Oglądanie telewizji ogłupia? Nowe badanie daje do myślenia
Oglądanie telewizji ogłupia? Nowe badanie daje do myślenia Fot. Unsplash.

"Wyłącz telewizor, bo mózg ci zgnije". Dla wielu brzmi to jak klasyczny tekst rodziców z lat 90. Okazuje się, że stare powiedzenie może nie być całkiem oderwane od rzeczywistości. Po latach zmiany w strukturze mózgu częściej wykrywano u osób, które w średnim wieku regularnie oglądały telewizję.

REKLAMA

Badanie zwraca uwagę na coś, o czym mówi się znacznie rzadziej. Nie chodzi wyłącznie o siedzący tryb życia. Równie istotne może być to, jak wykorzystujemy czas spędzany na kanapie lub przy biurku.

Nie tylko siedzenie ma znaczenie

Badanie opublikowane w czasopiśmie "Alzheimer's & Dementia" objęło niemal 1700 osób uczestniczących w amerykańskim projekcie Atherosclerosis Risk in Communities (ARIC). Naukowcy zaczęli je obserwować pod koniec lat 80., gdy badani mieli średnio 53 lata. Wtedy pytali ich m.in. o czas spędzany przed telewizorem oraz liczbę godzin siedzenia w pracy.

Po ponad 20 latach uczestnicy ponownie trafili pod lupę badaczy. Tym razem sprawdzono ich mózgi za pomocą rezonansu magnetycznego. Wyniki dały badaczom sporo do myślenia.

Rezonans pokazał wyraźne różnice między uczestnikami. U osób, które często oglądały telewizję, częściej widoczne były zmiany w istocie białej. To właśnie one wiążą się z większym ryzykiem udaru, pogorszenia pamięci i demencji. Badacze zauważyli też mniejszą objętość obszarów mózgu odpowiedzialnych za pamięć.

Jak tłumaczy David Raichlen, profesor nauk biologicznych i antropologii z USC Dornsife oraz starszy autor badania, przez lata uwaga skupiała się głównie na tym, ile czasu spędzamy na siedząco. Wyniki sugerują jednak, że równie ważne jest to, co wtedy robimy. Samo siedzenie to tylko część układanki.

Telewizja wypadła gorzej niż praca przy biurku

Najciekawsze okazało się jednak coś innego. Sam fakt długiego siedzenia nie wyjaśniał zaobserwowanych różnic.

Postanowiono sprawdzić, czy wynik nie jest efektem innych czynników. Do analizy dorzucili m.in. aktywność fizyczną, masę ciała, cukrzycę, palenie i alkohol. Mimo to wniosek się nie zmienił – regularne oglądanie telewizji nadal wiązało się z częstszymi zmianami w mózgu.

Zaskoczeniem było to, że wielogodzinne siedzenie w pracy nie wiązało się z podobnym efektem. U części z nich rezonans wykazał nawet większą objętość płatów czołowych i potylicznych oraz mniej zmian w istocie białej.

Zdaniem autorów może to wynikać z charakteru wykonywanych czynności. Praca przy biurku często wymaga skupienia, analizowania informacji i rozwiązywania problemów. Mózg pozostaje aktywny. Bierne oglądanie telewizji dostarcza takich bodźców znacznie mniej.

Naukowcy apelują o ostrożność

Choć wyniki brzmią niepokojąco, naukowcy nie wyciągają pochopnych wniosków. Wyniki badania nie oznaczają, że telewizor "niszczy" mózg. Naukowcy znaleźli jedynie zależność między częstym oglądaniem programów a późniejszymi zmianami w jego strukturze. Nie udowodnili jednak, że jedno jest przyczyną drugiego.

Jest jednak kilka rzeczy, o których warto pamiętać. Dane dotyczące codziennych nawyków pochodziły od samych uczestników, więc mogły nie być w pełni precyzyjne. Poza tym na początku projektu badanym nie wykonano rezonansu mózgu. To uniemożliwiło określenie, czy zmiany pojawiły się przed zwiększeniem czasu spędzanego przed telewizorem, czy dopiero później.

Na uwagę zasługuje także różnica między płciami. U mężczyzn zaobserwowana zależność była wyraźniejsza niż u kobiet, ale naukowcy nie wiedzą jeszcze, z czego może wynikać. Mimo tych zastrzeżeń wyniki dają do myślenia. W dbaniu o zdrowie mózgu liczyć się może nie tylko aktywność fizyczna, ale też jak spędzamy czas przed ekranem. Istotne jest to, czy odpoczynek sprowadza się wyłącznie do biernego oglądania telewizji.

Natan Feter, autor korespondencyjny badania, zwraca uwagę, że zalecenia dotyczące ograniczania siedzącego trybu życia mogą wymagać szerszego spojrzenia. Liczy się nie tylko liczba godzin spędzonych na krześle czy kanapie, ale także to, co wtedy robimy.