
Co drugi Polak mówi, że w ciągu dnia brakuje mu energii. Problem ze snem deklaruje z kolei ponad 4 na 10 osób. Przy takim zestawieniu łatwo zrzucić zmęczenie na stres, nadmiar obowiązków albo szybkie tempo życia. Lekarze od lat przypominają jednak, że przyczyna może być dużo bardziej prozaiczna. Po prostu śpimy za mało.
Zmęczenie stało się dla wielu osób niemal stałym elementem codzienności. Kawa rano, kolejna po południu, a wieczorem jeszcze kilka godzin przed ekranem. Organizm może jednak w pewnym momencie upomnieć się o swoje.
Co drugi Polak narzeka na brak energii. Sen może mieć z tym wiele wspólnego
Dane dotyczące samopoczucia Polaków nie wyglądają najlepiej. Z badania przywołanego przez "Business Insider Polska" wynika, że 50 proc. respondentów odczuwało ostatnio brak energii w ciągu dnia, a 43 proc. zmagało się z problemami ze snem. Co trzeci badany szybko się męczył nawet podczas wykonywania podstawowych czynności.
To nie musi oznaczać, że połowa Polaków cierpi na zaburzenia snu. Wyniki pokazują jednak, jak powszechne są problemy ze snem i brak energii. A te dwa zjawiska często idą ze sobą w parze. Nie bez powodu. Sen nie jest po prostu przerwą od codziennych zajęć. W czasie nocnego odpoczynku organizm przeprowadza szereg procesów potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania. Gdy regularnie skracamy sen, konsekwencje mogą pojawić się już następnego dnia.
American Academy of Sleep Medicine zaleca, by dorosły człowiek regularnie przeznaczał na sen co najmniej 7 godzin każdej nocy. Sama długość snu to jednak nie wszystko. Liczy się także jego jakość, stałe pory oraz regularny rytm dobowy.
Tymczasem wiele osób traktuje 5–6 godzin snu jako coś zupełnie normalnego. Często przekonujemy samych siebie, że "taki już mamy organizm" albo że brak snu nadrobimy w weekend. Problem w tym, że jeśli niedosypianie trwa tygodniami lub miesiącami, organizm niekoniecznie przyzwyczaja się do takiego trybu. Możemy po prostu coraz słabiej zauważać, jak bardzo jesteśmy niewyspani.
Wieczorem nie masz już siły? Organizm może domagać się snu
Zmęczenie pod koniec dnia samo w sobie nie jest niczym niepokojącym. Po kilku godzinach pracy, nauki, zajmowania się domem czy dziećmi trudno oczekiwać, że wieczorem będziemy pełni energii. Inaczej wygląda sytuacja, gdy senność pojawia się każdego dnia, a organizm zaczyna "wyłączać się" znacznie wcześniej, niż byśmy chcieli. Szczególnie jeśli rano budzimy się bez poczucia wypoczęcia.
Niedobór snu może wpływać na koncentrację, pamięć i szybkość reakcji. Niewyspana osoba łatwiej popełnia błędy, dłużej wykonuje zadania i ma większe problemy ze skupieniem uwagi. W ciągu dnia może też pojawić się rozdrażnienie albo obniżony nastrój.
Organizm może wysyłać również mniej oczywiste sygnały. Jednym z nich jest większy apetyt. Przy niedoborze snu zmienia się regulacja hormonów związanych z głodem i sytością, co może sprawiać, że częściej mamy ochotę na jedzenie, zwłaszcza wysokokaloryczne przekąski. Na dłuższą metę konsekwencje są poważniejsze. Przewlekłe niedosypianie wiąże się z większym ryzykiem m.in. nadciśnienia, chorób serca, cukrzycy typu 2, otyłości, udaru i depresji. Może również osłabiać zdolność organizmu do reagowania na infekcje.
Co sprawia, że śpimy za krótko? Czasami chodzi o pracę zmianową albo opiekę nad małym dzieckiem, gdy niewyspany rodzic odlicza kolejne krótkie noce. Częściej jednak sami przesuwamy porę pójścia do łóżka. Wieczór wydaje się jedynym momentem, który możemy przeznaczyć na serial, media społecznościowe, granie czy rozmowę ze znajomymi. Dochodzi do tego stres. Kładziemy się do łóżka, ale myśli nadal krążą wokół pracy, rachunków, obowiązków i tego, co trzeba zrobić następnego dnia. W efekcie nawet odpowiednio długa noc nie zawsze daje poczucie pełnej regeneracji.
Dalsza częsć artykułu poniżej.
Zobacz także
Weekend nie naprawi wszystkiego. Kiedy zmęczenie powinno zaniepokoić?
Wiele osób funkcjonuje według podobnego rytmu: w tygodniu śpi po pięć lub sześć godzin, a w weekend próbuje nadrobić zaległości. Dłuższy sen może wtedy poprawić samopoczucie, ale nie wystarczy, by regularnie wyrównywać niedobór snu.
Regularność ma tu większe znaczenie niż pojedyncze zmiany. Kładzenie się spać i wstawanie o podobnych porach pomaga utrzymać stabilny rytm dobowy. Wieczorem dobrze ograniczyć telefon i komputer, a w sypialni zadbać o ciszę, zaciemnienie i niższą temperaturę. W ciągu dnia nie powinno też zabraknąć ruchu. To podstawowe zasady higieny snu, które zalecają również instytucje zajmujące się zdrowiem publicznym.
Warto jednak pamiętać, że nie każde przewlekłe zmęczenie można wytłumaczyć zbyt krótkim snem.
Przespana noc, a rano nadal brakuje energii? Jeśli taki scenariusz powtarza się każdego dnia, problem może wymagać dokładniejszej diagnostyki. Szczególnie niepokojąca jest silna senność w ciągu dnia oraz zasypianie w sytuacjach, w których trudno to uznać za normalne. Przyczyną mogą być m.in. bezdech senny, niedokrwistość, zaburzenia hormonalne lub inne problemy zdrowotne.
Nie warto też ignorować senności za kierownicą. Niedobór snu pogarsza uwagę, czas reakcji i zdolność podejmowania decyzji. Według danych National Heart, Lung, and Blood Institute niedobór snu może zwiększać liczbę błędów i wypadków, a po kilku nocach ze skróconym snem funkcjonowanie może wyraźnie się pogorszyć.
Skala problemu jest widoczna także w innych badaniach. Z raportu "Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością" wynika, że 51 proc. Polaków nadal często odczuwa zmęczenie mimo odpoczynku. 39 proc. badanych przyznaje natomiast, że nie potrafi naprawdę się zrelaksować, nawet gdy ma na to czas. To pokazuje, że problem nie kończy się wraz z wyjazdem na urlop. Jeśli przez cały rok funkcjonujemy na granicy swoich możliwości, kilka dni wolnego może nie wystarczyć, by odzyskać pełną energię.
Dlatego uporczywe zmęczenie warto potraktować nie jako cechę charakteru czy cenę intensywnego życia, lecz jako sygnał organizmu. Czasem rozwiązaniem rzeczywiście jest mniej obowiązków i więcej odpoczynku. Czasem wystarczy przestać skracać noc o kolejną godzinę. A jeśli mimo odpowiedniej ilości snu problem nie znika, warto sprawdzić, czy za brakiem energii nie stoi coś więcej.


