Tętno zdradza więcej niż sądziliśmy. Organizm wysyła ukryte sygnały
Tętno zdradza więcej niż sądziliśmy. Organizm wysyła ukryte sygnały Fot. Unsplash.

Jeszcze niedawno tętno było dla większości z nas zwykłą liczbą. 60, 75, może 90 uderzeń na minutę. Nic więcej. Dziś lekarze i naukowcy patrzą jednak na serce znacznie uważniej – interesuje ich już nie tylko tempo pracy, ale też drobne odstępy między kolejnymi uderzeniami. Różnice liczone w milisekundach.

REKLAMA

I właśnie one potrafią powiedzieć zaskakująco dużo o stanie organizmu. O stresie. Regeneracji. Przemęczeniu. A czasem nawet o tym, jak starzeje się nasze ciało. Co ciekawe, wiele osób sprawdza te dane każdego dnia, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Wystarczy smartwatch albo opaska sportowa.

Serce nie powinno pracować jak zegarek

Intuicja podpowiada, że idealnie równy rytm serca to oznaka zdrowia. W praktyce jest odwrotnie. Zdrowe serce nie działa jak zegarek. Między kolejnymi uderzeniami pojawiają się niewielkie odchylenia. Raz przerwa trwa odrobinę dłużej, innym razem krócej. Tę zmienność określa się skrótem HRV, czyli Heart Rate Variability – zmienność rytmu serca. Dziś to jeden z najczęściej analizowanych parametrów w nowoczesnych urządzeniach monitorujących zdrowie.

Kardiolodzy tłumaczą, że wysokie HRV zwykle świadczy o większej elastyczności organizmu. Układ nerwowy sprawniej przełącza się wtedy między mobilizacją a odpoczynkiem. Mechanizm jest stosunkowo prosty. Gdy jesteśmy zestresowani, niewyspani albo intensywnie trenujemy, serce zaczyna bić szybciej i bardziej jednostajnie. Zmienność spada. Kiedy organizm odpoczywa, rytm staje się mniej przewidywalny, bardziej "płynny". Paradoks polega na tym, że właśnie ta delikatna nieregularność często oznacza dobrą kondycję.

Smartwatche mierzą dziś znacznie więcej niż liczbę kroków

Jeszcze kilka lat temu HRV interesowało głównie sportowców wyczynowych, trenerów i lekarzy. Dziś parametr pojawia się praktycznie w każdym nowoczesnym zegarku sportowym. I wielu użytkowników zaczęło traktować go bardzo serio. Dobrym przykładem jest Artem Kirillov – specjalista z branży technologii medycznych mieszkającego w Londynie. Przez lata ignorował potrzebę regeneracji. Trenował mimo zmęczenia, wychodząc z założenia, że więcej wysiłku zawsze przynosi lepsze efekty.

– Wolę dać z siebie więcej, nawet jeśli czuję się trochę niepewnie – stwierdził w wywiadzie dla BBC Kirillov.

Dopiero regularna obserwacja HRV zmieniła jego podejście. Gdy wskaźniki spadały, ograniczał trening albo wybierał lżejszą aktywność. Z czasem – jak sam przyznawał – nauczył się lepiej odczytywać sygnały wysyłane przez własny organizm. Podobne podejście coraz częściej pojawia się także poza światem sportu. Dla wielu osób HRV staje się codziennym wskaźnikiem przeciążenia i przemęczenia.

Organizm może utknąć w stanie ciągłego alarmu

Najbardziej interesujące okazuje się jednak powiązanie HRV ze zdrowiem psychicznym. Liczne badania pokazują, że osoby cierpiące na przewlekły lęk, depresję czy zespół stresu pourazowego (PTSD) często mają obniżoną zmienność rytmu serca. Organizm działa wtedy tak, jakby nieustannie spodziewał się zagrożenia. Trochę jak system wentylacji ustawiony wyłącznie na jeden tryb pracy. Jeśli nie potrafi dostosować się do zmieniających warunków, zaczyna działać mniej efektywnie. Podobnie reaguje przeciążony układ nerwowy.

