Wszyscy pytali o dietę cud. Badacze wskazali absolutnego zwycięzcę
Wszyscy pytali o dietę cud. Badacze wskazali absolutnego zwycięzcę Fot. Unsplash.

Dieta może pomóc nie tylko zgubić zbędne kilogramy. Ważne jest również to, co dzieje się przy okazji z poziomem cukru, insuliną czy wątrobą. Naukowcy porównali pod tym kątem trzy popularne sposoby żywienia. Jednoznacznie najlepiej wypadła dieta ketogeniczna.

REKLAMA

To właśnie przy niej naukowcy zaobserwowali największą poprawę gospodarki cukrowej i funkcjonowania wątroby. Jest tu jednak coś, co może zaskakiwać. Mimo bardzo wysokiej zawartości tłuszczu w jadłospisie dieta keto nie doprowadziła do wzrostu poziomu tłuszczów ani cholesterolu we krwi.

Trzy diety i jeden cel

Za badaniem stoją naukowcy z Washington University School of Medicine. Do eksperymentu zaprosili 42 osoby z otyłością, stłuszczeniem wątroby oraz stanem przedcukrzycowym.

Na tym podobieństwa między grupami właściwie się kończyły. Ich jadłospisy różniły się bowiem bardzo mocno. W diecie ketogenicznej aż 73 proc. energii pochodziło z tłuszczu, a zaledwie 4 proc. z węglowodanów. Przy diecie niskotłuszczowej było odwrotnie – 70 proc. kalorii dostarczały węglowodany, a 15 proc. tłuszcz. Trzecia grupa jadła według zasad diety śródziemnomorskiej. Królowały w niej warzywa, oliwa z oliwek i orzechy, natomiast ryby i nabiał pojawiały się w umiarkowanych ilościach.

Badacze nie pozostawili ochotników samych z zaleceniami. To istotny szczegół tego eksperymentu. Posiłki były przygotowywane i dostarczane uczestnikom przez zespół badawczy. Dodatkowo raz w tygodniu każdy z nich spotykał się z dietetykiem. Ilość kalorii w posiłkach dobrano tak, by w ciągu około pięciu miesięcy uczestnicy stracili mniej więcej 10 proc. masy ciała. Badaczy interesowało jednak nie tylko to, ile kilogramów udało się zgubić. Sprawdzali też, jak poszczególne diety wpływały na metabolizm.

Keto najlepiej poprawiała metabolizm

Każda z trzech diet przyniosła rezultaty. Uczestnicy tracili na wadze, a wraz z tym poprawiała się ich wrażliwość na insulinę. Organizm sprawniej radził sobie również z kontrolowaniem poziomu glukozy.

Różnice stały się wyraźne, gdy naukowcy przyjrzeli się bliżej zdrowiu metabolicznemu uczestników. Po czterech–pięciu miesiącach około połowa osób z grupy keto nie miała już stanu przedcukrzycowego. W grupie stosującej dietę śródziemnomorską dotyczyło to 29 proc. uczestników. Przy diecie niskotłuszczowej poprawa była znacznie rzadsza – odnotowano ją u zaledwie 7 proc. osób. Różnica była widoczna także w wątrobie. W grupie stosującej dietę ketogeniczną zawartość tłuszczu w tym narządzie zmniejszyła się średnio o 67 proc. Dla porównania, u uczestników pozostałych diet spadek wyniósł 45 proc.

Na korzyść diety ketogenicznej przemawiały także wyniki badań hormonalnych. To w tej grupie stężenie glukagonu było najwyższe. Hormon ten odgrywa ważną rolę w wykorzystywaniu przez organizm zgromadzonych zapasów energii, również tłuszczu zmagazynowanego w wątrobie. U osób na keto zaobserwowano też największy spadek insuliny.

Dużo tłuszczu, a cholesterol nie wzrósł

Dieta ketogeniczna ma opinię sposobu żywienia, w którym tłuszczów jest bardzo dużo. I to właśnie dlatego wciąż wraca pytanie, czy taka dieta jest zdrowa. W badaniu rzeczywiście było ich znacznie więcej niż w pozostałych jadłospisach. Mimo to badacze nie stwierdzili wzrostu poziomu tłuszczów we krwi ani cholesterolu u uczestników z tej grupy.

– Wiemy, że utrata masy ciała może poprawiać zdrowie metaboliczne u osób z otyłością. Nasze dane sugerują, że jeśli ktoś ma dużą zawartość tłuszczu w wątrobie i stan przedcukrzycowy, ograniczenie spożycia węglowodanów może wywierać istotne działanie terapeutyczne na metabolizm wykraczające poza sam efekt utraty masy ciała – podkreśla Samuel Klein z Washington University School of Medicine w St. Louis.

Dieta może być czymś więcej niż sposobem na zgubienie kilogramów. Nawet w czasach, gdy Ozempic i Mounjaro biją rekordy sprzedaży. Jej skład wpływa również na to, jak organizm radzi sobie z cukrem i tłuszczem. Nie oznacza to jednak, że każdy powinien przejść na keto.

Entuzjazm studzą także ograniczenia samego badania. Wzięły w nim udział zaledwie 42 osoby, a eksperyment trwał około pięciu miesięcy. Nie była to też przypadkowa grupa zdrowych ochotników. Wszyscy uczestnicy zmagali się z otyłością, stłuszczeniem wątroby i stanem przedcukrzycowym. Dlatego wyników nie można jeszcze traktować jako dowodu, że keto sprawdzi się równie dobrze u każdego.

Wnioski są mimo wszystko ciekawe. Pokazują, że przy odchudzaniu znaczenie może mieć nie tylko liczba dostarczanych kalorii. Równie ważne może być to, z czego te kalorie pochodzą.