dieta keto
Lek na cukrzycę i depresję? Dieta keto ma więcej zalet niż mogłoby się wydawać Fot. Unsplash.

Przez długi czas dieta ketogeniczna funkcjonowała głównie jako narzędzie do walki z nadprogramowymi kilogramami. Dziś temat wraca w badaniach z zupełnie innych powodów.

REKLAMA

Naukowcy sprawdzają, czy ograniczenie węglowodanów może wpływać na organizm szerzej, niż dotąd zakładano. W kręgu zainteresowań znalazły się między innymi depresja oporna na leczenie oraz cukrzyca typu 2. Pierwsze wyniki są intrygujące, choć do jednoznacznych wniosków wciąż jeszcze daleka droga.

Dieta keto pod lupą naukowców

Ketogeniczny model żywienia opiera się na wyraźnej zmianie proporcji makroskładników. Węglowodany są mocno ograniczone, tłuszcze stają się podstawowym źródłem energii, a białko pełni funkcję stabilizującą. W takim stanie organizm wchodzi w ketozę i zaczyna korzystać głównie z tłuszczów zamiast glukozy.

To dieta, która od lat wywołuje spory. Jedni przekonują, że można na tej diecie zeszczupleć. Inni widzą w niej model trudny do utrzymania i wymagający dużej dyscypliny. Ostatnie lata przynoszą jednak nowe dane. Pojawiają się prace sugerujące, że jej działanie może sięgać dalej niż tylko kontrola wagi, szczególnie w kontekście psychiki i metabolizmu.

W lutym 2026 roku w "JAMA Psychiatry" ukazało się badanie z udziałem 88 osób z Wielkiej Brytanii cierpiących na depresję oporną na leczenie. Uczestnicy w wieku od 18 do 65 lat zmagali się z ciężkimi objawami. Losowo przydzielono ich do dwóch grup:

  • Jedna – przez sześć tygodni stosowała dietę ketogeniczną, ograniczając węglowodany do maksymalnie 30 gramów dziennie.
  • Druga – otrzymała jadłospis oparty na produktach bogatych w związki fitochemiczne.
  • Po trzech miesiącach obserwacji odnotowano nieco lepsze wyniki w grupie keto. Nasilenie objawów depresyjnych zmniejszyło się tam średnio o około 10 punktów. W grupie kontrolnej poprawa wyniosła około 8 punktów.

    Wnioski? Na razie ostrożne. Autorzy publikacji wyraźnie studzą entuzjazm. Dr Min Gao z Uniwersytetu Oksfordzkiego podkreśla, że dieta ketogeniczna nie powinna być traktowana ani jako zamiennik leczenia depresji lekoopornej ani jako proste rozwiązanie problemu. Efekty? Umiarkowane. I przede wszystkim krótkoterminowe. Dlatego – jak zaznacza – potrzebne są większe badania, które pokażą, czy korzyści utrzymują się dłużej.

    Keto a poziom cukru we krwi

    W "Nature Communications" (luty 2026) opisano eksperyment dotyczący wpływu diety ketogenicznej na poziom glukozy. Badanie przeprowadzono na myszach z hiperglikemią, które podzielono na dwie grupy żywieniowe. Wyniki były obiecujące. U zwierząt na diecie keto poziom cukru wrócił do normy. Dodatkowo, przy jednoczesnej aktywności fizycznej, myszy osiągały lepszą wydolność niż te karmione standardowo. To spójne z obserwacjami u ludzi – wiadomo choćby, że spacer po obiedzie zmniejszy ryzyko cukrzycy. Warto jednak pamiętać: modele zwierzęce nie zawsze odzwierciedlają reakcje ludzkiego organizmu. Mimo to dostarczają istotnych danych o regulacji glukozy.

    Czy dieta ketogeniczna może prowadzić do remisji cukrzycy typu 2? Autorzy badania z "Journal of the Endocrine Society" (kwiecień 2026) sprawdzili to na 51 pacjentach w wieku 35–65 lat. Przez 12 tygodni część osób stosowała keto, pozostali dietę niskotłuszczową. Osoby z obu grup schudły, ale różnice ujawniły się w pracy trzustki. U uczestników na diecie ketogenicznej poprawiła się funkcja komórek beta. Wskazywał na to niższy poziom proinsuliny.

    Zdaniem badaczy ograniczenie węglowodanów może zmniejszać ich przeciążenie, co teoretycznie sprzyja lepszej kontroli glukozy i remisji choroby.

    Jest jednak jeden problem

    Na papierze wszystko wygląda obiecująco. W praktyce pojawia się jednak pytanie, które w przypadku diety ketogenicznej wraca jak bumerang. Nie o to, czy działa, ale jak długo da się ją utrzymać. Bardzo niski poziom węglowodanów to nie tylko zmiana menu. To codzienne decyzje, rezygnacje i konsekwencja, która z czasem bywa trudniejsza niż sama dieta. Dochodzą do tego koszty – sam makaron keto za 40 zł pokazuje, jak drogi potrafi być ten styl odżywiania. Dla wielu osób właśnie ten etap okazuje się decydujący.

    Dlatego badacze nie zamykają tematu. Chcą sprawdzić, czy efekty utrzymują się w dłuższym okresie i czy pacjenci są w stanie realnie stosować takie zalecenia. Zmienia się jednak perspektywa. Keto przestaje być jednowymiarowe. Coraz częściej pojawia się w kontekście szerszego wpływu na zdrowie, nie tylko masę ciała. Ale to wciąż obszar, w którym więcej jest pytań niż odpowiedzi.