Neurolog zdradza sposób na długowieczność. To prostsze, niż się wydaje
Neurolog zdradza sposób na długowieczność. To prostsze, niż się wydaje Fot. Unsplash.

Nie istnieje magiczna pigułka na młody mózg. Nie ma też jednej diety, która zatrzyma czas. Dr David Dodick, neurolog z wieloletnim doświadczeniem, uważa jednak, że mamy większy wpływ na własną sprawność, niż mogłoby się wydawać. Jego zdaniem klucz tkwi w prostych czynnościach powtarzanych każdego dnia.

REKLAMA

Długowieczność od lat fascynuje lekarzy i naukowców. Powstają badania dotyczące genów, nowych terapii oraz leków mających spowalniać proces starzenia. Coraz wyraźniej widać jednak, że długość życia i jego jakość zależą także od zwyczajnych wyborów. To, jak śpimy, jemy i jak często się ruszamy, może odbić się na kondycji mózgu na długo przed pojawieniem się pierwszych problemów.

Sen i ruch to fundament zdrowego mózgu

Pacjenci najczęściej trafiali do niego wtedy, gdy choroba zdążyła już odcisnąć swoje piętno. Po udarze. Z narastającymi problemami z pamięcią. Tak wyglądała codzienność dr. Davida Dodicka podczas blisko 30 lat pracy w Mayo Clinic. Z czasem zaczął zwracać uwagę na to, co poprzedzało diagnozę. W rozmowie z CNBC Make It przyznał, że wiele schorzeń neurologicznych rozwija się przez dziesięciolecia, zanim pacjent po raz pierwszy usłyszy ich nazwę.

Coraz częściej wracał do myśli, że pomoc pacjentowi nie musi zaczynać się dopiero po diagnozie. Skoro choroba rozwija się przez lata, równie wcześnie można próbować ograniczać ryzyko jej najpoważniejszych następstw. Dziś właśnie temu poświęca swoją pracę. Zajmuje się ograniczaniem ryzyka demencji, nowotworów i innych chorób przewlekłych. Nie oddziela przy tym mózgu od reszty organizmu. Jego zdaniem jedno nie funkcjonuje bez drugiego.

– Aby chronić mózg, trzeba chronić resztę ciała – zaznacza neurolog.

Jednym z filarów takiego podejścia pozostaje sen. Dodick przyznaje, że kiedyś nie przykładał do niego wystarczającej wagi. Dziś uważa go za jeden z najważniejszych elementów zdrowego stylu życia. Jak podkreśla, nie chodzi o perfekcję. Znacznie ważniejsza jest systematyczność i trzymanie się dobrych nawyków przez większość czasu.

Drugim fundamentem jest ruch. Neurolog zaleca minimum 150 minut umiarkowanej aktywności tygodniowo, czyli wysiłku, podczas którego oddech staje się szybszy, ale rozmowa nadal jest możliwa. Sam regularnie trenuje aerobowo, wykonuje interwały i nie rezygnuje z ćwiczeń siłowych. Właśnie aktywność fizyczną określa mianem najlepszej recepty, jaką lekarz może przepisać pacjentowi.

Szczególnie wysoko ocenia trening oporowy. Pomaga on utrzymać masę mięśniową wraz z wiekiem, a to przekłada się nie tylko na sprawność, lecz także na metabolizm, gospodarkę insulinową i pośrednio na zdrowie mózgu.

Mózg lubi nowe wyzwania

Zdaniem neurologa sama aktywność fizyczna to za mało. Mózg, podobnie jak mięśnie, potrzebuje regularnych wyzwań, by zachować sprawność. Neurolog poleca sięgać po aktywności, które nie pozwalają działać automatycznie. Nauka języka, gra na instrumencie, taniec czy boks wymagają jednocześnie ruchu, koncentracji i opanowywania nowych umiejętności.

– Mózg uwielbia, gdy prosimy go o zrobienie czegoś nowego, niezależnie od tego, czy jest to nauka gry na instrumencie, czy nauka języka – podkreśla Dodick.

Neurolog zwraca też uwagę na stres. Przewlekły stres nie pozostaje obojętny ani dla ciała, ani dla pracy mózgu. Dlatego Dodick stara się regularnie wyciszać. Najczęściej sięga po medytację, ćwiczenia oddechowe i biofeedback. Dodaje jednak, że równie dobrze sprawdzi się joga, pilates, modlitwa lub każda inna metoda pomagająca się wyciszyć.

Dieta MIND zamiast rewolucji na talerzu

Swoje codzienne menu Dodick opiera na diecie MIND. Ten model żywienia, łączący elementy diety śródziemnomorskiej i DASH, należy dziś do najlepiej przebadanych pod kątem wpływu na zdrowie mózgu. Podstawę stanowią warzywa, owoce, ryby, rośliny strączkowe, orzechy, drób i oliwa z oliwek. Produkty wysoko przetworzone oraz alkohol schodzą na dalszy plan.

Dodick przestrzega jednak przed gwałtownymi zmianami. Zamiast całkowicie przebudowywać styl życia w jeden dzień, radzi wprowadzać nowe nawyki stopniowo. Na początek wystarczy stosować je przez jeden lub dwa dni w tygodniu, a później systematycznie zwiększać ich udział.

– Nie wszystko trzeba robić od razu – przypomina.

Bliscy także wpływają na długowieczność

W rozmowie o długowieczności często pomija się jeszcze jeden element – relacje z innymi ludźmi. Tymczasem zdaniem Dodicka mają one ogromne znaczenie dla zdrowia. Sam dba o to, by regularnie spotykać się z rodziną i znajomymi, spacerować z żoną czy odwiedzać muzea. W jego ocenie dobre samopoczucie psychiczne ma realny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu.

Neurolog zaznacza jednak, że nawet najlepiej ułożone nawyki nie dają gwarancji uniknięcia choroby. Mogą za to zmniejszyć ryzyko wielu schorzeń i pomóc dłużej zachować sprawność. Większe zmiany w diecie, planie treningowym czy leczeniu warto wcześniej omówić z lekarzem, zwłaszcza w przypadku osób z chorobami przewlekłymi lub przyjmujących leki na stałe.