Zestresowany mężczyzna podpierający głowę jedną ręką
Naukowcy badają, czy i jaki wpływ na rozwój nowotworu ma życie w stresie i ciągłym napięciu Fot. Unsplash

Przewlekły stres może zaburzać sen, pogarszać samopoczucie i utrudniać codzienne funkcjonowanie. Ale czy zwiększa też ryzyko raka? Badanie ponad 4 mln osób nie wykazało, by stres psychiczny zwiększał ogólne ryzyko raka. To jednak nie oznacza, że długotrwałe napięcie można lekceważyć.

REKLAMA

Problemy w pracy, trudna sytuacja rodzinna czy nagłe zmiany potrafią wywołać silny stres. Cierpi wtedy sen, spada samopoczucie i trudniej radzić sobie z codziennymi sprawami. Czy takie napięcie może zwiększać ryzyko raka? Naukowcy wciąż szukają odpowiedzi. Dotychczasowe ustalenia nie pozwalają na jednoznaczne wnioski.

Co stres robi z organizmem? Kortyzol to nie cała historia

Stres uruchamia w organizmie reakcję alarmową. Do krwi trafiają wtedy m.in. adrenalina i kortyzol, które pomagają poradzić sobie z trudną sytuacją. Gdy napięcie nie mija przez długi czas, organizm może gorzej się regenerować. Naukowcy sprawdzają, czy długotrwały stres wpływa też na odporność i podtrzymuje stany zapalne.

Takie mechanizmy obserwowano w badaniach komórek i zwierząt. To jednak nie wystarczy, by stwierdzić, że stres wywołuje raka u ludzi. Organizm człowieka jest bardziej złożony. Na rozwój nowotworów wpływa zaś wiele czynników. Dlatego wyniki badań laboratoryjnych nie dają jednoznacznej odpowiedzi.

Stan psychiczny a rak

W badaniu opublikowanym w "Asia-Pacific Journal of Clinical Oncology" przeanalizowano dane ponad 4 milionów osób. Sprawdzono, czy stres, lęk i wypalenie zawodowe wiążą się z ryzykiem zachorowaniem na raka. Naukowcy nie znaleźli wyraźnego związku. Nie ma więc podstaw, by twierdzić, że samo życie w napięciu prowadzi do raka.

Stres może jednak zmieniać codzienne zachowania. Osoby, które długo zmagają się z napięciem, czasem częściej palą, piją alkohol, gorzej się odżywiają i rezygnują z ruchu. Zdarza im się też odkładać badania profilaktyczne. Właśnie takie czynniki wyraźnie zwiększają ryzyko zachorowania na raka. Dlatego warto skupić się na zmianie nawyków. Równie ważne jest szukanie pomocy u specjalistów.

Stres po diagnozie raka. Dlaczego wsparcie psychiczne jest ważne?

Diagnoza nowotworu może wywołać silny lęk i poczucie niepewności. Dochodzą do tego obawy o dalsze życie oraz trudności związane z leczeniem. Taki ciężar psychiczny bywa duży. W badaniu ponad 4600 osób z rakiem płuca pacjenci doświadczający silnego dystresu mieli gorsze wyniki leczenia i żyli krócej. Nie oznacza to jednak, że przyczyną był sam stres. Przebieg choroby zależy też od jej zaawansowania, ogólnego stanu pacjenta i reakcji organizmu na terapię.

Choroba nowotworowa to obciążenie nie tylko dla ciała, ale i dla psychiki. W radzeniu sobie z lękiem i codziennymi trudnościami może pomóc psychoonkolog. Takiego wsparcia warto szukać również w poradniach, szpitalach onkologicznych i organizacjach pacjenckich. Stres nie jest wyrokiem i nie należy obwiniać się za chorobę. Obecne dane nie potwierdzają, że sam w sobie stanowi bezpośrednią przyczynę raka. Nie warto jednak ignorować przewlekłego napięcia. Dbanie o zdrowie psychiczne, codzienne nawyki i profilaktykę daje więcej korzyści niż życie w obawie, że każda trudna sytuacja może doprowadzić do nowotworu.