Mówimy nie tylko ustami. Gesty pomagają nam rozgryźć gramatykę
Mówimy nie tylko ustami. Gesty pomagają nam rozgryźć gramatykę Fot. Unsplash.

Ruch dłoni, kiwanie głową i zmiana intonacji mogą wpływać na sposób, w jaki rozumiemy wypowiadane zdania. Naukowcy odkryli, że gesty nie tylko uzupełniają przekaz. Mogą również wspierać mózg w przetwarzaniu struktur gramatycznych, w tym zdań przeczących.

REKLAMA

Zanim padnie konkretne słowo, mózg może już otrzymać ważną wskazówkę. Badanie opublikowane w "PNAS" pokazuje, jak gesty i mowa współpracują ze sobą, pomagając nam zrozumieć komunikat.

Gesty pomagają zrozumieć to, czego nie widać

Kiedy ktoś wykonuje ruch naśladujący picie, łatwiej skojarzyć go ze słowem "pić". Tego rodzaju gesty wspierają rozumienie znaczenia wypowiedzi. Naukowcy z Instytutu Psycholingwistyki im. Maxa Plancka w Nijmegen postanowili sprawdzić, czy podobny mechanizm działa również w przypadku gramatyki. Naukowców interesowała przede wszystkim negacja. Zdanie "nie spałem" wymaga bowiem rozpoznania zarówno czynności, jak i informacji, że w rzeczywistości nie miała ona miejsca.

– Zrozumienie negacji jest wyzwaniem poznawczym, ponieważ wymaga od nas uświadomienia sobie, że coś nie ma miejsca, a nie tylko przetworzenia informacji bezpośrednio przedstawionej – w wywiadzie dla Medical Xpress wyjaśniła Hatice Zora, główna autorka badania.

"Nie" słyszymy od najmłodszych lat. Choć przeczenia są nieodłączną częścią komunikacji, naukowcy nadal nie wiedzą dokładnie, jak mózg je przetwarza, gdy towarzyszą im gesty i intonacja.

Turecki język pomógł sprawdzić reakcje mózgu

Turecki ma pod tym względem ciekawą cechę. Informacja o przeczeniu pojawia się w nim blisko końca zdania, ponieważ czasownik zwykle stoi na końcu. W angielskim jest inaczej – negacja najczęściej pojawia się przed czasownikiem. Odbiorca może więc dopiero po chwili dowiedzieć się, że opisywana czynność wcale się nie wydarzyła. Tureccy użytkownicy języka często wcześniej wykonują jednak charakterystyczny gest dłoni oznaczający przeczenie. Może on pojawić się jeszcze przed właściwym znacznikiem gramatycznym.

W badaniu uczestniczyły 24 osoby, dla których turecki był językiem ojczystym. Słuchały zdań przeczących, a naukowcy za pomocą EEG monitorowali aktywność ich mózgów. Bodźce prezentowano z wykorzystaniem cyfrowych awatarów. Badacze sprawdzali, jak uczestnicy reagują na różne sygnały negacji. W jednych próbach pojawiał się zarówno gest, jak i odpowiedni akcent, w innych tylko jeden z nich. Część zdań nie zawierała żadnego z tych sygnałów.

Mózg wykorzystuje gest, zanim pojawi się słowo „nie”

Wyniki pokazały, że gesty ułatwiały przetwarzanie zdań przeczących. Sam akcent okazywał się pomocny przede wszystkim wtedy, gdy towarzyszył mu gest. Sugeruje to, że sygnały wizualne i dźwiękowe mogą współpracować, zanim odbiorca otrzyma pełną informację gramatyczną.

– W językach, w których negacja występuje po czasowniku, gesty i prozodia stanowią istotne wsparcie – powiedziała Asli Ozyurek, główna badaczka z Zakładu Języka Multimodalnego.

Zdaniem badaczy gesty mogą pomagać odbiorcy wcześniej wychwycić przeczenie, zwłaszcza gdy pojawia się ono dopiero pod koniec zdania. Czy działa to tak samo w innych językach? Na razie nie ma na to odpowiedzi. Odkrycie ma szersze znaczenie dla badań nad językiem. Gesty mogą dostarczać mózgowi informacji gramatycznej wcześniej niż słowa, a tym samym wspierać rozumienie wypowiedzi w czasie rzeczywistym.

– Gramatyka nie jest przetwarzana w izolacji; powstaje ona dzięki zdolności mózgu do integrowania wielu sygnałów komunikacyjnych w czasie rzeczywistym – podkreśliła Hatice Zora.

Badanie dostarcza pierwszych dowodów neuropoznawczych na to, że gesty wpływają na przetwarzanie gramatyki. Być może więc ruchy dłoni, które często uznajemy za zwykły dodatek do rozmowy, są znacznie ważniejszą częścią języka, niż dotychczas sądziliśmy.