
Zwykła sól kuchenna może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia, zwłaszcza gdy spożywamy jej za dużo. Naukowcy wskazują jednak na prostą alternatywę, która mogłaby każdego roku zapobiegać niemal 3 mln zgonów na świecie. Chodzi o produkt, który wygląda i smakuje podobnie, ale zawiera znacznie mniej sodu.
Wysokie ciśnienie nie musi dawać żadnych sygnałów ostrzegawczych. Mimo to z czasem prowadzi do uszkodzeń naczyń i obciąża ważne narządy, w tym serce i nerki. Ryzyko zwiększa dieta bogata w sól. Jej dużą ilość znajdziemy przede wszystkim w żywności przetworzonej.
Badacze z The George Institute for Global Health sprawdzili skutki zastąpienia tradycyjnej soli produktem wzbogaconym potasem. Analiza opublikowana w "Nature Health" przyniosła obiecujące wyniki, ale opierała się na modelowaniu.
Niemal 3 mln zgonów mniej rocznie. Co wyliczyli naukowcy?
Miliony zgonów i zachorowań rocznie można byłoby potencjalnie wyeliminować dzięki zmianie tak prostej jak wybór innej soli. Takie wnioski płyną z analizy danych ze 193 krajów. Według szacunków sól z chlorkiem potasu mogłaby zapobiec blisko 3 mln zgonów i ponad 10 mln nowych przypadków chorób. Bruce Neal podkreślał, że w niektórych krajach korzyści objęłyby nawet 10 proc. zgonów sercowo-naczyniowych.
Nie bez znaczenia jest to, ile sodu i potasu dostarczamy organizmowi. Ich niekorzystne proporcje, czyli dużo sodu i mało potasu, sprzyjają nadciśnieniu. To z kolei może prowadzić do udaru, zawału czy problemów z nerkami. Częściowe zastąpienie sodu chlorkiem potasu pomaga ograniczyć ten problem. W swoich prognozach badacze uwzględnili zarówno spożycie obu pierwiastków, jak i dane o zachorowaniach oraz zależności między ciśnieniem a ryzykiem powikłań. Są to jednak wyniki modelowania, a nie pewny scenariusz.
Sól potasowa zamiast zwykłej. Kto może z niej korzystać?
Sól potasowa przypomina tradycyjną i nadaje się do gotowania. Część chlorku sodu zastępuje się w niej chlorkiem potasu, dlatego zawiera mniej sodu, a więcej potasu. Już w 2025 r. WHO wskazała alternatywę dla tradycyjnej soli. W warunkowej rekomendacji organizacja zachęca dorosłych do wyboru produktów z mniejszą ilością sodu. Taki sposób ograniczania jego spożycia może przynieść korzyści przede wszystkim układowi krążenia.
Nie oznacza to jednak, że każdy może bez obaw zamienić zwykłą sól na potasową. WHO odradza takie rozwiązanie osobom z chorobami nerek i zaburzeniami wydalania potasu. Niepewność dotyczy również dzieci oraz kobiet w ciąży, u których bezpieczeństwo tej zmiany nie zostało odpowiednio sprawdzone. Potrzeba szukania skutecznych sposobów ograniczania spożycia sodu jest duża: nadciśnienie ma około 1,4 mld dorosłych, a choroby sercowo-naczyniowe spowodowały w 2023 r. około 19,2 mln zgonów. Sama zmiana soli nie rozwiąże jednak problemu i nie zastąpi leczenia.
Zobacz także
Nie każdy może używać soli potasowej. Ważne przeciwwskazania
Nie wszyscy mogą bez obaw sięgać po sól wzbogaconą potasem. Problem dotyczy przede wszystkim osób z zaawansowaną chorobą nerek, które mają trudności z pozbywaniem się nadmiaru tego pierwiastka. Jego nagromadzenie we krwi może wywołać hiperkaliemię, a w konsekwencji groźne arytmie. Naukowcy oszacowali, że stosowanie takiej soli mogłoby wiązać się z ok. 100 tys. dodatkowych zgonów z powodu hiperkaliemii. Z drugiej strony zapobiegłoby ok. 750 tys. śmierci związanych z chorobami układu krążenia. Korzyści przeważają, ale nie oznacza to, że można pominąć potencjalne zagrożenia.
Nefrolog Vivek Jha z The George Institute zwracał uwagę na ryzyko u osób z poważnymi chorobami nerek oraz pacjentów przyjmujących leki podnoszące stężenie potasu. W ich przypadku stosowanie takiej soli należy skonsultować z lekarzem. Znaczenie ma też źródło sodu w diecie. W Europie i Ameryce Północnej ponad 70 proc. jego spożycia wiąże się z żywnością przetworzoną i posiłkami restauracyjnymi. Sama wymiana soli w domowej solniczce nie wystarczy. Potrzebne będzie zaangażowanie producentów i gastronomii.
Powszechne stosowanie soli z potasem nie nastąpi z dnia na dzień. Analiza pokazuje jednak, że zmiana składu codziennego produktu może przynieść korzyści zdrowotne.


