
Liczenie kalorii, zakazy i kolejne próby zrzucenia kilogramów – tak najczęściej wygląda wyobrażenie o odchudzaniu. Nowe badanie pokazuje jednak, że w przypadku mężczyzn bariera może pojawić się jeszcze przed wejściem na dietę. Problemem okazuje się sposób mówienia o redukcji masy ciała.
Naukowcy wskazują, że dostępne programy nie zawsze są tworzone z myślą o tym, czego mężczyźni faktycznie potrzebują i czego oczekują.
Dieta kojarzy im się głównie z ograniczeniami
Badacze z Anglia Ruskin University przeprowadzili wywiady z 24 mężczyznami z Wielkiej Brytanii. Wszyscy mieli co najmniej 30 lat i doświadczenie z nadmierną masą ciała. Wcześniej uczestniczyli w programie odchudzania albo dopiero zamierzali rozpocząć walkę z dodatkowymi kilogramami. Odpowiedzi uczestników, opublikowane w czasopiśmie "PLOS One", pokazały, że samo słowo "dieta" budziło u wielu z nich negatywne skojarzenia. Nie widzieli w nim przede wszystkim sposobu na poprawę zdrowia. Dieta oznaczała raczej rezygnację z ulubionych potraw i narzucenie sobie szeregu ograniczeń.
Na tym jednak nie kończył się problem. Część mężczyzn uważała, że odchudzanie jest tematem kojarzonym przede wszystkim z kobietami. Zwracali uwagę, że o dietach częściej mówi się w kobiecych magazynach i mediach społecznościowych. Dla niektórych udział w takim programie mógłby być wręcz krępujący. To ważne również z innego powodu. Nadmierna masa ciała jest wśród mężczyzn bardzo częsta. Według najnowszych danych NHS England nadwagę lub otyłość ma 70 proc. mężczyzn w Anglii. Wśród kobiet odsetek ten wynosi 62 proc.
Zamiast diety – wyzwanie
Samo hasło "dieta" nie działało na uczestników szczególnie zachęcająco. Większą ochotę na zmianę wywoływały propozycje przedstawione jako wyzwanie, element rywalizacji albo sposób na wspólne spędzenie czasu z partnerem.
Badacze zwracają też uwagę na znaczenie szybkich i zauważalnych efektów. Dobrym rozwiązaniem mogłyby być nagrody pojawiające się już na początku programu. Nie chodzi przy tym wyłącznie o wskazania wagi. Dla części osób większą motywacją może być poprawa siły, kondycji czy wytrzymałości. W praktyce mogą to być choćby sportowe wyzwania albo konkretne cele związane z aktywnością fizyczną. Dla części mężczyzn taki przekaz może być znacznie bardziej przekonujący niż proste stwierdzenie: "jesteś na diecie".
Zobacz także
Duże znaczenie ma partnerka
W badaniu wyraźnie zaznaczyła się jeszcze jedna kwestia. Chodzi o rolę bliskich osób. Uczestnicy często mówili, że wsparcie żony lub partnerki pomagało im utrzymać nowe nawyki i nie rezygnować po kilku tygodniach. Co ciekawe, w części przypadków to partnerka wychodziła z inicjatywą zmiany diety. Mężczyźni często uznawali, że ma większą wiedzę na temat odżywiania i odchudzania, dlatego to jej powierzali pierwsze kroki w tym kierunku.
Programy kierowane do mężczyzn warto więc projektować tak, aby miejsce znalazło się w nich także dla partnerów. W zmianie codziennych przyzwyczajeń może pomóc również ktoś z otoczenia – znajomy, mentor lub bliska osoba, która będzie motywować i wspierać uczestnika. Na razie trudno jednak mówić o ostatecznych wnioskach. Badanie objęło zaledwie 24 osoby. Aby potwierdzić wyniki, naukowcy potrzebują analiz z udziałem większej i bardziej zróżnicowanej grupy mężczyzn.
Wyniki wskazują mimo to na ważną rzecz. Skuteczna walka z nadmierną masą ciała nie zawsze musi zaczynać się od kolejnej restrykcyjnej diety. Czasem pierwszą przeszkodą jest sposób, w jaki w ogóle o niej mówimy.


