Koniec urlopu bez szoku. 3 kroki do łagodnego powrotu do biura
Koniec urlopu bez szoku. 3 kroki do łagodnego powrotu do biura Fot. Unsplash.

Urlop się skończył. Walizka wróciła do szafy, zdjęcia z wyjazdu zostały w telefonie, a rano znów trzeba wstać do pracy. Po kilku dniach odpoczynku powrót do obowiązków może dać się we znaki. Trudniej się skupić, szybciej pojawia się zmęczenie, a sama myśl o otwarciu służbowej skrzynki potrafi skutecznie popsuć humor. Na szczęście można sobie ten powrót ułatwić.

REKLAMA

Kilka prostych decyzji warto podjąć jeszcze przed wyjazdem. Inne przydadzą się już po powrocie, kiedy trzeba na nowo wejść w rytm pracy.

1. Zacznij odpoczywać jeszcze przed urlopem

Skuteczny urlop powinien oznaczać również odcięcie od pracy. Sprawdzanie służbowych maili i odbieranie telefonu sprawiają, że trudno naprawdę wyłączyć się z obowiązków. Przed wyjazdem dobrze więc przygotować zastępstwo, przekazać współpracownikom najważniejsze informacje i ustawić autoresponder.

Warto też nie planować powrotu na ostatnią chwilę. Jeden lub dwa dni między zakończeniem wyjazdu a pierwszym dniem pracy dają czas na rozpakowanie walizek, odespanie podróży i powrót do normalnego rytmu dnia. To niewielki bufor, ale potrafi znacząco zmniejszyć napięcie.

2. Pierwszy dzień potraktuj jak rozbieg

Po urlopie na biurku może czekać kilkadziesiąt maili, kilka nowych zadań i kalendarz pełen spotkań. Kuszące jest, żeby wszystko nadrobić od razu. To jednak prosty sposób na jeszcze większe zmęczenie. Zamiast rzucać się na zaległości, najpierw sprawdź, co wydarzyło się podczas twojej nieobecności. Ustal najważniejsze zadania i dopiero potem zabierz się za pracę. Nie każda wiadomość wymaga odpowiedzi natychmiast, a nie każde zadanie jest naprawdę pilne.

Pomaga również spojrzenie na urlop z innej strony. Zamiast myśleć wyłącznie o tym, że wakacje się skończyły, warto przypomnieć sobie, co udało się dzięki nim zyskać. Odpoczynek ma przecież służyć temu, żebyśmy mieli więcej energii na kolejne tygodnie, a nie żebyśmy wracali do pracy z poczuciem straty.

3. Nie próbuj "odrobić" wakacji

Powrót do pracy nie musi oznaczać, że z dnia na dzień wrócimy też do całego rytmu sprzed urlopu. Późniejsze godziny snu, inne posiłki czy przerwa od treningów nie wymagają żadnego "odrabiania". Nie trzeba też karać się za to, że podczas wyjazdu pozwoliliśmy sobie na więcej luzu.

Zamiast restrykcyjnej diety czy głodówki lepiej wrócić do regularnych posiłków, zadbać o nawodnienie i częściej sięgać po warzywa. Podobnie z aktywnością. Spacer, rower czy lekki trening będą lepszym początkiem niż próba nadrobienia dwóch tygodni ćwiczeń w jeden dzień. Nie warto też oszczędzać na śnie. Odpowiednia ilość odpoczynku pomaga utrzymać koncentrację, reguluje apetyt i zwiększa odporność na stres.

I jeszcze jedno – nie wszystko musi wydarzyć się podczas jednego urlopu. Krótsze wyjazdy, wolne weekendy czy jednodniowe wypady za miasto mogą być dobrym sposobem na regularną regenerację. Dzięki temu kolejny powrót do pracy nie musi przypominać gwałtownego zderzenia z rzeczywistością.