Naukowcy podkreślają jednak jedną rzecz – HRV nie jest narzędziem diagnostycznym. Sam wynik nie pozwala stwierdzić depresji ani zaburzeń lękowych. Może być co najwyżej dodatkowym sygnałem ostrzegawczym. Właśnie dlatego lekarze z dystansem podchodzą do internetowych porad sugerujących, że smartwatch potrafi "wykryć depresję".

Zmienność rytmu serca może mieć związek ze starzeniem organizmu

Coraz więcej badań wskazuje też na zależność między zmiennością rytmu serca a procesami starzenia. Przewlekły stres zwiększa poziom stanów zapalnych w organizmie, a te odgrywają ważną rolę w rozwoju wielu chorób przewlekłych. Ponieważ HRV częściowo pokazuje, jak organizm radzi sobie z napięciem i regeneracją, część naukowców zaczęła traktować ten parametr jako potencjalny wskaźnik biologicznego wieku. To oczywiście nie oznacza, że wysoki wynik gwarantuje długowieczność.

Problem polega na tym, że na HRV wpływa niemal wszystko:

  • wiek,
  • sen,
  • aktywność fizyczna,
  • alkohol,
  • infekcje,
  • poziom stresu,
  • pora dnia.
  • Dlatego pojedynczy pomiar zwykle niewiele mówi. Znacznie ważniejsze staje się obserwowanie długoterminowych trendów.

    Oddech może uspokoić serce

    Część badaczy uważa, że HRV można świadomie poprawiać. Najczęściej mówi się tutaj o ćwiczeniach oddechowych. Podczas wdechu serce naturalnie lekko przyspiesza. Przy wydechu zwalnia. Powolny, kontrolowany oddech pomaga aktywować układ odpowiedzialny za regenerację i wyciszenie organizmu. Psychologowie zajmujący się biofeedbackiem często zalecają prosty schemat – cztery sekundy wdechu i sześć sekund wydechu powtarzane przez kilkanaście minut.

    Brzmi niepozornie. Mimo to część badań sugeruje, że regularne ćwiczenia oddechowe mogą poprawiać jakość snu, obniżać ciśnienie i łagodzić skutki przewlekłego stresu. Nie wszyscy eksperci są jednak przekonani, że samo "podbijanie" HRV powinno stać się celem samym w sobie. Wielu lekarzy uważa, że to raczej odbicie stylu życia niż parametr, który należy obsesyjnie poprawiać.

    Jedna liczba nie zastąpi zdrowego rozsądku

    Specjaliści zwracają uwagę, że bardzo łatwo wpaść dziś w pułapkę ciągłego monitorowania organizmu. Smartwatche generują ogromne ilości danych, ale nie wszystkie mają równie duże znaczenie. I właśnie tutaj pojawia się największy problem. Można codziennie analizować wykresy HRV, a jednocześnie ignorować podstawowe kwestie, jak np.:

  • chroniczny brak snu,
  • nadciśnienie,
  • złą dietę,
  • brak ruchu.
  • Tymczasem lekarze przypominają, że to nadal klasyczne wskaźniki zdrowia pozostają najważniejsze. Chodzi o ciśnienie krwi, wagę, obwód talii, czy poziom cholesterolu.

    – Każdy dorosły powinien znać te liczby, a większość ludzi nawet tego nie robi – mówi w wywiadzie dla BBC, Deepak Bhatt, dyrektor Mount Sinai Fuster Heart Hospital w Nowym Jorku w USA

    Oczywiście tętno rzeczywiście potrafi powiedzieć o nas zaskakująco dużo. Czasem szybciej niż my sami zdradza przemęczenie albo przewlekły stres. Bywa sygnałem, że organizm domaga się odpoczynku. Ale wciąż pozostaje tylko jednym elementem większej układanki.