kobieta w kuchni
Ten olej wraca na polskie stoły. Serce może go polubić Fot. Unsplash.

Wśród olejów używanych na co dzień dominują rzepakowy i słonecznikowy, a do tego oliwa z oliwek. Olej rydzowy przez lata był znacznie mniej obecny w kuchni. Teraz znów można go znaleźć w sklepach i na lokalnych targach. Otrzymuje się go z nasion lnianki siewnej. Ma charakterystyczny smak, dobrze pasuje do prostych dań i zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe.

REKLAMA

To produkt, o którym przez lata można było niemal zapomnieć. W polskiej kuchni był jednak obecny przez dekady, a historia zapomnianego oleju rydzowego z lnianki i jego renesans w kosmetyce pokazują, że znów wraca do łask. Co ważne, jego wykorzystanie wcale nie wymaga wymyślania skomplikowanych przepisów.

Olej rydzowy to nie olej z grzybów

Sama nazwa może prowadzić na manowce. Olej rydzowy nie powstaje bowiem z grzybów. Tłoczy się go z nasion lnianki siewnej, zwanej także rydzem. To właśnie tej roślinie zawdzięczamy powiedzenie "lepszy rydz niż nic". W przeszłości lnianka była istotnym źródłem tłuszczu, zwłaszcza wtedy, gdy inne oleje nie były łatwo dostępne.

Dziś uwagę zwraca przede wszystkim jej smak. Olej rydzowy jest intensywny, lekko korzenny i orzechowy. W zależności od produktu mogą pojawić się w nim także nuty kojarzące się z cebulą albo gorczycą. Nie każdemu posmakuje przy pierwszym podejściu. Jego wyrazistość ma jednak tę zaletę, że do podkreślenia smaku potrawy wystarczy niewielka ilość.

Dobrze komponuje się z gotowanymi ziemniakami, twarogiem, śledziami czy kaszami. Można na jego bazie przygotować również dressing do sałatki. Trzeba tylko pamiętać o jednej rzeczy – oleju rydzowego nie powinno się podgrzewać. Najlepiej polać nim gotową potrawę już po zakończeniu gotowania.

Dlaczego warto włączyć go do diety?

Olej z lnianki dostarcza nienasyconych kwasów tłuszczowych. Wśród nich znajduje się kwas alfa-linolenowy (ALA), czyli przedstawiciel rodziny omega-3. Jest w nim również kwas linolowy należący do omega-6. Odpowiednia ilość i proporcje tłuszczów w diecie mają znaczenie dla funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego. Nie oznacza to jednak, że sam olej rydzowy może zapobiegać chorobom serca albo je leczyć.

Warto zwrócić uwagę także na witaminę E. To antyoksydant, który pomaga chronić komórki przed stresem oksydacyjnym. Nie ma przy tym potrzeby wymieniania wszystkich innych tłuszczów na olej z lnianki. Dieta powinna być przede wszystkim różnorodna. Olej rydzowy może być jednym z jej elementów i kolejnym sposobem na dostarczenie organizmowi wartościowych tłuszczów.

Gdzie kupić olej rydzowy i jak go przechowywać?

Na olej rydzowy nie trafimy w każdym sklepie. Można go szukać na lokalnych targach, w sklepach ze zdrową żywnością i bezpośrednio w niewielkich tłoczniach. Wiele z nich sprzedaje swoje produkty również przez internet.

Najlepiej sięgać po oleje tłoczone na zimno i nierafinowane, zapakowane w ciemne szkło. Takie opakowanie chroni tłuszcz przed światłem, które może przyspieszać jego degradację. Przezroczysta butelka wypada pod tym względem gorzej. Po otwarciu olej rydzowy najlepiej trzymać w lodówce. Nierafinowane tłuszcze łatwiej się utleniają, dlatego nie ma sensu kupować dużej butelki, jeśli używamy go tylko od czasu do czasu. W takim przypadku lepiej sprawdzi się opakowanie 250 ml.

Najprostszy sposób, by sprawdzić, czy ten tradycyjny tłuszcz rzeczywiście nam odpowiada? Ugotować ziemniaki i polać je niewielką ilością oleju rydzowego. Jego intensywny, lekko orzechowy smak od razu pokaże, czy warto dać mu miejsce w kuchni.