zestresowany mężczyzna przed laptopem
Praca mocno wpływa na nasze zdrowie psychiczne Fot. Unsplash

10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. To dobra okazja, by zwrócić uwagę na czynniki, które mogą odbijać się na naszym samopoczuciu, także w pracy. Z badania Deloitte wynika, że co trzeci pracownik w ciągu roku doświadczył aż 15 dużych zmian zawodowych.

REKLAMA

Reorganizacja, zmiana przełożonego, nowe obowiązki, wdrożenie nowego systemu, kolejna strategia firmy. Jeszcze niedawno każde z tych wydarzeń mogło oznaczać osobny etap, do którego zespół przygotowywał się z wyprzedzeniem. Dziś wszystko potrafi wydarzyć się naraz. Nowe zadania i wymagania dochodzą do tych, które pracownicy i tak mają już na głowie. Takie tempo może osłabiać zaangażowanie i utrudniać codzienne funkcjonowanie.

Praca pod ciągłą presją. Zmiany odbijają się na zdrowiu

Skalę problemu pokazuje raport 2026 Global Human Capital Trends firmy Deloitte. Aż 68 proc. badanych przyznało, że intensywne zmiany zawodowe pogorszyły ich dobrostan. Połowa zauważyła spadek zaangażowania, a 60 proc. odczuło większe obciążenie pracą.

Oczywiście nie każda zmiana działa na niekorzyść pracownika. Nowe obowiązki mogą sprzyjać rozwojowi, a technologia ułatwiać pracę. Trudności pojawiają się wtedy, gdy kolejne nowości nie dają czasu na naukę ani odpoczynek.

– Sama zmiana nie jest czymś złym. Może oznaczać awans, nową rolę albo sposób pracy, który docelowo okaże się lepszy. Każda zmiana wymaga od nas jednak wysiłku – mobilizuje nas do wyjścia z utartych schematów i nauki nowych kompetencji, co może prowadzić do dodatkowego obciążenia, także psychicznego – wyjaśnia dr hab. n. med. Andrzej Silczuk, psychiatra i ekspert Multi.Life.

W takich warunkach liczy się rezyliencja. To zdolność przystosowania się do trudności i powrotu do równowagi po okresie stresu. Nie oznacza, że przestajemy odczuwać napięcie, lecz że potrafimy sobie z nim poradzić.

Polacy chcą się rozwijać. Nie zawsze mają na to czas

Nowe obowiązki często wymagają zdobycia kolejnych umiejętności. Jednak samo udostępnienie szkolenia nie wystarczy, jeśli pracownik nie ma kiedy z niego skorzystać. Przy napiętym harmonogramie nauka może stać się kolejnym zadaniem do odhaczenia, zamiast realnym wsparciem.

Z badania Multi.Life wynika, że 82 proc. pracujących Polaków uznaje rozwój umiejętności za priorytet. Aż 90 proc. oczekuje w tym zakresie pomocy pracodawcy. Jednocześnie co trzeci badany nie uczestniczył w minionym roku w żadnych inicjatywach rozwojowych. Potrzeby są przy tym różnorodne. Dla 43 proc. ankietowanych ważna jest nauka dbania o zdrowie fizyczne. Kolejne 36 proc. chce wzmacniać odporność psychiczną, a 31 proc. rozwijać kompetencje związane z nowymi technologiami.

– Rozwój z jednej strony może być wynikiem zmian, ale powinien też je wyprzedzać. Stała możliwość rozwoju jest jednym z elementów budowania odporności w sytuacji zmiany – podkreśla Andrzej Silczuk.

Ekspert zwraca uwagę, że przygotowanie do nowych wyzwań obejmuje nie tylko kompetencje zawodowe, lecz także kondycję fizyczną i umiejętność radzenia sobie ze stresem. Nie zawsze potrzebny jest kilkugodzinny kurs. Czasem wystarczy krótki materiał instruktażowy, konsultacja ze specjalistą albo możliwość wymiany doświadczeń z innymi pracownikami. Istotne, by forma nauki odpowiadała rzeczywistym potrzebom.

– Ludzie chcą się rozwijać, ale nie każda potrzeba oznacza konieczność dokładania kolejnego kilkugodzinnego szkolenia do kalendarza – mówi Izabela Nasiłowska-Włodarek, Business Development Director w Benefit Systems.

Takie podejście promuje również Deloitte. Nauka powinna być częścią codziennej pracy, a nie kolejnym obowiązkiem realizowanym po godzinach. Pomóc mogą wzajemne szkolenie się w zespołach, coaching koleżeński i dostęp do wiedzy dokładnie wtedy, gdy pojawia się konkretny problem. Przykładem takiego rozwiązania jest platforma Multi.Life, oferująca m.in. kursy audio i wideo, materiały eksperckie oraz konsultacje online dotyczące zdrowia i rozwoju. Niezależnie od wybranego narzędzia jedno pozostaje kluczowe – pracownik potrzebuje czasu, by przyswoić wiedzę i wykorzystać ją w praktyce.

Zdrowie psychiczne w pracy. Nie warto czekać na kryzys

Kiedy zmiany stają się codziennością, łatwo przyzwyczaić się do ciągłego napięcia. Kolejne zadanie trzeba wykonać, nowe procedury opanować, a odpoczynek można przecież przełożyć na później. Tyle że wkrótce pojawia się następne wyzwanie.

Dlatego też obchodzony 10 października Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego przypomina o znaczeniu profilaktyki i dostępu do pomocy. To również okazja, by przyjrzeć się temu, jak funkcjonujemy zawodowo i jak dbać o zdrowie psychiczne w miejscu pracy. Okresowy stres nie musi oznaczać poważnych problemów, ale długotrwałe napięcie, trudności z regeneracją i poczucie przytłoczenia powinny zwrócić uwagę – zanim trzeba będzie szukać odpowiedzi na pytanie, jak pokonać wypalenie zawodowe.

Nie trzeba czekać, aż sytuacja stanie się kryzysowa, by poszukać wsparcia. Pomóc może rozmowa ze specjalistą, podobnie jak zmiana organizacji pracy czy ograniczenie nadmiernych obowiązków. Odpowiedzialność za adaptację spoczywa także na pracodawcy. Nie usunie on wszystkich stresujących czynników, ale może ułatwić pracownikowi odnalezienie się w nowej sytuacji. Pomagają w tym jasne zasady, realne oczekiwania i możliwość uzyskania wsparcia.

– Zdrowie psychiczne nie zaczyna się dopiero w momencie kryzysu. Wcześniej jest codzienne funkcjonowanie – to, jak radzimy sobie z obowiązkami, jak reagujemy na nowe wymagania i ile mamy przestrzeni, żeby się do nich dostosować – zaznacza Andrzej Silczuk.

Jak zaznacza ekspert, pracodawca nie odpowiada za wszystkie zmiany ani za zdrowie pracowników. Może jednak zadbać o dostęp do sprawdzonych informacji i fachowej pomocy, zanim problemy odbiją się na ich samopoczuciu.

W świecie nieustannych zmian liczy się więc nie tylko tempo przystosowania. Równie ważne są odpoczynek, rozpoznawanie własnych granic i możliwość skorzystania z pomocy. Rozwój zawodowy nie powinien odbywać się kosztem zdrowia, a skuteczne przeprowadzanie zespołu przez zmiany wymaga zaangażowania obu stron.