Kobieta głaskająca psa
Badacze sprawdzają jaki wpływ na nasze zdrowie psychiczne, a dokładniej odczuwanie stresu, ma kontakt z psem Fot. Unsplash

Kontakt z psem może wpływać na to, jak organizm reaguje na kolejne stresujące sytuacje. Naukowcy sprawdzili, czy znaczenie ma sam dotyk. Wyniki eksperymentu sugerują, że kilka minut głaskania czworonoga może przynieść korzyści, których nie odczuwamy od razu.

REKLAMA

Powrót do domu po trudnym dniu, merdający ogon i chwila spędzona na kanapie z pupilem. Dla wielu osób to codzienny sposób na odprężenie. Okazuje się jednak, że znaczenie może mieć nie tylko sama obecność zwierzęcia, lecz także fizyczny kontakt z nim.

Głaskanie psa a stres. Naukowcy sprawdzili, co dzieje się w organizmie

Czy głaskanie psa ułatwia radzenie sobie ze stresem? To pytanie postawili badacze z Uniwersytetu w Innsbrucku. W eksperymencie opisanym w "Biological Psychology" uczestniczyły 64 osoby wraz ze swoimi psami. Badani musieli zmierzyć się z dwoma zadaniami pod presją. W pierwszym odpowiadali na pytania z wiedzy ogólnej, w drugim wykonywali obliczenia w narzuconym tempie. Towarzyszyła temu obserwacja badacza i jego krytyczne uwagi.

Eksperyment przeprowadzono w dwóch wariantach. W jednym właściciele mogli swobodnie dotykać swoich psów, głaskać je i przytulać. W drugim zwierzęta pozostawały w pobliżu, ale na krótkiej smyczy, która uniemożliwiała kontakt fizyczny. Uczestnicy nadal mogli je widzieć i do nich mówić. Naukowcy monitorowali pracę serca i aktywność mózgu. Sprawdzali również, jak zmienia się samopoczucie uczestników. Chcieli ustalić, czy kontakt ze zwierzęciem pomaga szybciej odzyskać spokój po trudnym zadaniu.

Wyniki nie były jednoznaczne. Głaskanie psa nie przyspieszało uspokojenia tętna ani zmian aktywności mózgu. Parametry te wracały do normy w podobnym tempie u osób dotykających zwierzęcia i tych, które tylko przebywały obok. Różnica ujawniła się dopiero później.

Kilka minut z pupilem może mieć znaczenie przy kolejnym stresie

Po pierwszym zadaniu uczestnicy odpoczywali przez pięć minut. Jedni mogli w tym czasie głaskać psy, pozostali spędzali przerwę bez kontaktu ze zwierzętami. Potem wszyscy przystąpili do kolejnego stresującego zadania. Kontakt ze zwierzęciem przed kolejną stresującą sytuacją wiązał się ze słabszą reakcją biologiczną. U tych osób rejestrowano wyższy poziom fal alfa, co wskazywały zapisy aktywności mózgu.

Fale alfa wiąże się m.in. ze stanami spoczynku i mniejszym zaangażowaniem niektórych procesów poznawczych. Ich aktywność nie jest jednak prostym miernikiem stresu, dlatego wynik należy interpretować ostrożnie. Badanie sugeruje, że dotyk psa może wpływać na sposób, w jaki mózg reaguje na następne obciążenie, ale nie dowodzi, że stres znika dzięki głaskaniu. Co istotne, deklarowane samopoczucie uczestników nie zawsze pokrywało się z wynikami pomiarów fizjologicznych. To przypomnienie, że stres nie siedzi tylko w głowie, a subiektywne odczuwanie napięcia i reakcje organizmu nie muszą przebiegać identycznie.

Badacze wskazują więc na możliwy efekt ochronny kontaktu fizycznego. Nie chodzi o to, że pies natychmiast rozwiązuje problem, uspokaja wszystkie emocje czy sprawia, że trudna sytuacja przestaje być stresująca. Znaczenie może mieć raczej to, jak organizm przygotowuje się do kolejnego wyzwania (podobnie jak w przypadku badań, z których wynika, że muzyka naprawdę działa na stres, jeśli włączymy ją we właściwym momencie). Trzeba przy tym pamiętać o ograniczeniach eksperymentu. Wzięły w nim udział 64 osoby, a badanie przeprowadzono w warunkach laboratoryjnych. Nie wiadomo zatem, czy podobny efekt występuje w każdej codziennej sytuacji ani jak długo może się utrzymywać.

Dlaczego kontakt ze zwierzęciem może poprawiać samopoczucie?

Psy mogą wpływać nie tylko na nasze samopoczucie, lecz także na sposób, w jaki reagujemy na stres. Badacze od lat sprawdzają, jak kontakt ze zwierzętami oddziałuje na człowieka. Ich obecność może łagodzić samotność, dawać poczucie bliskości i pomagać w utrzymaniu codziennej rutyny.

Możliwe, że znaczenie ma fizyczny kontakt. U ludzi masaż i trzymanie za ręce mogą wpływać na reakcje organizmu oraz poziom napięcia. U psów niełatwo jednak oddzielić działanie głaskania od innych czynników, takich jak zaufanie do opiekuna czy poczucie bezpieczeństwa. Choć eksperyment dostarcza nowych informacji, nie pozwala wyciągać daleko idących wniosków. Sam fakt posiadania psa nie oznacza lepszego zdrowia psychicznego. Wpływ zwierzęcia na samopoczucie zależy również od sytuacji opiekuna i wymagań związanych z codzienną opieką.

Kontakt z psem może mieć znaczenie nie tylko dla chwilowego nastroju. Głaskanie zwierzęcia może pomóc się zrelaksować i rozładować napięcie po trudnym dniu. Przy długotrwałym stresie lub zaburzeniach lękowych nie zastąpi jednak profesjonalnej pomocy.