
Jeszcze niedawno była kojarzona głównie z japońską ceremonią herbaty i modnymi kawiarniami. Dziś trafia do zupełnie innych miejsc – domowych kuchni, biur, codziennych kubków. Zwolennicy matchy mówią wprost: poprawia koncentrację, daje energię i wspiera organizm. Tylko co tak naprawdę dzieje się w ciele, gdy pijemy ją regularnie?
Wokół zielonego proszku narosło wiele obietnic. Część z nich nie jest wyłącznie marketingiem. Badania sugerują, że niektóre właściwości matchy mają swoje potwierdzenie w danych naukowych. Znaczenie mają przede wszystkim związki bioaktywne z liści zielonej herbaty – w przypadku matchy spożywane w całości, a nie tylko jako napar.
Czym właściwie jest matcha?
Matcha to sproszkowana zielona herbata wytwarzana z liści rośliny Camellia sinensis. Od klasycznej zielonej herbaty odróżnia ją przede wszystkim sposób uprawy. Na kilka tygodni przed zbiorami krzewy są zacieniane. Ograniczenie dostępu światła zwiększa zawartość chlorofilu i L-teaniny – związku odpowiadającego za charakterystyczny smak oraz część właściwości przypisywanych matchy.
Po zbiorach liście są parowane, suszone i mielone na drobny proszek. Efekt? Wypijając matchę, spożywamy całe liście, a wraz z nimi większą ilość substancji aktywnych niż podczas picia tradycyjnej zielonej herbaty.
Jakie działanie ma matcha?
Według ekspertów matcha ma kilka zaskakujących efektów:
Organizm może reagować z większym spokojem
Wśród regularnych użytkowników matchy często pojawia się jeden opis: wyciszenie. Odpowiada za nie głównie L-teanina – aminokwas oddziałujący na mózg. Badania sugerują, że może wspierać produkcję serotoniny i GABA, czyli neuroprzekaźników związanych z dobrym samopoczuciem. Efekt? Działanie uznawane za łagodniejsze i bardziej równomierne niż po kawie.
Łagodniejszy zastrzyk energii i lepsza koncentracja
Matcha zawiera kofeinę, choć zazwyczaj w mniejszych ilościach niż filiżanka kawy. To jednak nie sama kofeina budzi zainteresowanie naukowców, lecz jej połączenie z L-teaniną. Z jednej strony organizm otrzymuje dawkę energii. Z drugiej L-teanina może ograniczać nerwowość, rozdrażnienie czy nagłe "zjazdy", które część osób zna po wypiciu kawy. Efektem bywa większa czujność, lepsze skupienie i bardziej stabilny poziom energii przez kilka godzin.
Silna porcja przeciwutleniaczy
Matcha kryje w sobie katechiny – związki, którym przypisuje się silne właściwości antyoksydacyjne. Na pierwszy plan wysuwa się EGCG, czyli galusan epigallokatechiny. To właśnie one pomagają ograniczać działanie wolnych rodników, które z czasem uszkadzają komórki. Nic więc dziwnego, że diety bogate w antyoksydanty od lat łączy się z wolniejszym starzeniem i mniejszym ryzykiem chorób przewlekłych.
Wsparcie dla serca i naczyń krwionośnych
Korzyści mogą obejmować także układ krążenia. Katechiny obecne w zielonej herbacie od lat są przedmiotem badań dotyczących ich wpływu na poziom cholesterolu, trójglicerydów i ciśnienia tętniczego. Część analiz wskazuje, że osoby regularnie sięgające po zieloną herbatę częściej mają korzystniejszy profil lipidowy i niższe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Nie oznacza to jednak, że sama matcha rozwiązuje problemy kardiologiczne. Może być raczej jednym z elementów wspierających zdrowy styl życia.
Jelita również mogą odnieść korzyści
Jelita i żyjące w nich bakterie coraz częściej są tematem badań. Naukowcy przyglądają się też matchy. Niektóre analizy pokazują, że może ona wspierać dobre bakterie jelitowe i jednocześnie ograniczać rozwój tych mniej korzystnych. Dlatego mówi się o niej jako o możliwym wsparciu dla diety wspierającej pracę układu pokarmowego.
Pomoc w kontroli poziomu cukru
Naukowcy badają też wpływ matchy na poziom cukru we krwi. Niektóre jej składniki mogą poprawiać wrażliwość komórek na insulinę. W efekcie organizm sprawniej wykorzystuje glukozę. To jednak nie jest substytut leczenia ani odpowiedniej diety. Matcha może wspierać stabilny poziom cukru, ale nie zastępuje zaleceń lekarzy.
Możliwa ochrona przed nowotworami
Część badań laboratoryjnych sugeruje, że związki obecne w matchy mogą wpływać na spowolnienie namnażania komórek nowotworowych i ograniczać stres oksydacyjny w komórkach. Brzmi obiecująco, ale naukowcy są zgodni: to jeszcze nie powód do daleko idących wniosków. Matcha nie chroni przed nowotworami. Może być dodatkiem do zdrowej diety, ale nie zastąpi ani profilaktyki, ani aktywnego stylu życia, ani regularnych badań.
Wsparcie zrzucania zbędnych kilogramów
W mediach społecznościowych często można spotkać się z opiniami, że matcha pomaga schudnąć. Pewne podstawy ku temu istnieją. Zawarte w niej kofeina i EGCG mogą w niewielkim stopniu zwiększać termogenezę, czyli produkcję ciepła przez organizm. Przekłada się to na nieco wyższy wydatek energetyczny. Problem w tym, że efekt jest raczej umiarkowany. Samo picie matchy nie spowoduje spadku masy ciała bez zmian w diecie i regularnej aktywności fizycznej.
Zobacz także
Nie dla każdego. O tym warto pamiętać
Matcha uchodzi za bezpieczny napój, ale nie działa identycznie u wszystkich. Kofeina może powodować bezsenność, bóle głowy, rozdrażnienie lub niepokój. Ostrożność powinny zachować osoby na lekach i z chorobami przewlekłymi. W ich przypadku warto skonsultować regularne picie matchy z lekarzem. Jej popularność nie wynika jednak wyłącznie z charakterystycznego koloru. To napój bogaty w związki bioaktywne, które mogą wspierać koncentrację, układ krążenia, pracę jelit czy regulację poziomu cukru we krwi.
Warto jednak trzymać się realnych oczekiwań. Nawet najbardziej "modny" produkt nie działa w oderwaniu od stylu życia. Matcha może być dodatkiem do diety, ale nie zastąpi snu, ruchu i dobrze zbilansowanego jedzenia.


