaniem. Za niskim poziomem ferrytyny może stać nie tylko dieta, ale też inne zaburzenia, które wymagają zupełnie innego leczenia.


